Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
2 minuty temu, ghostdog napisał(a):

Najlepsze jest to, że jak "zaginął" właściciel BitBay to sprawa została zamieciona pod dywan.

Ten cały Kral nie został nawet w tej sprawie przesłuchany, mimo że przejął wszystkie firmy i cały majątek tego Suszka. A sam zaginiony zginął na stacji paliw gościa, który kierował mafią paliwową (oczywiście nie siedzi w więzieni, tyko w Monako, jak do niedawna ten Przemysław Kral).

 

Całokształt wraz z obecną aferą to jest po prostu katastrofa polskich służb, rządu (PiS/PO), prokuratury i wszystkich innych mechanizmów tego państwa. 

 

A sam motyw zaginięcia tez jakiś dziennikarz śledczy tłumaczył - póki nie jest uznany za nieżyjącego, to nie będą uruchomione procedury spadkowe. Przemyślane.

 

6 minut temu, ghostdog napisał(a):

Najlepsze są tłumaczenia prawaków, że to ochrona instytucji małżeństwa. 

nie mogli wymyślić debilniejszego argumentu 

Opublikowano
18 godzin temu, Zas napisał(a):

To nie jest fake? Ja wszystko rozumiem, USA, de facto prywatna służba zdrowia itp. ale 20 tys. zielonych za tomograf? Nie rezonans, nie PET, ale zwykły tomograf? Tak, wiem, że bez ubezpieczenia...

 

Niby prywatna a przeregulowana jeszcze bardziej niż nasza. Tam nie ma prawnej możliwości wprowadzenia konkurencji

Opublikowano

Ja wiem, że może trochę z czapy ten post, bo w ogóle nie na temat, ale mam ogromną prośbę (a właśnie ten topic ma chyba największą aktywność) jeżeli możecie to udostępnijcie gdzieś, albo zwyczajnie symbolicznie wesprzyjcie. 

 

http://pomagam.pl/h7teya

 

Sytuacja dotyczy kogoś bliskiego i każda, każda pomoc się przyda. 

Przepraszam moderację, ale i liczę na wyrozumiałość. 

 

Opublikowano

@TheMr. 

Cytat

Dotychczas dostęp do tego rynku był utrudniony ze względu na rygorystyczne przepisy dotyczące ochrony roślin, 

Czyli sami przyznają, że przepisy dotyczące uprawy roślin są bardziej rygorystyczne tam niż w UE :rotfl2:

 

Jak trzeba było narzekać na te umowy, to nic się nie opłacało, że same Niemcy na tym zyskają, że będzie się stamtąd zwoziło byle co, bo tam nie ma takich przepisów itd. Jak jest realna szansa zarobić pieniądze to nagle cacy :D choć w komentarzach pod wpisem już jest, że wszystko pójdzie na eksport, a w Polsce zostaną odrzuty, że to tylko propaganda, bo przez przymrozki nic nie będzie (wiadomo, przecież wymroziło wszystko w całym kraju :boink:).

 

Opublikowano
45 minut temu, LeBomB napisał(a):

Czyli sami przyznają, że przepisy dotyczące uprawy roślin są bardziej rygorystyczne tam niż w UE :rotfl2:

To zwykłe biurokratyczne bariery mające na celu ochronę rynku. Każdy kraj takie stosuje w różnym zakresie.

Opublikowano

30 kwietnia ministra kultury Marta Cienkowska podpisała nowelizację rozporządzenia o opłatach reprograficznych. Od teraz smartfony, tablety, laptopy i telewizory objęte są jednoprocentową opłatą od ceny urządzenia. Szacowane wpływy: 150–200 mln zł rocznie, wobec zaledwie 38,5 mln zł zebranych w całym 2024

https://spidersweb.pl/2026/05/oplata-reprograficzna-placisz-ty-kradnie-ozz-google-sie-smieje.html

Opublikowano

@divton jeszcze niedawno tych "biurokratycznych barier" ponoć nie było, bo miał z krajów Ameryki Południowej płynąć do nas sam syf pozbawiony jakiejkolwiek jakości i kontroli :P 

Teraz nagle okazuje się że jednak jakieś są i to bardziej wymagające niż europejskie :D 

 

@Dimazz tak jak w artykule napisali, że sama opłata reprograficzna ma sens, ale powinna dotyczyć urządzeń, które na prawdę mogą służyć do kopiowania treści. Po co nakładać ją np. na telewizory? Smartfony czy tablety też nie musiałyby być objęte opłatą, ale są ze względu na wbudowane możliwości robienia kopii poprzez zdjęcia czy nagrania. System musiałby uzyskiwać dostęp do treści z obiektywu i uniemożliwiać ich zapis, jeżeli łamałyby prawo autorskie, ale to musiałby być bardzo rozbudowany system, działający online i naruszający już jawnie i bardzo mocno prywatność użytkowników. 

