Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano (edytowane)

Niezły cyrk. Odebrałam auto od gazownika. Wymieniał butlę, przewody i reduktor. Po odbiorze auto przerywa na LPG i na benzynie przy depnieciu. Przy depnieciu są też bąbelki w płynie chłodniczym. Czujnik gazu wtedy piszczy. Gaz też ulatnia się przy przewodach z przodu auta. Robiłem test na upg ale nie wykrył CO. Przy włączeniu auta jest chwilę normalnie, później coś hałasuje pod maską i chwilę auto dymi, a po chwili jest już normalnie - chat twierdzi, że to uszkodzony reduktor właśnie takie daje objawy podczas nagrzewania się. Bąbelki w płynie chłodniczym też mogą być przez uszkodzony reduktor. Płynu nie ubywa ale co chwilę odkręcam korek i strzela ze zbiornika powietrze albo gaz bo trochę śmierdzi. Co o tym sądzicie?

Edytowane przez KiloKush
Opublikowano
30 minut temu, huudyy napisał(a):

że natychmiast powinieneś wrócić do gazownika, niech to ogarnie.

 

2 minuty temu, marko napisał(a):

LPG psuje silniki!

 

Jedź z reklamacją, jeju...

 

BTW. klamki dalej nie działają :E

To to wiem ale zastanawiam się co mógł odwalić, że gaz dostaje się do układu chłodzenia no ale raczej nie pomylił przewodów tylko membrana w reduktorze przepuszcza.

Teraz, bergercs napisał(a):

Fordy owszem.

Ecoboosta to i nawet benzyna pasuje :E

Opublikowano
17 godzin temu, Gret napisał(a):

Zacisk tył mi się rozje... leci z pod uszczelki ręcznego i z samego tłoczka. Wszystko obrzygane od płynu w zbiorniczku susza. Cholera wie od kiedy tak jeździłem.

Jakiś czas temu identyczna usterka w Insignii żony. Szczęśliwie Insignia ma czujnik poziomu płynu hamulcowego, więc auto samo dało znać, że ubywa płynu hamulcowego.

  • Like 1
Opublikowano

Rozebralem to dziś i pod osłonę kurzowa dostał sie piach i usterka gotowa. Najgorzej ze wszystko mialem zasyfione płynem, korozja zaczęła wychodzić... wszystko dziś myłem i wleciał nowy zacisk. Jutro muszę wszystkie koła odpowietrzyć. 

Opublikowano

Nowy zacisk KAMOKA do wyjeb... na śmieci. Z odpowietrznika leci jak z hydrantu, wkręciłem swój stary, było ok a przy odpowietrzaniu zerwał gwint...

Dzień w dupę, urlop w dupę, czyszczenie w dupę... Nigdy więcej nie kupię najtańszego badziewia. A kupiłem tylko dla tego że zaraz auto idzie na sprzedaż i nie chciałem już inwestować. 

  • Sad 2
Opublikowano

20 km od wyjazdu od rodziców straciłem ogrzewanie, a później poszła para spod maski... Pękł króciec od układu chłodzenia przy bloku silnika.... Akurat w święta. Warsztaty zamknięte, nie ma gdzie lawety wezwać, wróciłem ich autem do domu. Jutro będę dzwonił i myślał... 

  • Sad 3
Opublikowano

Bez kitu, wahalem się od dłuższego czasu ale teraz już mam pewność. Docelowego nie kupię, ale coś nowszego za te 30-40k i tyle...

 

Tylko teraz tego zaprowadzić do warsztatu, naprawić, wrócić do domu. Nie wiem kiedy się uda, czy pociągiem nie wrócę na razie, masakra. Stoi kawałek od domu, więc żeby go zawieźć trzeba 2 osób albo assistance. 

  • Sad 1
Opublikowano
4 minuty temu, galakty napisał(a):

20 km od wyjazdu od rodziców straciłem ogrzewanie, a później poszła para spod maski... Pękł króciec od układu chłodzenia przy bloku silnika.... Akurat w święta. Warsztaty zamknięte, nie ma gdzie lawety wezwać, wróciłem ich autem do domu. Jutro będę dzwonił i myślał... 

Od "starości" (bo jak mniemam to jakieś tworzywo), czy "wada fabryczna"? Swoją drogą nie było jakiegoś alarmu na desce rozdzielczej?

  • Haha 1
Opublikowano

Też zakładam że od starości, dziurka jak szpilka na zgrzewie plastiku... jak już takie rzeczy siadają to nie ma co gdybać. 

 

Właśnie się zdziwiłem bo nie mam żadnej kontrolki od braku płynu. Elementem ostrzegawczym była utrata ogrzewania. 

Opublikowano
2 minuty temu, GordonLameman napisał(a):

Ja to stary rozumiem, nie ma nic gorszego niż taka awaria gdzie auto jest unieruchomione. 
 

nie mogę się doczekać sagi z wyborem modelu i egzemplarza :E 

no ja też już czekam na temat :D 

8 minut temu, galakty napisał(a):

I dobrze że blisko domu rodzinnego, jakbym tak 2h od chaty tego dostał to szczerze nie wiem co bym zrobił :E 

jakaś laweta 24/7

Opublikowano
12 godzin temu, Gret napisał(a):

jakaś laweta 24/7

Ależ lawetę to ja mam w assistance, tylko gdzie ma Cię zawieźć? ;) 

 

11 godzin temu, trepek napisał(a):

To znak, żebyś dłużej został w domu rodzinnym i co nie co wychylił :piwko:

Miałem jechać do drugiej rodzinki i narzeczonej, cóż, może to znak :hihot: 

 

 

  • Haha 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...