Skocz do zawartości

Chińskie samochody (dyskusja, newsy itp)


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)
17 minut temu, SuLac0 napisał(a):

podobne clikbaitowe bzdury powstawaly tez w przypadku np. tesli. jaki target, takie "rewelacje"

 ten "dziennikarz" sie w tym specjalizował, teraz ma nową metodę na kliki

Edytowane przez SylwesterI.
  • Upvote 1
Opublikowano
5 godzin temu, huudyy napisał(a):

Google Honda accord ball joint issue

Tu akurat widać że puszcza sworzeń wahacza być może nawet w skutek zwykłego zużycia, w chińskich pękają całe wahacze i to w nowych samochodach, Był tu wrzucany kiedyś wypadek z PL, Omody co za szybko wszedł w zakręt, trącił wysepkę i koło odpadło.  

Opublikowano (edytowane)

Nie omoda tylko jaecoo, wypadek  gdzie kierowca jechał za szybko i przywalił w wysepkę na skręconych kołach, a i pewnie heble wbił w podłogę jak stracił panowanie, potem przywalił w bariery energochłonne i zatrzymał się po paru metrach.

Jak ktoś ma odrobinę wyobraźni domyśli się jak szybko musiał jechać skoro po wysepce i barierach zatrzymał się kilka metrow dalej.1-2.jpeg

Edytowane przez SylwesterI.
  • Upvote 1
Opublikowano
16 godzin temu, huudyy napisał(a):

Nie wiem jak w europejskich, ale akurat japońskie miały z tym problem - Google Honda accord ball joint issue

Czyli potwierdzasz że Chinczyki mają jakość Hondy z 2009 roku, zanotowane :) 

Opublikowano (edytowane)
17 godzin temu, huudyy napisał(a):

Nie wiem jak w europejskich, ale akurat japońskie miały z tym problem - Google Honda accord ball joint issue

 

 

Screenshot_2026-08-02-15-18-06-39_e4424258c8b8649f6e67d283a50a2cbc.jpg

Starym Hondom Civic i Accord od iv do vii generacji kładło się koło przez właśnie pękający sworzeń dolny. Ale to bardziej rezultat zaniedbania, niż wady konstrukcyjnej. Zużytego sworznia nie da się przeoczyć (skrzypi niesamowicie). Choć zdarzały się sporadyczne przypadki, że nie było go słychać w ogóle. Oczywistym jest że elementy zawieszenia się zużywają i należy je kontrolować i wymieniać. Koła kładły się na szczęście tylko przy małych prędkościach i manewrowaniu parkingowym.

Edytowane przez Seyren
  • Like 1
  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, galakty napisał(a):

Czyli potwierdzasz że Chinczyki mają jakość Hondy z 2009 roku, zanotowane :) 

Złe wnioski. Chińczyk nigdy w życiu nie przetrwa 20-30 lat jak te poczciwe Hondy, które nadal jeżdżą. Poddaje się jedynie głównie blacharka. Nawet nie ma co porównywać jakości.

Edytowane przez Seyren
  • Like 1
  • Upvote 2
Opublikowano (edytowane)

Żadne obecnie produkowane auto nie przetrwa 20 lat, serwisy obecnie mają problem z oprogramowaniem tablecików do sterowania wszystkim, a za 10-15 lat będzie gorzej.

Po to obecne auta są produkowane jak są, byle tylko sprzedać jak najwięcej nowych.

Edytowane przez SylwesterI.
Opublikowano
Godzinę temu, Seyren napisał(a):

Starym Hondom Civic i Accord od iv do vii generacji kładło się koło przez właśnie pękający sworzeń dolny. Ale to bardziej rezultat zaniedbania, niż wady konstrukcyjnej. Zużytego sworznia nie da się przeoczyć (skrzypi niesamowicie). Choć zdarzały się sporadyczne przypadki, że nie było go słychać w ogóle. Oczywistym jest że elementy zawieszenia się zużywają i należy je kontrolować i wymieniać.

Dodatkowo koło siadało przy bardzo niskiej prędkości ponieważ pęd utrzymywał jeszcze ten sworzeń,  dokładnie jak piszesz to słychać wyraźnie skrzypienie itd, nawet widać na zdjęciach tu załączonych że te hondy nie są porozbijane bo koło padło przy małej predkosci. W każdym aucie warto czasem uchylić okno i jadąc posłuchać czy coś nie skrzypi a nie na full muza od razu i jazda.