Faktem też jest, że google i inni korzystający na potęgę z zasobów chronionych powinni płacić znacznie więcej w tego typu opłacie, z tym że wtedy wiadomo, że koszty przerzucą na klientów i zdrożeją smartfony czy ich usługi, bo wszędzie teraz już zostało wepchane AI. 

Opublikowano

@adashi może i mają, ale ja odnoszę się wyłącznie do tego co napisano

Cytat

Dotychczas dostęp do tego rynku był utrudniony ze względu na rygorystyczne przepisy dotyczące ochrony roślin, jednak w 2026 roku nastąpił przełom wynikający z intensywnych negocjacji na poziomie unijnym.

i do tego, że jeszcze niedawno właśnie powtarzano, że to raczej jest na odwrót. 

No ale ja, jak to ja, pogrzebałem trochę i chodzi o Brazylię, która stawia rygorystyczne warunki fitosanitarne importowanym z Polski jabłkom. Polska w ramach procedury PRA złożyła odpowiedni wniosek w 2014 roku i do tej pory nie został rozpatrzony.

 

Opublikowano
5 godzin temu, LeBomB napisał(a):

 

(wiadomo, przecież wymroziło wszystko w całym kraju :boink:).

 

Wiadomo, że wymroziło tylko tyle, żeby w sklepach musiało być drożej- jak co roku :)

Godzinę temu, adashi napisał(a):

Jako częsty bywalec Ameryki Południowej 

Szmuglujesz może ryby akwariowe? 

Opublikowano (edytowane)
13 godzin temu, LeBomB napisał(a):

@adashi może i mają, ale ja odnoszę się wyłącznie do tego co napisano

i do tego, że jeszcze niedawno właśnie powtarzano, że to raczej jest na odwrót. 

No ale ja, jak to ja, pogrzebałem trochę i chodzi o Brazylię, która stawia rygorystyczne warunki fitosanitarne importowanym z Polski jabłkom. Polska w ramach procedury PRA złożyła odpowiedni wniosek w 2014 roku i do tej pory nie został rozpatrzony.

 

Tymi jabłkami się podniecacie, a nawet dla głupiego AI jest oczywiste gdzie jest bardziej rygorystyczne podejście do produkcji żywności.

Czego się nie zrobi dla kolportowania bzdur pasujących pod własne (no właśnie po co to robić, Merkel od posta płaci? :) )

 

 

"Znacznie bardziej rygorystyczne normy produkcji żywności obowiązują w Unii Europejskiej (UE). Europejskie regulacje są uważane za jedne z najbardziej surowych na świecie, opierając się na zasadzie ostrożności, która ogranicza lub zakazuje stosowania substancji, jeśli ich bezpieczeństwo nie jest w pełni potwierdzone. 

blog.ansi.org +3

Kluczowe różnice:

Pestycydy i chemia: W krajach Ameryki Południowej (zwłaszcza Mercosur: Brazylia, Argentyna, Paragwaj, Urugwaj) dopuszcza się stosowanie wielu środków ochrony roślin (pestycydów, herbicydów), które są całkowicie zakazane w UE. Normy pozostałości pestycydów (MRL) w Ameryce Południowej są często wielokrotnie wyższe.

Produkcja zwierzęca: Standardy dobrostanu zwierząt w Ameryce Południowej są niższe niż w UE. W produkcji mięsa z tego regionu pojawiają się obawy o stosowanie hormonów wzrostu, które są w Europie zakazane.

Dodatki do żywności: UE zakazała stosowania wielu konserwantów i barwników dopuszczalnych w innych regionach.

Filozofia: UE stosuje "zasadę ostrożności" (zakaz do czasu udowodnienia bezpieczeństwa), natomiast w wielu innych regionach przeważa podejście oparte na analizie ryzyka (dopuszczenie do czasu udowodnienia szkodliwości). 

ppr.amu.edu.pl +5

Podczas gdy produkty importowane do UE muszą spełniać unijne normy, różnice w kontroli i standardach produkcji na miejscu są znaczne, co sprawia, że rolnictwo w Europie jest droższe, ale uważane za bezpieczniejsze dla"

Edytowane przez Klakier1984
Opublikowano (edytowane)

@Klakier1984 nie podniecam się, a piszę wyłącznie o prowadzonej narracji w temacie wymiany handlowej z tamtymi krajami. O tym, że raz sugeruje się, że tam jest totalna samowolka i nie ma żadnej kontroli, a potem że jednak kontrola i wymagania jednak są. 

