Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
1 godzinę temu, LeBomB napisał(a):

Działa dobrze jak zostanie wystawione.

Sytuacja znana mi bardzo dobrze. Są objawy, które można pomylić z objawami chorób neurologicznych i kostnych. W badaniu obrazowym wychodzi "coś". Leczenie tego czegoś trwa rok. Potem objawy się nasilają, znów w badaniu obrazowym wychodzi "coś" ale jest skierowanie na diagnostykę tego co pokazało badanie. Diagnostyka trwa 4 miesiące i dopiero wtedy, gdy już wiadomo że to rak w bardzo zaawansowanym stadium, wystawiona zostaje karta DILO

To tak jakbyśmy się zabierali za sprawy od dupy strony. Tymczasem wypadałoby najpierw wykluczyć nowotwór, a potem bawić się w resztę. Jak to się stało, że nikt jeszcze na to nie wpadł?

Opublikowano
1 godzinę temu, LeBomB napisał(a):

nie, to nie jest normalne, nie przy takiej skali podatków. Dalej w NFZ i szpitalach jest marnowane mnóstwo pieniędzy na różne sposoby. Dalej jest cała masa źle działających procedur, dalej jest wiele złych decyzji. 

No może sam proces podejmowania decyzji jest wadliwy. Może lepiej podjąć mierna ale przewidywalna decyzję, niż odważna, raczej słuszna, potencjalnie genialną, a kiedy "raczej" się nie ziści to jest bujanie się z prokuratorem i tłumaczenie się dlaczego nie jest się żyrafą mając krótki i gruby kark? 

Opublikowano
16 minut temu, Suchy211 napisał(a):

Tymczasem wypadałoby najpierw wykluczyć nowotwór, a potem bawić się w resztę. Jak to się stało, że nikt jeszcze na to nie wpadł?

No nie za bardzo, bo jeśli nagle 1/4 wszystkich pacjentów dostanie dilo, to przestanie to po prostu działać.

Opublikowano

@adashi No to trzeba zacząć przesuwać zasoby a nie mówić że się nie da. Po szybkiej diagnostyce większość zostanie wykluczona i wyrzucona z procesu do leczenia innych chorób. System jest źle zbudowany już przy samym fundamencie. A że nie jest łatwo rozebrać żalu budynek, poprawić fundament i postawić resztę jeszcze raz, to trudno.

Opublikowano

Jest źle zbudowany i do tego nieumiejętnie łatany.  Zawali się. Nie ukrywam, że mnie to martwi, bo to się zapewne zdarzy właśnie wtedy kiedy zacznę być stary. Choć mam jeszcze nadzieję, że może wcześniej. ;)

No i druga nadzieja to Kolumbia.

Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, adashi napisał(a):

USG chyba jest dostępne w prawie każdej przychodni, przez co rozumiem 90%+ przypadków.

Oj zdziwiłbyś się. Ja muszę jechać 40km stąd. U siebie nie mają, za to mają umowę z większym miastem ale takim że dojazdy są tam praktycznie niemożliwe do zrealizowania komunikacją miejską. No chyba że ktoś lubi czekać na pociąg 4h. Więc zmuszają, by było prywatnie przez sam dojazd który też kosztuje sporo przy tylu kilometrach. 

Edytowane przez Keller
Opublikowano
Godzinę temu, adashi napisał(a):

Jest źle zbudowany i do tego nieumiejętnie łatany.  Zawali się. Nie ukrywam, że mnie to martwi, bo to się zapewne zdarzy właśnie wtedy kiedy zacznę być stary. Choć mam jeszcze nadzieję, że może wcześniej. ;)

No i druga nadzieja to Kolumbia.

Dlatego albo niech się w sposób niekontrolowany zawali już teraz, albo niech będzie rozbierany i składany na nowo w sposób kontrolowany nawet jeśli z tymczasowym pogorszeniem sytuacji pacjentów. Z tym systemem jest jak z rakiem. Im dużej nic nie będzie robione tym gorzej. Z tym że człowiek kiedy umrze to umrze, a system jak Feniks z popiołów powstanie na nowo.

Opublikowano

Pieniądze, które mogły być może to na dłuższy czas uratować zostały przejedzone, głównie w postaci wynagrodzeń. Pozwalano i nadal się pozwala na wyciekanie środków w kierunku Ukrainu, co dodatkowo przyspiesza upadek. Widząc to nieco bardziej z bliska niż przeciętna osoba raczej nie dostrzegam ani chęci, ani możliwości rozsądnie szybkiej modyfikacji. Nie będzie też rewolucji w dostępie do innowacyjnych terapii. Pewne nadzieje można wiązać z upowszechnianiem badań genetycznych, że względu na NGS, ale tu też wdraża się to u nas jak w trzecim świecie.

 

Czeka nas medycyna zrzutkowa z prawdopodobnym dalszym ograniczaniem efektywności oit, aby w rozsądny sposób zmniejszyć przeżywalność najsłabiej rokujących przypadków.

