Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

@JeRRyF3Dniestety używki też poszły w górę, teraz do sensownego 10 latka nie ma co bez 30k podchodzić.

 

 

Pomyśleć że ~11 lat temu 9 letniego 407 kupiłem za 16 i była to wyższa niż rynkowa cena :E

 

9 lat temu 5 letni C5 mnie wyniósł ~25k :D 

Edytowane przez Krzysiak
Opublikowano

No o tym mówię. Mami się nas punkcikami procentowymi inflacji w skali roku i to zawsze wychodzi "mało".
A w skali lat!

7 lat temu kupiłem 10latka za 16K (jak cukierek).
Po 7 latach trzeba dać 30K (prawie dwa razy więcej!) za jakiegoś strucla z dolnej półki (wybierać w najtańszych i koślawych markach albo modelach).
Słabo. Dopiero w dalszej perspektywie czasowej widać, jak dogina nas inflacja, której przecież prawie nie widzimy.

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
1 godzinę temu, JeRRyF3D napisał(a):

Ja szukam czegoś do 30K, jeździdełka wkoło komina w benzynie i... dramat.

Swoją drogą patrzyłem ostatnio z kolegą w budżecie tak 35k i najlepiej wypadły... Focusy w dieslu :E 

Jakąś sensowną benzynę dostać to dramat, albo baziew który zamula (w trasy też chciał) albo turbo wynalazki. To już wolałbym trochę taniej diesla kupić i przeznaczyć te kilka tysiaków na serwis. 

 

Sam mam teraz Ceed'a z 2007 roku w dieslu, 224kkm przebiegu. A za 30-40k są diesle z 2015-2016 z przebiegiem... Takim samym :E I mi się odechciało wymieniać. Muszę dołożyć i coś nowszego, bez sensu takie półśrodki.

Edytowane przez galakty
  • Thanks 1
Opublikowano
31 minut temu, JeRRyF3D napisał(a):

No o tym mówię. Mami się nas punkcikami procentowymi inflacji w skali roku i to zawsze wychodzi "mało".

punkciki troche zanizaja wzgledem realnego skoku cen jaki widac a do tego najblizsze lata to totalna jazda z zadluzaniem, kup cokolwiek byle nie trzymac PLN albo zostaniesz skrojony

Opublikowano
W dniu 30.09.2025 o 08:50, Petru23 napisał(a):

Tylko, że wraz ze wzrostem minimalnej urośnie wszytsko inne, i te 15k dla każdego będzie miało zbliżona wartość do dzisiejszej. A auta będą kosztować nie 100tys a 300tys pln ;)

Poważnie? Myślałem, że znalazłem lek na biedę świata... 

  • Haha 2
Opublikowano (edytowane)
W dniu 30.09.2025 o 10:05, galakty napisał(a):

Wartość netto i majątek :D 

 

Mam kolegę który w IT zarabia sporo, ale co miesiąc mu mało zostaje gotówki bo wszystko w kredyty i leasingi. 

O leasingach już było, że są tanie i dobre :E

Kredyty to też świetna sprawa, ale z głową. Sam się podparłem 3 kredytami hipotecznymi 5 lat temu, z perspektywy czasu była to świetna decyzja bo mieszkania wzrosły o 50% od tamtego czasu, a została mi końcówka jednego do spłaty. Kwestia kilku miesięcy i będę bez żadnego kredytu. Gdybym kupił za gotówkę to nie miałbym tych nieruchomości :D

 

Edit:

Pany, wpadł mi do głowy szatański pomysł, ale po kolei. Jeździłem dzisiaj Kia EV 229KM RWD, jeździło się super. Samochód jest duży i szeroki i jeździ się świetnie. Pomyślałem, że może sprzedać Tarraco, dołożyć parę złotych i kupić EV6 GT AWD (585 KM i pełne wyposażenie, łącznie z szyberdachem). Auto do kręcenia się w okół komina, ładowanie z domu, mam PV. Są jakieś wady? :E

Edytowane przez LYCONE
Opublikowano
7 godzin temu, JeRRyF3D napisał(a):

Ja szukam czegoś do 30K, jeździdełka wkoło komina w benzynie i... dramat.
Albo strucle 20 lat, że mój obecny złomek lepszy, albo... same gówna (z WOW pozorem!) z PurTechami 1.2, 3 garnki, mokre paski rozrządu i inne syfy.
SERIO nie potrafię się zdecydować na nic sensownego. Albo stary syf, albo, ładne, ale gówniane. :( 

Nawiasem. Swojego peugote 207 CC cabrio - 10-latka kupowałem z 7 lat temu za 16.000 pln!

