Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)
10 minut temu, Klakier1984 napisał(a):

ale jakby nie czarować to są święta Bożego Narodzenia i tyle.

dla Ciebie, wychowanego w Polsce, w duchu katolicyzmu, tak. Tyle, że my mówimy o wielomiliardowym korpo zatrudniającym ludzi z dosłowie całego globu. W okresie dla nas bożonarodzeniowym, w tym samym czasie mamy (tak kontrowersyjną ostatnio w Polsce) chanukę czy kwanzaa z Afryki, czy prawosławie kilka dni później.
Organizując jedną "neutralną imprezę" pod współnym sztandarem można odhaczyć wszystko - pracownicy happy, bo mają świąteczne party, HR zadowolone, bo PR zrobiony, marudy będą niepocieszone, bo nie można się przyczepić, by kogoś dyskryminowali.

  

10 minut temu, Klakier1984 napisał(a):

Gdyby ktoś mi złożył życzenia z okazji świąt zimowych jak to @Badalaman napisał to bym porostu popatrzył na niego jak na debila. 

10 minut temu, Klakier1984 napisał(a):

Ze świąt państwowych też zrezygnujemy żeby ludzie z innych państw u nas nie czuli się urażeni?

W dalszym ciągu, przekładasz to na swoją polsko-katolicką bańkę - firmy nie kierują się chrześcijańskim kodeksem moralnym, tylko tym co jest dla nich ważne (zwłaszcza wizerunkowo). 

Swoją drogą w mojej firmie obchodzimy święto niepodległości kraju, z którego firma pochodzi (skrócone godziny/dzień wolny, bonus) - czy mam to odrzucać, bo mnie to rusza jako polaka, czy co? :E 

Edytowane przez huudyy
Opublikowano (edytowane)
4 minuty temu, Klakier1984 napisał(a):

Ano w kwestii jakiejś wspólnej imprezy w firmie "mutikulti" to naturalnie masz rację. Dziwne by było gdyby wszystkich w takim towarzystwie zmuszali do łamania opłatkiem :E

ale opłatek też był, tyle, że nikogo do niego nie zmuszali :E Kto chciał, to łamał wafla i składał życzenia, kto nie chciał to mógł robić co chciał. Oprócz tego były nawet kolędy, Mikołaj, pierogi z kapustą i prezenty, nikt się nie czepiał, że tak naprawdę to "Christmas Party", a nie "Winter holiday party", bo to tylko metka.

Edytowane przez huudyy
Opublikowano

@Klakier1984 Nawet nie chodzi o jakieś multikulturowe korpo. Tak samo u nas w całościowo polskim zespole, wśród pracowników umysłowych jest sporo osób niewierzących, w tym kilka po apostazji.

Dyrekcja chcąc zrobić spotaknie dla wszystkich, a nie może połowy, musiała już ładnych parę lat temu zrezygnować z typowo katolickiej wersji(jakiś opłatek itd) na rzecz po prostu świąt czy świąt zimowych, w każdym razie bez elementów religijnych.

 

Właściwie to w rodzinie jak robimy dużą imprezę z okazji świąt(wigilie) to dośc podobnie. Byłoby dziwnie jakby część się "łamała opłatkiem" a część nie, w tym są dzieci niewierzące, nie tylko dorośli. W efekcie od paru lat jedna osoba skłąda takie ogólne życzenia i wszyscy zadowoleni, unika się powtarzania w kółko jakiejś formułki czy innych dziwnych życzeń.

Opublikowano

Bruksela kapituluje. Nie będzie całkowitego zakazu aut spalinowych w UE

 

Cytat

Komisja Europejska wycofuje się z całkowitego zakazu sprzedaży w krajach Unii Europejskiej nowych samochodów spalinowych od 2035 roku. Jednocześnie chce nałożyć inny wymóg na branżę motoryzacyjną. Bruksela proponuje, aby producenci samochodów od 2035 r. wykazywali się redukcją emisji CO2 o 90 procent.

wiedzialem ze to nie wejdzie :E

Opublikowano (edytowane)
28 minut temu, hwdp43 napisał(a):

wiedzialem ze to nie wejdzie :E

Tylko to w zasadzie niczego nie zmienia. Limit 90% będzie oznaczać, że kupno auta spalinowego będzie po prostu nieopłacalne. Nie wspominając już o nikłym wyborze modeli jaki będzie panował na rynku. Najprawdopodobniej zostaną tylko hybrydy plug-in.

 

Wśród tych informacji brakuje jednej jeszcze ważniejszej. Unia rozważa wymuszenie EV w firmach od 2030 roku. 

Jak wiadomo, 2/3 nowych aut ląduje w firmach. A gdzie potem one idą? No właśnie. Może się okazać, że adaptacja EV wystrzeli, bo używane spalinówki będą białymi krukami.

Edytowane przez MaxaM
Opublikowano
2 godziny temu, Badalamann napisał(a):

@Klakier1984 Nawet nie chodzi o jakieś multikulturowe korpo. Tak samo u nas w całościowo polskim zespole, wśród pracowników umysłowych jest sporo osób niewierzących, w tym kilka po apostazji.

Dyrekcja chcąc zrobić spotaknie dla wszystkich, a nie może połowy, musiała już ładnych parę lat temu zrezygnować z typowo katolickiej wersji(jakiś opłatek itd) na rzecz po prostu świąt czy świąt zimowych, w każdym razie bez elementów religijnych.