Opublikowano (edytowane)
4 godziny temu, adashi napisał(a):

USG chyba jest dostępne w prawie każdej przychodni, przez co rozumiem 90%+ przypadków.

Z tego co ja wiem, to nie. Owszem, badania USG może zlecić lekarz POZ, ale w przychodni ich nie wykona, a o to mi chodzi. Niestety posiadanie USG i osoby która umie je obsłużyć nie jest standardem. Nie ma takiego wymogu prawnego, a ci bardziej przyszłościowo myślący lekarze od lat oponują za tym, by posiadanie USG w POZ było po prostu wymogiem.

4 godziny temu, adashi napisał(a):

W przypadku kości, elementarnym badaniem powinna być scyntygrafia i nie jest to jakieś mega drogie badanie, gorzej z tym, że dostępne tylko w dużych ośrodkach. Nie piszę o pet, bo to niestety w tym kraju jeszcze długo nie będzie łatwo dostępne.

Zacznijmy od tego, że obecnie jednym z podstawowych badań powinno być wykluczenie choćby boreliozy, bo można kogoś leczyć na jakąś chorobę lub jej zaawansowane stadium. Potem okazuje się że to była borelioza, która wzmocniła początkowe stadium innej choroby lub ją w ogóle "udawała", bo borelioza potrafi dawać objawy charakterystyczne dla wielu innych schorzeń. 

Dadzą takie skierowanie, gdy już nie wiedzą co mają robić, albo gdy powie się że miało się w ostatnim czasie kleszcza.

Tak samo idziesz do lekarza z bólem gardła itd. objawy niby grypowe, test powinien być standardem wszędzie, a też nie jest. Wtedy wiadomo czy infekcja jest wirusowa czy bakteryjna, a nie walą od razu antybiotyk i z głowy.

Ogólnie wiele badań nie jest zlecanych, a powinno się zlecać nawet raz na jakiś czas, bo okazuje się że jest masa różnych markerów chorobowych, które mogą naprowadzić lekarza, ale to lekarz musi w ogóle wiedzieć, że coś takiego jest. Poziomy witamin, których pewnie nie zlecają, bo te są drogie. 

Temat rzeka...

 

4 godziny temu, adashi napisał(a):

Czy przez diagnostykę w przypadku, który powołałeś masz na myśli biopsję?

Też. Z racji martwych już tkanek wokół guza pomogła dopiero biopsja wykonana pod tomografem. Wcześniejsze metody dawały materiał, którego nie dało się oznaczyć, bo było właśnie za dużo martwych tkanek. Tylko problem w tym wszystkim taki, że po próbach w jednym szpitalu stwierdzili, że nie mają innych możliwości, więc muszą skierować dalej. Lecz nie kierują od razu do drugiego szpitala. Najpierw kierują do poradni specjalistycznej, w której czas oczekiwania to 2-4 tygodnie, potem czas na przyjęcie do szpitala na badanie kolejne 2-3 tygodnie. Potem czas na wyniki to kolejne do 2 tygodni. Łącznie zeszło 2 miesiące i 1 tydzień. Przy zaawansowanych przypadkach to jest gigantyczna strata czasu.

(Edit: czy dało się to zrobić systemowo lepiej? Dało się, bo w momencie wystawienia DILO już po uzyskaniu wyników biopsji temat faktycznie ruszył znacznie lepiej. Leży po prostu cały początkowy etap zanim dostanie się DILO i z tego co się nasłuchałem, dużo ludzi na początku po prostu właśnie "odbija" się od całego systemu)

4 godziny temu, Suchy211 napisał(a):

To tak jakbyśmy się zabierali za sprawy od dupy strony. Tymczasem wypadałoby najpierw wykluczyć nowotwór, a potem bawić się w resztę. Jak to się stało, że nikt jeszcze na to nie wpadł?

Dużo zależy od lekarza i od jego wiedzy.

4 godziny temu, adashi napisał(a):

No nie za bardzo, bo jeśli nagle 1/4 wszystkich pacjentów dostanie dilo, to przestanie to po prostu działać.

No to właśnie chodzi, że w drugą stronę też przesadzić nie można, bo zatka się cała onkologia przypadkami również nieonkologicznymi. 

Potrzebna jest po prostu większa dostępność i łatwość wykonania badań diagnostycznych. Jak jedna placówka nie jest w stanie czegoś zrobić, to kierując takiego pacjenta do następnej, powinno się od razu iść z konkretnym zleceniem na diagnostykę, a nie przechodzić cały proces przyjęcia pacjenta od początku, czyli skierowanie, poradnia, wizyta, skierowanie na diagnostykę. 

