Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Well, ja ostatnio będąc w delegacji byłem podrywany w barze przez na oko 22-24 latkę (mam 35 i chyba źle nie wyglądam) :E 

 

Z jednej strony creepy z drugiej jakos tak zwyczajnie miło się zrobiło, że ładna dziewczyna w takim wieku podbija :E i nie byla nachalna ani jakaś podejrzana :E 

 

Opublikowano
56 minut temu, larry.bigl napisał(a):

Well, ja ostatnio będąc w delegacji byłem podrywany w barze przez na oko 22-24 latkę (mam 35 i chyba źle nie wyglądam) :E 

 

Z jednej strony creepy z drugiej jakos tak zwyczajnie miło się zrobiło, że ładna dziewczyna w takim wieku podbija :E i nie byla nachalna ani jakaś podejrzana :E 

 

byle nie przekroczyć punktu krytycznego z równania creepera - Twój wiek dzielony na 2 + 7 :E 

  • Thanks 1
Opublikowano (edytowane)

Ja z żoną mam wspólne jedno konto od czasów jak jeszcze narzeczeństwem nie byliśmy. Mam drugie którego w ogóle nie używam. Jak któreś z nas chce coś kupić drogiego to po prostu informuje drugą osobę i tyle. Mi to nie przeszkadza mimo dużej dysproporcji zarobków. 

 

Ja jestem typem żyda, dobrze oszczędzamy więc i jak jakiś fanaberyjny wydatek wpadnie raz na jakiś czas to nie rujnuje to budżetu. Zona natomiast zapalona łowczyni okazji. Musi naprawdę być ciężko z promocjami żeby kupiła coś po regularnej cenie :E wszystkie zapasy jakie mamy są w różnych promocjach kupionych :E

 

 

Wracając na chwilę do dzieci...starsza w końcu przesypia całą noc ale budzi się...o 4.30. Kolejna pobudka z kurami. Oczywiście kto musi wstać z nią? Tata! A jakże. 

Młodszą jak zasypiała około 19 tak teraz zaczęła się przestawiać i zaczynają się problemy ze snem (zęby itd...). A już się łudziłem że chociaż część nocy będzie przespaną...

Edytowane przez larry.bigl
  • Upvote 1
Opublikowano

My mamy w firmie służbówkę 308, to auto dyskwalifikuje jedna rzecz, to samo co poprzednika, totalnie spier... pozycja kierownicy. Nie da się ustawić tego tak, żeby nie zasłaniała zegarów. Tragedia. 

  • Upvote 1
Opublikowano

Ktoś z obecnych renowkowiczow na forum jest w stanie odgadnąć po dźwięku co tu się mogło stać? Klepie tak od wczoraj. Któraś rolka w pasku osprzętu poszła? Łańcuch? Według mechanika to brzmi jak łożysko przy kompresorze od klimy. Dzwoni tylko na wolnych obrotach. 

 

 

Opublikowano

Gdyby ktoś się zastanawiał jak odkręca koła klucz udarowy za 200 zł z Aliexpress, to tak: Koła przykręcane jesienią kluczem dynamometrycznym z momentem 120-130 Nm. :) Poprzednio miałem klucz na kablu z Juli (teoretycznie 400 Nm) i musiał chwilę postukać zanim odkręcił. Nowy odkręca jakby żadnego oporu śruba nie stawiała. Gisam 1800 gdyby ktoś był zainteresowany. 

 

  • Like 1
Opublikowano (edytowane)

@larry.bigl

U mnie w małżeństwie jest podobnie jak u Ciebie. Wspólne konto, ja mentalny żydek, żona łowca promocji. Dysproporcje w zarobkach również są. Nigdy nie było między nami zgrzytów, że ktoś coś kupił ;-) 

19 godzin temu, huudyy napisał(a):

Czasem lepiej nie wiedzieć ile kosztowała torebka albo buty. Lepiej się śpi. 

To Ty nie chodzisz z żoną na zakupy? :E 

Edytowane przez trepek

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Tylko z powodu słabej dostępności, to z regularną ceną nie miało nic wspólnego i nie jest żadnym wyznacznikiem w tej sytuacji. 
    • powiem wam że te antywirusy i cleanery to jest jakaś kaszana    https://github.com/KPRCB/XboxGameBarExample   to już w ogóle totalnie jakaś głupota, bo to mój kod c++ x D      logi z eseta to też jest kaszana   żadnych prawdziwych wirusów nie znalazł   Potrzebujemy jakiegoś poważniejszego toola!
    • Zgadzam się... Większość ludzi tak robi ze strachu ale to nie oznacza, że bandyci mogą robić co chcą! Wiem, że Polska to kraj z kartonu, ale nie wiedziałem, że dodatkowo dziki zachód...  A lata 90te dawno już się skończyły... Ja też w takiej sytuacji najpewniej nawet bym nie zwrócił uwagi w sklepie widząc (prawdopodobnie podpitych) kolesi tego pokroju. Natomiast reakcja dziewczyny jak i to co było potem było normalne...   To mi się przypomina ta sprawa ze Szwecji gdzie młody imigrant pozaeuropejskiego pochodzenia zabił Polaka z powodu zwróconej uwagi...
    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...