Dziś za Chiny nie mogę ucelować żadnego 10-latka za 30.000 !
Za 30K, to już bardziej 13latki, a do tego z zabawkowymi motorami. :(

Ale to się pięknie zjeb...ło.
Nawet nie zauważyłem kiedy. :(

Szukałem niedawno czegoś dla brata w benzynie do 30k. Ostatecznie kupił Golfa 6 1.2 TSI z 2012 roku za niecałe 22k. Pali mu to 6 litrów na 100 km i na razie zadowolony. Silnik co prawda z wadliwym rozrządem (rozciąga się łańcuch), ale łańcuchy do 1.2 TSI są tanie, więc po prostu trzeba doliczyć do eksploatacji. Ogólnie ciężko było znaleźć coś sensownego do 30k. W tym budżecie zaczynają się pojawiać Golfy 7 i Leony 3 z poprawionym 1.2/1.4 TSI na pasku, ale realnie bliżej 35k trzeba by szukać i raczej wśród pierwszych lat produkcji 2012-2013. 

  • Thanks 1
  • Haha 1
Opublikowano

Mechanik który czasami naprawia moje auto kasuje 350 zł za wymianę paska rozrządu w prostym, benzynowym silniku. Za łańcuch nie spodziewam się u niego kwoty większej niż 700 zł. Sama robocizna bez części. Zestaw OE łańcucha z napinaczem to 450 zł. Raz na 80-100 tys. km koszt akceptowalny według mnie. 

 

Ogólnie nie chodziło mi o to, że 1.2 TSI EA111 to jakaś wybitna jednostka. Bardziej o kierunek, że szukając auta za 30k czasami warto dać szansę czemuś tańszemu/minimalnie starszemu i też być zadowolonym. Absolutnie też nie namawiam, że grupa VAG to jedyny słuszny wybór. Sam jeżdżę "włoszczyzną". ;)

Opublikowano

@bergercs

 

No to uspokoiłeś nieco. W tym egzemplarzu kaszkaja olej był wymieniany co roku czyli co... 900-1000 km.

Narazie jest to mocny zawodnik, wadą jest to, że to taka bieda wersja, jak to zwykle 80'letnie dziadki biorą z salonu (bo taki też właściciel był ale zmarł).

Oglądałem jeszcze z rodzicami wczoraj Peugeota 3008 o przebiegu 35 tys km i z 2019r. Blacharka i środek nie zniszczone ale mechanicznie trochę zmęczony. Samochód parkowany pod blokiem, wszystkie śruby pod maską zardzewiałe. Tarcze do wymiany bo wżery mocne od rdzy. Tylne zaciski trzymały. Opony zadziwiająco mocno zjechane jak na 35 tys km. Sprzedający mówił, że chyba wjechał w jakąś dziurę bo wahacz z przodu wymieniał (?) i mówił to tak, jakby sam nie wiedział co się stało. No ogólnie na dzień dobry do tego samochodu z 5 tys jak nie więcej trzeba by włożyć (+ standardowy serwis + porządne mycie). A to przecież tylko 35 tys km... Dwa światy w tych samochodach, które oglądaliśmy.

 

Jeszcze pojeżdżę trochę z rodzicami. Jakąś Kię Niro wyczaiłem niedaleko nas.

Opublikowano
26 minut temu, trepek napisał(a):

Oglądałem jeszcze z rodzicami wczoraj Peugeota 3008 o przebiegu 35 tys km i z 2019r. Blacharka i środek nie zniszczone ale mechanicznie trochę zmęczony. Samochód parkowany pod blokiem, wszystkie śruby pod maską zardzewiałe

To nie jest normalne, uważaj czy przygody wodnej nie miał... 