Pogrzebałem sobie w tamtejszych przepisach i tak, wiele wymagań jest mniej rygorystyczna, tylko nie to było kluczowe w mojej odpowiedzi a to co napisałem w poprzednim zdaniu. :) 

Edytowane przez LeBomB

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Też fakt, ale pamiętam, jak KEF i inni podnieśli ceny podczas pandemii x2 to mnie krew zalała. :p 
    • Mi to ryba, czy chiński, czy nie, ale... Samsung też był kiedyś tanią marką. Jak świat uzna, że Chińczycy dobrze robią sprzęt, to ten też przestanie być tani. Swoją drogą ostatni wypust elektroniki od Eversolo w ogóle już nie jest atrakcyjny cenowo. Tak samo się to potoczy z kolumnami.   Jest masa propozycji europejskich i amerykańskich w różnych przedziałach cenowych. To nie jest problem znaleźć tanie kolumny. Jak one grają? W sumie to nie wiem, bo nigdy w nie nie celowałem. Ale takie Focal Vestia wspominam po prostu źle. Ale czy to była wina kolumn, czy pokoju odsłuchowego z masą szyb w galerii handlowej, nie wiem, choć się domyślam. Z drugiej strony moje stare JBLe ujdą w tłoku. Jak ktoś nie ma manii oceniania każdego wybrzmienia werbla, gitary itd., itp., to nie jest jakimś wielkim problemem skompletować jakieś sensowne 2.1 czy 2.2.   Drogie sprzęty też są potrzebne, bo są ludzie, którzy chcą mieć coś za kupę kasy, bo mogą. Poza tym wtedy jest budżet na to, aby one designersko wyglądały. Tak jest w samochodach, ciuchach, zegarkach, audio i wielu innych branżach.   A na koniec i tak zarówno te drogie, jak i tanie kolumny zabije akustyka, a raczej jej brak. Ostatnio wpadłem do ulubionego salonu audio po dłuższe kabelki, to mi zaproponowali posłuchać tego i owego, bo wyprzedają Focal Scala Utopia po 90k za parę, zamiast po 190k. Cztery pary stały jeszcze w kartonach, więc nawet nie fatygowałem sprzedawcy, bo słuchałem tych kolumn już klika razy. Na otarcie łez załapałem się na odsłuch Focal Sopra 2 + McIntosh MA12000. Tragedia. Jeden wielki tyk i dudnienie. Zero finezji. A kiedyś te Focale z Marantzem tam słuchałem i wydawało mi się, że było nieźle. Tak bardzo przywykłem do słuchania w dobrych warunkach przez ten miesiąc czy dwa. Odpuściłem nawet wyjazd na AVS, bo i po co? Masa ludzi na forach narzeka, że jeden wielki jazgot po 110dB w tych pokojach, a ja już kompletnie nie szukam jakichkolwiek zmian w moim systemie. Powiesiłem pułapki basowe i nawet nie chciało mi się jeszcze mierzyć. Jest dobrze, a prostować wykres o pół dB to już sztuka dla sztuki. Kiedyś na pewno najdzie ten dzień, że mnie na to weźmie, ale jeszcze nie teraz. Może z Panem Bartkiem Chojnackim. W połowie listopada ostatnia runda.   Utopie Scala z MA12000 mam też propozycję odsłuchu u mnie w pokoju. Kolumny raczej odpuszczę, bo i tak jestem przekonany, że z każdego sensownego sprzętu wyciągnę u siebie zadowalający wynik przy pomocy odpowiedniego rozstawienia sprzętu i korekcji PEQ. Na McIntosha u siebie się skuszę, żeby sobie wyrobić zdanie w sensownych warunkach. Znasz mnie. Jestem sceptyczny co do tego, że on zagra jakoś inaczej, ale dam szansę. Jak nie usłyszę, to zmierzę. Jak ani tu, ani tu nie będzie widać różnic, to cóż... nikt już mnie nie przekona do grających tranzystorów.  
    • Po modach gniecie jajca i zrywa skalpa 😉. Ale dalej są stare babole od 11 lat nie poprawione jak np. deszcz padający w budynkach albo problemy z ciężarem fizyki itp. . CDPR od strony technicznej to jest jak Bethesda (to sobie gracze sami już będą poprawiać i zategują modami) 😅
    • Ta ja już wyłączyłem radar i zszedłem z wieży.          
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...
{literal} {/literal}