 

Właściwie to w rodzinie jak robimy dużą imprezę z okazji świąt(wigilie) to dośc podobnie. Byłoby dziwnie jakby część się "łamała opłatkiem" a część nie, w tym są dzieci niewierzące, nie tylko dorośli. W efekcie od paru lat jedna osoba skłąda takie ogólne życzenia i wszyscy zadowoleni, unika się powtarzania w kółko jakiejś formułki czy innych dziwnych życzeń.

Nie rozumiem jaki to wielki problem dla niewierzących połamać się opłatkiem? To nie tylko związane z religią, ale też zwyczajem i tradycją. Niech choinki też wyrzucą :) 

Opublikowano
8 minut temu, hubio napisał(a):

Nie rozumiem jaki to wielki problem dla niewierzących połamać się opłatkiem? To nie tylko związane z religią, ale też zwyczajem i tradycją. Niech choinki też wyrzucą :) 

To zupełnie inna kwestia. Jest jednak sporo grono "nowoczesnych" ludzi, którzy mają tradycję w 4 literach i co zrobisz jak nic nie zrobisz ? ;)

Opublikowano
11 minut temu, hubio napisał(a):

Nie rozumiem jaki to wielki problem dla niewierzących połamać się opłatkiem? To nie tylko związane z religią, ale też zwyczajem i tradycją. Niech choinki też wyrzucą :) 

Ja przestałem być wierzący dłuższy czas temu. Ale mam rodzinę wierząca. Obrządki traktuje jako obyczaj i w tych najważniejszych po prostu uczestniczę. 

Opublikowano

@Suchy211 już do wielu lat święta Bożego Narodzenia są wspólnym czasem radości i szczęścia zarówno dla wierzących jak i niewierzących... Zaryzykuję tezę, że nawet wierzący w 80% obchodzą jak niewierzący tj. nie idą na pasterkę (choć ta nieobowiązkowa) ale też nie idą do kościoła w I albo II dzień co jest obowiązkowe . Sam zaliczam się do tej grupy choć jestem osobą wierzącą, ale nie do końca jestem przekonany czy KK przekazuje to w 100% jak jest naprawdę :) Wiem... 600 lat temu miałbym za to wjazd świętej inkwizycji o 6 rano. Dzisiaj mogę o tym pisać publicznie :) Z pewnością cały cywilizowany świat przyswoił sobie te święta na swój sposób. Nawet w Azji, przecież nie chrześcijańskiej są wszędzie symbole tych świąt. To święto jest świętem wszystkich. Po prostu.

Opublikowano

Jako ateista, opłatkiem (takim śmiesznym chipsem) dzielę się tylko z najbliższą rodziną, natomiast nie wyobrażam sobie takich akcji w zakładzie pracy. Traktuje to jako część tradycji polegającej na składaniu życzeń i chyba nie ma sensu na wprowadzanie zamieszania podczas rodzinnego spotkania.

Opublikowano (edytowane)

@trepek

Zapowiedziany silnik hybrydowy (na razie nie było mowy o plug-in, ale kto wie) jest rozwiązaniem na tu i teraz aby niwelować obecne kary za każdy gram CO2 ponad limit.

Na razie VW jasno wyznacza przyszłość. Za rogiem jest ID.Polo, zaraz potem ID.Cross, a potem ID.Golf i nie będzie nowych odpowiedników spalinowych. Przynajmniej tak mówi VW na obecny moment.

 

Co do imprez firmowych. Przecież to nie są kameralne spotkania przy malutkim stole w 5 osób gdzie nie jako jesteś 'zmuszony' do konkretnych czynności i każdy na ciebie patrzy.

To są z reguły duże imprezy. Kto chce ten się dzieli opłatkiem, a kto nie chce, to nie i nawet nikt tego nie zauważy. Trochę szukacie problemu na siłę :) 

 

 

Edytowane przez MaxaM
Opublikowano

https://businessinsider.com.pl/gospodarka/amerykanskie-firmy-pod-presja-ue-waszyngton-zapowiada-srodki-odwetowe/w1vceyb

 

O, kolejna akcja będąca jakby efektem szkolenia Trumpistów przez ekspertó z Kremla.

 

wszędzie jest rusofobia, rosje się źle traktuje. Teraz Trump mówi, że wstrętna Unia  źle traktuje ichnie firmy :E

 

Mamy pozwolić tym wielkim korpo na nas nasrać, a jak poprosimy "ale nie na twarz, co?" to jest to prześladowania biednych amerykańskich firm!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Tylko z powodu słabej dostępności, to z regularną ceną nie miało nic wspólnego i nie jest żadnym wyznacznikiem w tej sytuacji. 
    • powiem wam że te antywirusy i cleanery to jest jakaś kaszana    https://github.com/KPRCB/XboxGameBarExample   to już w ogóle totalnie jakaś głupota, bo to mój kod c++ x D      logi z eseta to też jest kaszana   żadnych prawdziwych wirusów nie znalazł   Potrzebujemy jakiegoś poważniejszego toola!
    • Zgadzam się... Większość ludzi tak robi ze strachu ale to nie oznacza, że bandyci mogą robić co chcą! Wiem, że Polska to kraj z kartonu, ale nie wiedziałem, że dodatkowo dziki zachód...  A lata 90te dawno już się skończyły... Ja też w takiej sytuacji najpewniej nawet bym nie zwrócił uwagi w sklepie widząc (prawdopodobnie podpitych) kolesi tego pokroju. Natomiast reakcja dziewczyny jak i to co było potem było normalne...   To mi się przypomina ta sprawa ze Szwecji gdzie młody imigrant pozaeuropejskiego pochodzenia zabił Polaka z powodu zwróconej uwagi...
    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...