Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Wymiana banalnego komponentu w wielu modelach PHEV może wymagać wydarcia całego zespołu napędowego lub demontażu baterii. Płacisz ostatecznie w większości za roboczogodziny Mirka w warsztacie a nie samą uszkodzoną część.

 

PHEV ma jednak znacznie większą baterię ze znacznie bardziej rozbudowanym układem chłodzenia/grzania.

 

Tutaj trzeba rozpatrywać to indywidualnie ale większość PHEV ma baterie upchnięte w miejscu, w którym pierwotnie dla danej płyty podłogowej tego nie przewidziano - cierpi albo prowadzenia auta albo bagażnik (albo jedno i drugie).

 

Dodatkowo problemy w PHEV-ach to często błędy komunikacji na szynie danych między sterownikiem falownika, systemem BMS i komputerem silnika. Awaria jednego czujnika w tej sieci zależności często kaskadowo wyłącza cały system hybrydowy "prewencyjnie", odcinając moc.

Innymi słowy hardware to znane od lat klocki, ułożone z ekstremalną ciasnotą.

 

PHEVy (dla mnie) to próba połączenia dwóch dość odmiennych systemów - dostajemy zalety jednego i drugiego ale i wady jednego i drugiego, przez co mamy takiego trochę frankensteina, który ma równie dużo zalet co wad.

Edytowane przez bleidd
  • Thanks 1
  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)

Ostatecznie to sprowadza się do konkretnego modelu i jak to w nim jest rozwiązane, zwróciłbym uwagę też na bagażnik bo może się okazać, że w PHEV będzie śmiesznie mały jak na klasę i gabaryt auta.

 

Jeśli głównie miasto to może EV? Jeśli mieszanie to HEV, jeśli trasy to czysta spalinówka. PHEV jest dobry chyba jak ktoś ma mocno specyficzne użytkowanie: śmiga cały tydzień po mieście/krótkie dojazdy a na weekend ciśnie dłuższe dystansy.

Edytowane przez bleidd
Opublikowano (edytowane)

EV odpada. Głównie miasto - stąd mój pomysł z PHEV, bo jest możliwość podładowania się z gniazdka w nocy. Trasy to jedna/dwie w roku może. 

Edytowane przez lesiu155
Opublikowano (edytowane)
4 godziny temu, lesiu155 napisał(a):

Ja ogólnie nie widzę sensu hybrydy no ale "mniej pali".

Przy hybrydzie możesz wywalić skrzynię biegów (np. popularne w zwykłym spalinowcu DSG, które średnio lubi jazdę w korkach/centrum miasta - choćby sprzęgła dostają po tyłku, kiedy nawet na dwójce auto potrafi jechać na pół-sprzęgle), są też auta hybrydowe bez GPF (znowu do miasta lepiej tego nie mieć - ludzie już pisali, jak musieli czasem przedłużyć jazdę bo filtr cząstek stałych zechciał się wypalać), są też modele bez turbo i wtrysku bezpośredniego (wtrysk bezpośredni + turbo, to często nagar na układzie dolotowym).

 

Także wszystko zależy jaką hybrydę wybierzesz. Bo z jednej strony dodanie hybrydy pozwala na uproszenia po stronie spalinowca, ale z drugiej strony są też takie hybrydy, które mają to turbo, intercooler, wtrysk bezpośredni, GPF, DSG lub inną wielobiegową skrzynię (np. dwa biegi dla elektryka + 3 biegi dla spalinowca) - tutaj faktycznie połączenie wad spalinowca i elektryka i ogólnie wysoki poziom komplikacji.

6 godzin temu, lesiu155 napisał(a):

Uparła się na CHR co nie jest złą opcją gdyby nie skrzynia.

Przecież te e-CVT są genialne.

5 godzin temu, lesiu155 napisał(a):

Wyje przeca ;)

Jak przy przyśpieszaniu wbijasz pedał gazu w podłogę i generalnie jeździsz w jakimś sportowym trybie to tak. Tyle co ja pojeździłem CH-R i Mazda 2, to nigdy wycia nie było.

1 godzinę temu, huudyy napisał(a):

Apropos szukania aut dla rodziców - szukam czegoś dla moich, budżet ok 80k - ojcu wpadł Tucson do głowy. Warte to świni? Kojarzy ktoś fuckupy w tym modelu? 