 

  • Upvote 2
Opublikowano

OMODA 9 POLSKA POSIADACZE

Jackowski Michał  · p͏d͏o͏n͏S͏o͏r͏e͏s͏t͏g͏g͏h͏1͏2͏2͏a͏f͏l͏l͏4͏0͏1͏t͏c͏5͏i͏z͏l͏3͏m͏t͏g͏t͏a͏a͏1͏7͏.͏a͏8͏h͏2͏0͏1͏u͏ ͏a͏8͏5͏l͏7͏o͏2͏9͏t͏h͏m͏u͏d͏  ·

Wibracje na kierwnicy

Ktoś wczoraj na śmietnikowej grupie poruszył temat wibracji w przednim zawieszeniu.

Dziś się wsłuchałem i też to mam, odczuwalne mniej lub bardziej w zależności od drogi. Nie mówię o "wiertarce przy ładowaniu baterii" bo tego akurat nigdy nie miałem tylko o rytmicznym podskakiwaniu tak jak by opona miała guza, ale nie ma i autor tamtego postu miał sprawdzone felgi i opony więc to z zawiasu.

Może coś z wyważeniem półosi?

Podskakiwanie jest na tyle duże że patrząc na fotel pasażera oparcie drży, podobnie jak wkład lewego lusterka. A dziś jadąc tempomatem 120 z wyłączonymi wszystkimi wspomagaczami momentami (zależne od nawierzchni) czułem te drgania na kierownicy a po puszczeniu (problem ściagania mam naprawiony) dostawała wibracji. Próbowałem to nagrać, na filmie nie widać, ale gołym okiem mi drgała.

Czy zaobserwowaliście u siebie takie atrakcje?

Udostępniony post

 

A jak tam drgania w waszych europejskich? W moim Nissanie nie drga, ale to stary 13letni śmietnik bez tableta 

  • Haha 1
Opublikowano

MG - Polska Grupa Miłośników

Dominik Urbańczyk

Witam. Zastanawiam się nad zakupem MG zs hybrid+ . Proszę o opinie co do tego auta. Czy zdarzyło się komuś kupić nowe auto a ukryta wada ? I jak wygląda sprawa z gwarancją?

 

Wiesław Ciesielski:

Bardzo dokładnie przeanalizuj sprawę gwarancji, żebyś wiedział na co się decydujesz, bo ja kupowałem moje MG4 krótko po wejściu marki do Polski i nie jest wesoło. Przed zakupem byłem zapewniany o 7 letniej pełnej gwarancji. Przy zakupie sprawdziłem wszystkie dokumenty gdzie była książeczka gwarancyjna z wpisanym numerem VIN samochodu, datą, pieczątką i podpisem sprzedawcy. W książeczce w warunkach gwarancji jest jedno zdanie, że na samochód udziela się siedem lat gwarancji i to wszystko, czyli zgodnie z reklamami i przyrzeczeniem sprzedawcy. Jednak później przy konfrontacji z serwisem okazało się, że serwis stosuje inne warunki. Na samochód jako całość uznają tylko dwa lata, na wyświetlacze 3 lata, tylko na silnik 7lat, a na korozje gwarancji nie ma w ogóle, bo w Polsce stosuje się sól na drogach w zimie, a gwarant tego nie dopuszcza. Ja zapytałem gdzie to jest zapisane w dokumentach, które dostałem przy zakupie, stwierdzili, że tam tego nie ma, że mam sobie wygooglować w internecie. Problem polega na tym, że gwarancja jest umową i warunki umowy muszą być dostarczone najpóźniej w dniu podpisania umowy na trwałym nośniku czyli papier lub płyta CD. Dlatego zastanów się czy akceptujesz taką sytuację i warunki gwarancyjne, które mogą się zmienić w każdej chwili ewentualnie czy jesteś gotowy ponosić koszty pomocy prawnej w celu wyegzekwowania spełnienia zapisanych trwale warunków gwarancji. Dodam jeszcze, że nawet w czasie dwuletniego okresu od zakupu, gdy zgodnie z teorią serwisu miałem gwarancję na wszytko, gdy wystąpiła usterka, z którą serwisy nie umiały sobie poradzić, przestały przyjmować zgłoszenia gwarancyjne przy pełnej aprobacie polskiego importera jak i centrali europejskiej MG - skargi nic nie pomogły, nie było reakcji. Obecnie została zgłoszona reklamacja z tytułu niezgodności towaru z umową i wszytko jest prowadzone przez prawnika, ponieważ MG ordynarnie naruszało przepisy polskiego prawa, ale to są koszty. Przed zakupem sprawdź wszytko dokładnie, przeanalizuj i podejmij świadomą decyzję rozważając różne scenariusze. Na tą chwilę MG to największe bagno w jakie wdepnąłem z samochodami, a trochę tego przerobiłem. Bywało różnie, ale nigdy w rozwiązanie sprawy nie musiał angażować się prawnik.

