Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

  • Odpowiedzi 837
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano
3 godziny temu, Element Wojny napisał(a):

fajnie to wyglądało na materiałach promocyjnych, ile zmieniliśmy, dodaliśmy, poprawiliśmy... a potem człowiek patrzy jak koleś lata po wyspie w towarzystwie babochłopów, z tak ubogim systemem walki że szkoda gadać, i się zastanawia o co był ten cały szum. 

Przecież ta seria zawsze była przeciętna, nie wiem zatem skąd nagle to zdziwienie ze np. walka bez szału, walka w tej serii zawsze była uboga, sztywna i nudna, taki Shadow of Mordor niszczy każdego Assassyna pod względem gameplayu, Black Flag i tak jest tytułem wybitnym patrząc na inne gry z tej serii, kiedyś przynajmniej te gry miały piękne bogate światy i klimat, teraz te nowożytne odsłony nawet klimatu już nie mają a grafika to trochę jednak za mało żeby sprzedać grę, boleśnie się o tym przekonał Ubisoft z Assassin's Creed Shadows i Star Wars Outlaws.

Opublikowano
2 godziny temu, slafec napisał(a):

Np. Capcom robi to samo z serią RE i nikomu to nie przeszkadza. Nowe gry na przemian z remake'ami.

 

AC Hexe, miejmy nadzieję, wprowadzi nieco świeżości po długim okresie zastoju z mechanikami rpg.

A pisałem gdzieś, że robi tak tylko Ubisoft? Dwa, skala zmian na przestrzeni lat w serii Resident Evil, jest zauważalnie większa niż w serii AC. A i tak ludzie narzekają, nie wiem skąd twierdzenie, że nikomu to nie przeszkadza. 

 

Patrząc na to jak seria od lat wygląda, nie wprowadzi. Patrząc na Shadows, można przypuszczać jakie elementy wprowadzi na pewno.

Opublikowano

Co takiego zmieniło się w RE po 2017 roku? Od tego czasu formuła jest prawie taka sama w każdej odsłonie. To niezadowolenie to chyba jakieś pojedyncze głosy :)

Ubi z kolei ma rzeszę oddanych antyfanów i czegokolwiek nie zrobią, i tak będzie źle.

Opublikowano (edytowane)
16 godzin temu, DITMD napisał(a):

Wystarczy się trochę pokręcić po wyspie i bez problemu można znaleźć w miarę normalnie wyglądające kobiety, ale jak ktoś chce psa uderzyć, to kij zawsze się znajdzie. Zwłaszcza że npce tutaj to przekrój całego społeczeństwa. Są grubi, chudzi, wysocy, niscy, ładni, brzydcy, brudni, czyści, bogaci i biedni.

3751950-20260710183646-1.png3751950-20260710225244-1.png

3751950-20260710225542-1.png3751950-20260710230322-1.png

Wszędzie te :dupa:i pirackie skarby już nawet do mnie dotarły :hihot:😉

16 godzin temu, GordonLameman napisał(a):

Dokładnie. 
 

Chłop ogląda streamy i ciągle komentuje grę, której nie chce kupić. Czy można robić coś glupszego? :) 

 

16 godzin temu, JeanPepin napisał(a):

Jak w prawie każdym temacie gdzie znajdą się brzydkie dupy, komentarz ww. jegomościa nt. musi być :E 

 

14 godzin temu, dawidoxx napisał(a):

A ten dalej jęczy ze NPC brzydkie :E 

Nie ma cycków, nie ma gry :hahaha:

Edytowane przez azgan
Opublikowano
5 godzin temu, zozolek napisał(a):

Ukoncze gothica, wskocze na karaiby a potem do wieska 3.5 🙃.

Jest cukierkowo, ładnie, streak kille wjeżdzają, nawet jakaś fabuła się znajdzie 🤪

Goticzek cudny jest :lovin:👍

  • Upvote 1
Opublikowano
34 minuty temu, slafec napisał(a):

Co takiego zmieniło się w RE po 2017 roku? Od tego czasu formuła jest prawie taka sama w każdej odsłonie. To niezadowolenie to chyba jakieś pojedyncze głosy :)

 

Ubi z kolei ma rzeszę oddanych antyfanów i czegokolwiek nie zrobią, i tak będzie źle.

A dlaczego po 2017? Bo lepiej pasuje do postawionej tezy? Capcom sporo eksperymentował z formą, co widać choćby po RE7 czy RE5. W obrębie całej serii było znacznie więcej zmian, gdzie w AC zasadniczo była jedna - w momencie wydania Origins i wejścia w klimaty erpegowe. A i tak narzekano na zbyt duży nacisk na akcję w przypadku RE5 i RE6, kosztem elementów przygodowych. Narzekano na obcięty content w przypadku RE3 Remake. Fakt, mniej niż w przypadku AC, ale wynika to z tego, że Capcom lepiej sobie radził z wprowadzaniem zmian w kluczowych momentach, a jego rimejki to rimejki pełną gębą jak RE2: Remake. A przecież Ubi Black Flag Resynced również nazywa rimejkiem, co w tym kontekście brzmi śmiesznie. Obie serie pod tym względem prezentują się więc zgoła inaczej. 

 

Nie wiem, to może niech zaczną robić coś dobrze? Bo jak na razie średnio im to wychodzi, w przeciwieństwie do wspomnianego Capcomu. Nigdy nie zastanawiałeś się skąd się bierze ta krytyka, choćby na przykładzie Shadows? To serio nie jest żadna tajemnica. 