... powiedzmy, że nie chcecie (@lesiu) hybrydy, chińskiego ... a może jakieś Suzuki Vitara. Niezłe promocje są na to. Wujek ma jakieś Suzuki i w sumie zadowolony (chciał zmieniać na chińczyka swoją drogą, to mu doradziłem: "jak masz w miarę nowe auto (bo ono ma tam kilka lat) i dobrze się sprawuje, to po co zmieniać" - i odpuścił ... ciekawe na jak długo.

 

... teraz widzę, że Suzuki też ostro w hybrydy weszło - takie czasy. No chyba, że jakieś używane Suzuki jeszcze bez hybrydy. Przy czym Wujek ma manual - nie wiem jak tam Suzuki ogarniało automaty.

Edytowane przez Kyle
Opublikowano (edytowane)

Suzuki to jest toyka na licencji teraz. 

 

Co do leasingow i Czech. Odwracam pytanie. Dlaczego kraj i podatnicy mają płacić ? 

To jest to samo co proponuje Gordon. Niech właściciel auta się martwi od kogo i jak ściągać kasę za mandaty. Przecież w obu tych przypadkach ten mandat nie spowoduje, że dzieci nie będą miały co jeść, bo to nie dotyczy tych, którzy ledwo wiążą koniec z końcem. 

 

PS. Mój przyszły Civic też na cvt. Jeździłem civiciem 10 i była lepsza to skrzynia niż to co mam w citanie w odczuciu. 

Edytowane przez Gang
Opublikowano

@Gang

no nie. Ja proponuję, żeby odpowiedzialność za niektóre wykroczenia drogowe spoczywała na właścicielu/posiadaczu. Tzn. Jak jesteś wpisany w dowód - odpowiadasz. Jak masz leasing to leasingodawca wskazuje kto jest posiadaczem i posiadacz płaci. To samo z wypożyczalniami. 
Bez badania czy komuś pożyczyłeś auto, czy to wujek, kolega, czy fikcyjny Ukrainiec. 
 

To co jest w Czechach to parodia systemu, bo odpowiadasz za nie swoje auto tylko za idiote, które ma leasing w tej samej firmie :) 

Opublikowano

Jednak jeżeli leasing będzie płacił od razu, a potem ściągał z tego komu auto użyczył ? 

Dlaczego państwo ma ponosić te koszty i czekać, aż ktoś się może łaskawie pojawi w Czechach. 

 

Kiedyś Polacy zwalniali w Niemczech bo się bali mandatów. Ogólnie patologia drogowa to patologia drogowa i nie powinna być niekaralna w innym kraju niż mieszkamy. 

 

Leeasingi nie zbankrutują jak od razu zapłacą kilka mandatów. 

Opublikowano
1 godzinę temu, Gang napisał(a):

Jednak jeżeli leasing będzie płacił od razu, a potem ściągał z tego komu auto użyczył ? 
 

No to byłoby okej. 

1 godzinę temu, Gang napisał(a):

Dlaczego państwo ma ponosić te koszty i czekać, aż ktoś się może łaskawie pojawi w Czechach. 
 

Jakie koszty ma ponosić państwo?

1 godzinę temu, Gang napisał(a):

 

Kiedyś Polacy zwalniali w Niemczech bo się bali mandatów. Ogólnie patologia drogowa to patologia drogowa i nie powinna być niekaralna w innym kraju niż mieszkamy. 
 

Zgadzam się :) 

1 godzinę temu, Gang napisał(a):

 

Leeasingi nie zbankrutują jak od razu zapłacą kilka mandatów. 

Pewnie zażądają kaucje 1000-2000 zł na mandaty. Żaden problem :) 

Opublikowano
3 godziny temu, Gang napisał(a):

Jednak jeżeli leasing będzie płacił od razu, a potem ściągał z tego komu auto użyczył ? 

Dlaczego państwo ma ponosić te koszty i czekać, aż ktoś się może łaskawie pojawi w Czechach. 

 

Kiedyś Polacy zwalniali w Niemczech bo się bali mandatów. Ogólnie patologia drogowa to patologia drogowa i nie powinna być niekaralna w innym kraju niż mieszkamy. 

 

Leeasingi nie zbankrutują jak od razu zapłacą kilka mandatów. 

Już teraz każdy leasing ma opłatę za mandat 100-300 zł.

Opublikowano
20 godzin temu, huudyy napisał(a):

Apropos szukania aut dla rodziców - szukam czegoś dla moich, budżet ok 80k - ojcu wpadł Tucson do głowy. Warte to świni? Kojarzy ktoś fuckupy w tym modelu? 

1.6 rozpada się katalizator (?) i wciąga go do silnika. Silnik się zaciera.