 

Dominik Urbańczyk

Wiesław Ciesielski ok dziękuję za rzeczową opinię. Wstępnie zostałem poinformowany przez telefon że dają 7 lat gwarancji na silnik i napęd hybrydowy na elektronikę 3 lata jeśli chodzi o blacharkę to nie pamiętam ale sprzedawca wspomniał że jest tam ocynk. Chciałem tylko doprecyzować … z czym konkretnie pojawiły się problemy że nie potrafili sobie z nimi poradzić i ogólnie jakie problemy są z tym samochodem ?

 

Wiesław Ciesielski:

Dominik Urbańczyk Słowo klucz - zostałeś poinformowany. Pytanie co dostaniesz w postaci pisemnej w chwili zakupu. Napisałem wcześniej, co ja otrzymałem jako oznaczony dokument drukowany. Poproś o te "informacje" pisemnie i potwierdź, czy je otrzymasz jako potwierdzone podpisem i VIN w chwili zawierania umowy. To co opowiadają, mogą zmienić w każdej chwili zależnie od potrzeb, a diabeł tkwi w szczegółach. Jeżeli chodzi o moje problemy, to nie wiem czy zwróciłeś uwagę, ale napisałem, że dotyczą MG4. Mam problem z akumulatorem trakcyjnym, który ciągle włącza czerwoną kontrolkę awarii i zgodnie z instrukcją mam wysiadać z auta, uciekać i dzwonić po pomoc a poza tym problemy z elektroniką jak blokujące się szyby w drzwiach, bardzo poważny problem z światłami awaryjnymi które włączają się losowo np na środku skrzyżowania podczas manewru skrętu, tempomat który wariuje przy wysokich temperaturach i się wyłącza bez komunikatu a przy jeździe w korku chce mnie wbić w poprzedzający pojazd, ciągłe awarie wspomagania układu kierowniczego, błędu kontroli nad prowadzeniem pojazdu skutkujące wściekłymi komunikatami mimo normalnego prowadzenia z trzymaniem kierownicy, zaniki komunikacji z aplikacją iSmart jak samochód nagrzeje się we wnętrzu powyżej 60 st. C co w największe upały nie pozwala mi włączyć zdalnie klimatyzacji i generuje błędy systemu eCall, kompletne wieszanie się panelu głównego, co uniemożliwia włączanie funkcji, w tym np. świateł przeciwmgielnych. Problem nie jest w samych usterkach bo wszytko się może zdarzyć, ale w fakcie, że dwa lata serwis tego nie naprawia i książkę można napisać jak kombinował żeby wymigać się od naprawy i przeciągnąć temat poza okres ochrony. Przykładowo za problem z tempomatem zgłoszony 17 sierpnia 2025r zabrali się dopiero w październiku i robili to chyba na niby, bo tegoroczne czerwcowe upały pokazały, ze nic się nie zmieniło. Najgorsze jest że nie ma z kim rozmawiać, nie ma działu wsparcie klienta u producenta jak w innych markach, zderzenie z serwisem i sprzedawcą to jak ze ścianą.

Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, bleidd napisał(a):

Obstawiałbym, że możesz tego nawet nie usłyszeć :E

To się "słyszy" a nie widzi/czuje? :E W dodatku problem występuje dopiero przy 140 km/h? Kurcze, to może dlatego nie słychać tego w niektórych EU autach, które są głośniejsze przy 140 km/h od Tiggo 4:

 

Głośność aut motodziennik.png

ps. źródło:

 

2 godziny temu, Cappucino napisał(a):

Nie przejmuj się, mówią, że w tym wieku to normalne. :E

Też myślę, że w moim wieku parkinson często się nie zdarza, ale tobie współczuję :E

 

Edytowane przez Kyle
Opublikowano (edytowane)
10 minut temu, Kyle napisał(a):

To się "słyszy" a nie widzi/czuje? :E W dodatku problem występuje dopiero przy 140 km/h? Kurcze, to może dlatego nie słychać tego w niektórych EU autach, które są głośniejsze przy 140 km/h od Tiggo 4:

Dziwnym trafem w żadnym z europejskich aut przytoczony pan Balkan nie stwierdził "wyje w niebogłosy", "strasznie głośno w tym samochodzie" :P A odnośnie suchego pomiaru db już było tłumaczone skąd taki wynik i dobrze o tym wiesz :P

 

https://youtu.be/7IUqQCubxkI?si=RXr3_7K41JocnH77&t=1729

Edytowane przez bleidd
Opublikowano (edytowane)
6 minut temu, bleidd napisał(a):

Dziwnym trafem w żadnym z europejskich aut przytoczony pan Balkan nie stwierdził "wyje w niebogłosy", "strasznie głośno w tym samochodzie" :P A odnośnie suchego pomiaru db już było tłumaczone skąd taki wynik i dobrze o tym wiesz :P

Tak, już tłumaczyłem, że pomiar krzywą ważoną obala te teoryjki (że "głośne przy niskim wyniku bo taki rozkład"). Za to nowo pojawiający się hałas jest potęgowany (subiektywnie) tym bardziej, im cichsze jest auto (gdybyś nie zrozumiał o co mi chodzi: jak masz ciche auto i pojawi się nowy dźwięk podbijający z 68 do 72dB, to będziesz odbierał to wyraźniej, względem ciszy którą miałeś, niż kiedy masz głośne auto i coś podbije hałas z 71dB do 72dB). ... i widzę, że dobrze o tym nie wiesz :P

Edytowane przez Kyle
Opublikowano (edytowane)

I jakie to ma zastosowanie do auta, które wyje jak kosiarka przez cały czas? To nie są nagłe i chwilowe skoki hałasu.

Nie wybronisz swojego Tiggo choćbyś nie wiem jak próbował, za dużo jest testów i pomiarów tego auta, żeby się to dało zanegować :)

No i nie jestem zdziwiony, że przemilczałeś fakt, że suche 72db w odbiorze nie będzie takie same jak suche 72db z innego auta -> to tylko pomiar ciśnienia akustycznego. Ludzkie ucho inaczej odbiera dźwięki o różnej częstotliwości, a jak widać te z Tiggo są wyjątkowo niemiłe w odbiorze dla ludzkiego ucha.

 

"wyje w niebogłosy", "strasznie głośno w tym samochodzie", "przeraźliwy wyjec", "pod względem akustyki utrzymywanie prędkości autostradowych to jest dramat" to jest jedyne prawdziwe podsumowanie tego auta.

Edytowane przez bleidd
  • Upvote 1
Opublikowano
9 minut temu, bleidd napisał(a):

I jakie to ma zastosowanie do auta, które wyje jak kosiarka przez cały czas? To nie są nagłe i chwilowe skoki hałasu.

No właśnie, że nie wyje przez cały czas. :) 

9 minut temu, bleidd napisał(a):

Nie wybronisz swojego Tiggo choćbyś nie wiem jak próbował, za dużo jest testów i pomiarów tego auta, żeby się to dało zanegować :)

No pomiary masz wyżej w tabelce.

10 minut temu, bleidd napisał(a):

No i nie jestem zdziwiony, że przemilczałeś fakt,

Też nie jestem zdziwiony, że przemilczałeś fakt, o wkręcającym się tym silniku na wysokie obroty tylko przy dużym obciążeniu.

Opublikowano
3 minuty temu, Kyle napisał(a):

No pomiary masz wyżej w tabelce.

Jak wyjaśniono powyżej mówią one niewiele.

3 minuty temu, Kyle napisał(a):

No właśnie, że nie wyje przez cały czas. :) 

Przy utrzymywaniu 140 km/h? No raczej cały czas.

4 minuty temu, Kyle napisał(a):

Też nie jestem zdziwiony, że przemilczałeś fakt, o wkręcającym się tym silniku na wysokie obroty tylko przy dużym obciążeniu.

Żadne to usprawiedliwienie dla auta, że wyje niemiłosiernie łaskawie tylko większym obciążeniu :E

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...