  • Upvote 2
Opublikowano

Jedna firma może zrobić odgrzewanego kotleta i ludzie będą ją za to propsować. Inna zrobi dokładnie to samo i zostanie zjechana. Podwójne standardy wśród graczy to norma. Shadows dostało po dupie głównie przez Yasuke. 

  • Upvote 2
Opublikowano
5 godzin temu, Vulc napisał(a):

A dlaczego po 2017? Bo lepiej pasuje do postawionej tezy? Capcom sporo eksperymentował z formą, co widać choćby po RE7 czy RE5. W obrębie całej serii było znacznie więcej zmian, gdzie w AC zasadniczo była jedna - w momencie wydania Origins i wejścia w klimaty erpegowe. A i tak narzekano na zbyt duży nacisk na akcję w przypadku RE5 i RE6, kosztem elementów przygodowych. Narzekano na obcięty content w przypadku RE3 Remake. Fakt, mniej niż w przypadku AC, ale wynika to z tego, że Capcom lepiej sobie radził z wprowadzaniem zmian w kluczowych momentach, a jego rimejki to rimejki pełną gębą jak RE2: Remake. A przecież Ubi Black Flag Resynced również nazywa rimejkiem, co w tym kontekście brzmi śmiesznie. Obie serie pod tym względem prezentują się więc zgoła inaczej. 

 

Nie wiem, to może niech zaczną robić coś dobrze? Bo jak na razie średnio im to wychodzi, w przeciwieństwie do wspomnianego Capcomu. Nigdy nie zastanawiałeś się skąd się bierze ta krytyka, choćby na przykładzie Shadows? To serio nie jest żadna tajemnica. 

Bo wraz z Biohazard wyrobili sobie formułę, której od lat nie zmieniają (blisko 10 lat). To samo było z Origins od Ubi. Pytanie, czy (a właściwie kiedy) ludziom przejedzą się survival horrory na jedno kopyto.

 

Wiadomo, że Ubi ma jeszcze milion innych, mniejszych/ większych problemów, ale jeśli chodzi o remake BF to dowieźli. Zarówno recenzenci jak i  gracze są zadowoleni. Nie widzę tu szczytu bezczelności, albo jakiegoś upadku.

W ogóle to mam inne spojrzenie na remastery/remakei bo np. jak mnie jakaś seria ominęła to cieszę się, że akurat jest odświeżenie. Gdybym teraz zaczynał przygodę z AC to byłbym zachwycony.

Opublikowano

Widzisz, a nadal robią to lepiej niż Ubi. Mimo tego nie zdziwiłbym się gdyby się to w końcu przejadło. Na szczęście Capcom ma znacznie bogatsze portfolio niż francuska firma. 

 

Tak, tylko nie czarujmy się, poprzeczka nie była wysoko zawieszona. Co tam było nie do dowiezienia? Spoko, zawsze się znajdą ludzie, którzy w coś nie grali, ale niczego to z mojej perspektywy nie zmienia. 

Opublikowano
10 godzin temu, Vulc napisał(a):

Na szczęście Capcom ma znacznie bogatsze portfolio niż francuska firma. 

Bo te gry sa po prostu krotsze i sie nie przejadaja ;)  gdyby taki asayn byl mniejszej skali to tez by sie tak nie przejadal jak teraz :D 

Opublikowano
1 godzinę temu, Phoenix. napisał(a):

Bo te gry sa po prostu krotsze i sie nie przejadaja ;)  gdyby taki asayn byl mniejszej skali to tez by sie tak nie przejadal jak teraz :D 

To prawda, zwłaszcza w kontekście Odyssey i Valhalli, które były opasłe do granic możliwości. Natomiast w przypadku serii tak intensywnie eksploatowanej przez lata, skala już nie ma większego znaczenia. Mirage było trochę mniejsze i nic to tej grze nie pomogło. 

Opublikowano
35 minut temu, Vulc napisał(a):

Mirage było trochę mniejsze i nic to tej grze nie pomogło. 

Miałem wręcz odwrotnie - miło wspominam i ukończyłem z przyjemnością właśnie jako odskocznię od Valhalli i próbę powrotu do starej formuły, a że dodatkowo było to ze sobą splecione fabularnie to poznałem dodatkowe wątki, których nie było w Valhalli.

  • Upvote 1
Opublikowano

Ja dostałem grę w prezencie i odpadłem po 5h. Nowa czy stara formuła, obie są mocno wyeksploatowane. Klasyczna przez dziesiątki kolejnych części, a zapoczątkowana w Origins przez absurdalnie duże Odyssey i Valhallę, gdzie postawiono głównie na ilość.

Opublikowano (edytowane)

Po wymęczeniu Valhali (bez dodatków, nie dałem rady, pierwszy AC którego nie wykasowałem) Mirage był tym takim AC jaki chciałem, mapa była znacznie mniejsza, nie było to tak rozwleczony na siłę jak Valhala i Odyseja te gry były po prostu za duże. A Mirage fajny, zwięzły i trochę tego ducha początku serii było czuć. 

 

Może kiedyś się skusze na Resynced, i sobie znowu popływam bez celu słuchając Drunken Sailora i innych szant 😁 lubię pirackie klimaty.

Edytowane przez AndrzejTrg
Opublikowano
56 minut temu, Vulc napisał(a):

To prawda, zwłaszcza w kontekście Odyssey i Valhalli, które były opasłe do granic możliwości. Natomiast w przypadku serii tak intensywnie eksploatowanej przez lata, skala już nie ma większego znaczenia. Mirage było trochę mniejsze i nic to tej grze nie pomogło. 

35h i 43h to nie są jakieś duże gry. Ale tak to jest jak w Ubishitach wszystko się robi.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...