  • Thanks 1
Opublikowano
W dniu 8.05.2026 o 17:52, Kyle napisał(a):

Przy hybrydzie możesz wywalić skrzynię biegów (np. popularne w zwykłym spalinowcu DSG, które średnio lubi jazdę w korkach/centrum miasta - choćby sprzęgła dostają po tyłku, kiedy nawet na dwójce auto potrafi jechać na pół-sprzęgle), są też auta hybrydowe bez GPF (znowu do miasta lepiej tego nie mieć - ludzie już pisali, jak musieli czasem przedłużyć jazdę bo filtr cząstek stałych zechciał się wypalać), są też modele bez turbo i wtrysku bezpośredniego (wtrysk bezpośredni + turbo, to często nagar na układzie dolotowym).

Wypalanie GPF przebiega zupełnie inaczej niż DPF i przerywanie wypalania w niczym mu nie przeszkadza.  Polecam się dokształcić ;) 

6 godzin temu, Kyle napisał(a):

@dannykay ... czyli masz na myśli ten przypadek wciągania spalin z fragmentami katalizatora przez EGR w samochodach KIA, o czym mówił RommieRen z Youtube.

Wpadanie szczątków katalizatora do cylindrów zdarzało się już przy silnikach wolnossących bez EGRu.

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
49 minut temu, jarux napisał(a):

Wypalanie GPF przebiega zupełnie inaczej niż DPF i przerywanie wypalania w niczym mu nie przeszkadza.  Polecam się dokształcić ;) 

To poleć "się dokształcić" tym, którzy to robią (nie przerywają dopalania GPF) :) Tak czy inaczej i tak wolę nie mieć tego elementu niż mieć.

Edytowane przez Kyle
Opublikowano
15 minut temu, Kyle napisał(a):

To poleć "się dokształcić" tym, którzy to robią (nie przerywają dopalania GPF) :) 

To powiedz co się takiego dzieje przy przerwaniu dopalania GPFa? Tylko własnymi słowami, nie filmikiem.

Opublikowano (edytowane)
5 minut temu, jarux napisał(a):

To powiedz co się takiego dzieje przy przerwaniu dopalania GPFa?

Liczyłem, że Ty to dokładnie opiszesz, by uwiarygodnić swoje słowa, że nie wypalanie GPF w niczym nie przeszkadza (bo to stoi w opozycji do tego co piszą w internecie*). Ja z GPF na szczęście nie mam do czynienia i wolałbym nie mieć :) 

 

* cytat:

Cytat

Największym zagrożeniem dla GPF jest długotrwała jazda na niskich obrotach, krótkie trasy i częste przerywanie procesu wypalania

źródło:

https://selected.pl/czy-filtr-gpf-ulega-degradacji-przy-ostrej-jezdzie/

Edytowane przez Kyle
  • Haha 1
Opublikowano
1 minutę temu, Kyle napisał(a):

Liczyłem, że Ty to dokładnie opiszesz, by uwiarygodnić swoje słowa, że nie wypalanie GPF w niczym nie przeszkadza. Ja z GPF na szczęście nie mam do czynienia i wolałbym nie mieć :) 

Pierwszy stwierdziłeś, że GPF to zło i niektorzy jeżdżą żeby nie przerwać wypalania. Więc się pytam co powoduje przerwanie wypalania. 

Opublikowano (edytowane)
8 minut temu, jarux napisał(a):

Pierwszy stwierdziłeś, że GPF to zło

Każdy dodatkowy kosztowny element silnika, który może się zepsuć to stwierdzam, że jest złem  :)  Wolałbym nie mieć EGR, katalizatora ... ale takie czasy, że pewne elementy w dzisiejszych spalinowcach być muszą ... a inne nie.

8 minut temu, jarux napisał(a):

 niektorzy jeżdżą żeby nie przerwać wypalania. 

... bo tak robią - chyba nie moja wina. Mam Ci wytłumaczyć dlaczego to robią i co nimi kieruje? ;) 

Edytowane przez Kyle
  • Haha 1
Opublikowano

I wrzuciłeś link do artykułu, a nie opisałeś własnymi słowami.  Tam nie ma żadnych konkretów jeżeli chodzi o przerywanie wypalania, jedynie same ogólniki.  

Po pierwsze jak podnoszona jest temperatura w silniku spalinowym o zapłonie iskrowym?

Po drugie czy kiedykolwiek widziałeś jak przedstawia się temperatura wydechu podczas normalnej, miejskiej jazdy? 

  • Upvote 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik


×
×
  • Dodaj nową pozycję...