Opublikowano

Potrzebowałem ostatnio użyć haka w passacie, ale po kliknięciu przycisku niby wyskoczył, ale nie do końca i wywaliło błąd na zegarach. Musiałem trochę pomóc, żeby wskoczył na miejsce. Zacząłem oglądać zderzak i okazuje się, że albo małżonka się nie przyznała, albo ktoś go gdzieś cmoknął w dupkę i się nie przyznał, ech :( Jest pęknięcie i widać pod światło, że odkształcony.

  • Sad 1
Opublikowano
1 godzinę temu, bergercs napisał(a):

"Normalny" warsztat za wymianę rozrządu paskowego bierze obecnie 800-1200zł. W tym 1.2TSI robocizna z częściami spokojnie przekroczy 2k zł.

Chyba że ktoś robi w stodole.

Ale to jest normalny warsztat, żadna stodoła. Ładny budynek, porządek, 2 podnośniki i kanał. Nawet paragony wystawia. :) Uroki małej wsi.

Rzeczywiście w większym warsztacie w mieście robocizna z częściami może przekroczyć 2k.

Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, kapcer napisał(a):

Ale to jest normalny warsztat, żadna stodoła. Ładny budynek, porządek, 2 podnośniki i kanał. Nawet paragony wystawia. :) Uroki małej wsi.

Rzeczywiście w większym warsztacie w mieście robocizna z częściami może przekroczyć 2k.

Taa, nie ma co rzucać cenami i wyzywać warsztatu od stodoł. Dużo zależy od lokalizacji. Przykład z zeszłego tygodnia. Śruba w kole (bus, trochę inne ceny niż osobówki), naprawa u mnie w mieście 50 - 80 zł. Taka sama sytuacja na wiosce podczas trasy - 20 zł :E Wykonana usługa to ściągnięcie koła, naprawa opony za pomocą kołka, założenie koła. 

Edytowane przez LYCONE
Opublikowano (edytowane)
4 godziny temu, trepek napisał(a):

@bergercs

 

No to uspokoiłeś nieco. W tym egzemplarzu kaszkaja olej był wymieniany co roku czyli co... 900-1000 km.

Narazie jest to mocny zawodnik, wadą jest to, że to taka bieda wersja, jak to zwykle 80'letnie dziadki biorą z salonu (bo taki też właściciel był ale zmarł).

Oglądałem jeszcze z rodzicami wczoraj Peugeota 3008 o przebiegu 35 tys km i z 2019r.

Pamiętaj, żeby usztywnić się na niektóre konstrukcje i je omijać szerokim łukiem.
Po prostu.

Może wyglądać, jak cukierek, a jest... tykającą bombą i kwestia nie CZY (?) wywali, tylko KIEDY (?), bo wywali na pewno. 

Ja byłam najarany, jak Rusek na niklowany rower na furę mojego kolegi - C3 - benzyna - 2017 - polski salon - pierwszy właściciel - wygląd cacy - 49.000 km na budziku - tylko brać.

Wlazłem w nety i okazuje się, że ten motor - PurTech 1.2 - w wielu kręgach został okrzyknięty nieporozumieniem motoryzacyjnym stulecia.
Do tego stopnia, że sam producent motoru  przyznał się do wady fabrycznej - a net i Tiktoki się zagotowały. Mój mechanik "pierwszego kontaktu" od lat (10 lat serwis opla, teraz kilka lat serwis toyki) mówi:
"JeRRy, te motory mamy w toykach, cytrynach, renówkach. Na 10 aut zjeżdżających do nas na lawecie, 7 to PurTechy 1.2! Omijać szeroki łukiem, bo się wywali - każdy! - bez wyjątku - kwestia tylko kiedy - po 50K czy 100K, ale się wywali. Ostatnio robiłem zaorany przez "mokry pasek" motor po 30K od salonu! Stary to jest dramat."

 

A ja byłem o włos od tego, by kupić tę cytrynę. :(
I zresztą do teraz nie mogę uwierzyć, że to auto i motor to taki syf.
Naprawdę miałem na nie apetyt. :( 
 

Edytowane przez JeRRyF3D

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...