Edytowane przez LeBomB
Opublikowano
Godzinę temu, skypan napisał(a):

PESEL jest bezlitosny

Bardziej stare ruskie metody, to on głosił że jak cię złapią na kłamstwie kłam jeszcze mocniej w żywe oczy

„Im bardziej sprzeczne z prawdą jest kłamstwo, tym jest skuteczniejsze…”

Opublikowano

Z witamin w poz raczej tylko B12 i kwas foliowy. Nawet D3OH nie oznaczają, ustalili sztucznie zawyżone normy więc większość w strefie niedoboru by się znalazła. Aczkolwiek nie przywiązywał bym nadmiernie wysokiej wagi do tych poziomów witamin. Markerów jest mnóstwo, ich realna przydatność bywa problematyczna, patrz sztandarowy przykład czyli PSA. Przesiewy po PSA są bardzo słabo skuteczne.

 

Ścieżki diagnostyczne tak jak piszesz nadają się do zaorania, nie są efektywne i jest to duża strata kasy. Kłopot jest taki, że takie ścieżki są bardzo opłacalne dla branży. A płatnik publiczny, no cóż...

Co do infekcji bakteria/wirus CRP to świetnie różnicuje i jest mega tanim badaniem. Raczej normalny lekarz nie da antybiotyku z własnej inicjatywy, chyba że pacjent efektywnie wymusza.

Opublikowano

@adashi z własnego doświadczenia i wśród znajomych mam inne zdanie odnośnie CRP. W niewielu przychodniach robią takie badania, bo znów, nie jest standardem, bo żeby tak było to musiałby je wymusić przepis. 

Co do witamin, to zgodzę się, że wyniki bywają różne, ale tu też dużo zależy od laboratorium i osoby pobierającej próbkę. Potem wiele zależy też od interpretacji tych wyników przez lekarza.

Jakieś 10-12 lat temu wiele laboratoriów miało akredytację, obecnie nie jest ona obowiązkowa, dopiero teraz zaczyna się wprowadzać ponownie przepisy, które np. ułatwiają kontraktowanie laboratoriów przyszpitalnych jeżeli te mają akredytację. 

To sprawia, że tak na prawdę możesz zrobić badania w dwóch różnych laboratoriach i uzyskać zupełnie inne wyniki. Nawet jakby zbadać ten sam materiał.

 

Tu po prostu znów mamy obszar, który teoretycznie mógłby działać dobrze bez większej kontroli i regulacji, ale problemem są ludzie. Dlatego poziom regulacji prawnych będzie rósł. 

 

Opublikowano
1 godzinę temu, adashi napisał(a):

 

Ścieżki diagnostyczne tak jak piszesz nadają się do zaorania, nie są efektywne i jest to duża strata kasy. Kłopot jest taki, że takie ścieżki są bardzo opłacalne dla branży. A płatnik publiczny, no cóż...

I tu jest pies pogrzebany. Każdy element łańcuszka musi swoje z systemu zdrowia wyciągnąć. A co będzie jak po reformach się okaże, że jednak wcale nie brakuje lekarzy i na tym rynku pracy też istnieje jakaś konkurencja?

To nie dotyczy tylko służby zdrowia. Skomplikowany system, to taki z którego najmocniejsi poprzez dostęp do odpowiednich specjalistów wyciągną najwięcej, a najsłabsi odpowiednio mniej. Obecnie tak się teraz dojeżdża mały biznes w Polsce. Poprzez komplikacje systemu i dodawanie kolejnych i kolejnych obowiązków administracyjno-biurowych. 

Opublikowano (edytowane)

Świeżutkie dane na temat tego jak sobie wypoczywamy 🙃 na L4 

 

Ostatnio coraz modniejsze zwolnienia od psychiatry co by się zgadzało z moimi obserwacjami. Wszyscy wypaleni zawodowo...kiedyś to się lenistwo nazywało.

 

 

https://next.gazeta.pl/next/7,151003,32759823,rekord-l4-co-drugi-polak-na-chorobowym-dane-zus-pokazuja-erozje.html

 

Nie można zapomnieć też o nowelizacji przepisów by żyło się lepiej cwaniakom, a potem marudzenie, że pieniądzy na służbę zdrowia nie ma.

 

"Sam wyjazd na wycieczkę nie będzie więc już podstawą do odebrania świadczenia. Po zmianie ZUS będzie musiał udowodnić, że wyjazd utrudniał lub wydłużał leczenie – tłumaczy Nogacki"

 

 

Edytowane przez Klakier1984
Opublikowano

Czekaj czekaj, było tak że lekarz wpisuje na L4 jedynkę(chory ma leżeć) lub dwójkę(może chodzić) ale to się odnosiło do wyjścia do apteki/sklepu po rzeczy pierwszej potrzeby. A tutaj się pisze o jakiś wyjazdach itp. I teraz jak ktoś sobie na L4 podejdzie na wakacje to ZUS będzie musiał dochodzić że ten wyjazd mu zaszkodził lub nie w  dolegliwościach 'chorego"? Czy o co chodzi? 

Przecież wyjazd na wakacje czy podejmowanie jakiś domowych robótek w ogródku na L4 z automatu powinien anulować L4 i delikwent powinnien oddawać co "ukradł".

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik


×
×
  • Dodaj nową pozycję...