Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Nazbierałem wór butelek i w końcu pierwszy raz zobaczyłem jak działa automat w biedrze.

Na start stanie przy cuchnących butelkach zostawionych przez innych ludzi.

Wiele razy musiałem ponownie wkładać butelkę, bo za szybko czy za głęboko wsadziłem. Stoję z pełnym worem i jeszcze muszę powoli i uważnie wkładać te butelki, świetny experience :heu:

A na dokładkę jedną butelkę za nic nie chciało mi przyjąć. Komunikat, że butelka nieobsługiwana. Na etykiecie oczywiście widniała informacja, że kaucyjna.

 

 

Edytowane przez MaxaM
Opublikowano

Mnie zastanawia tylko jedna rzecz dlaczego musieli wymyślić nowy system z tymi maszynami a nie przerzucili oddawania butelek PET na skupy złomu przecież tam już wcześniej przyjmowali puszki aluminiowe i metalowe w każdych ilościach do tego na wielu takich skupach są prasy hydrauliczne które mogły by to wszystko zgniatać, mają też samochody i wszystko inne potrzebne żeby to szybko ogarnąć . Do tego tam liczył by człowiek a nie maszyna może było by troszkę wolniej ale nie patrzył by że butelka jest delikatnie uszkodzona , policzył by później do kasy i oddawał by czystą gotówkę a nie jakieś bony co trzeba wykorzystać w 30 dni . Tak samo jak pod koniec lat 90" były skupy butelek i komu to przeszkadzało ?? 

Opublikowano
3 minuty temu, adashi napisał(a):

Do skupów złomu to już w ogóle nikt by nie jeździł z butelkami za 10 zł.

 

Ogólnie pomysł z kaucją poroniony. Cofnięcie się w rozwoju do etapu sprzed selektywnej zbiórki.

A kto tu mówi o 10 zł jak masz miejsce to możesz i nawet za 500 zł lub 1 tyś zł uzbierać takich puszek dopiero wtedy byś pojechał na skład a taki automat pewnie nie jest w stanie przyjąć takiej ilości na jeden rzut , ja jeszcze nie zapomniałem jak robiło się grilla a puszki nie były na kaucje to się zebrało wszystkie do jednego worka i kierunek skup złomu :) . Do tego jeszcze w tych automatach musisz pamiętać żeby zrealizować bon za oddane puszki i butelki w ciągu 30 dni . A zauważył ktoś że za butelki po napojach z %% kaucja wzrosła z 50 gr do 1 zł ??

Opublikowano

Typowy konsument nie uzbiera więcej opakowań kaucyjnych niż orientacyjnie te 10 zł tygodniowo, a najczęściej mniej. Może jakaś duża rodzina albo pijusy 20 zł. Gangi puszkowo-butelkowe bezdomnych pomijamy, system na być wygodny dla typowego konsumenta.

 

To musi być oddawane w sklepach albo przy wiatach śmietnikowych, jeśli już. Inaczej ludzie jeszcze bardziej to zleją, niż teraz.

Opublikowano (edytowane)
29 minut temu, ChudyXp napisał(a):

A kto tu mówi o 10 zł jak masz miejsce to możesz i nawet za 500 zł lub 1 tyś zł uzbierać takich puszek dopiero wtedy byś pojechał na skład

Słucham? Tutaj ludzie zastanawiają się jak 2 zgrzewki pustych butelek trzymać w mieszkaniu, a Ty chcesz magazynować 2 tysiące opakowań? :E

Gdyby ludzie mieli jeździć na pszok, to większość osób wydawałaby więcej na paliwo niż kaucja byłaby tego warta, nie wspominając jeszcze o zmarnowanym czasie :E

Edytowane przez MaxaM
Opublikowano
1 minutę temu, MaxaM napisał(a):

Słucham? Tutaj ludzie zastanawiają się jak 2 zgrzewki pustych butelek trzymać w mieszkaniu, a Ty chcesz magazynować 2 tysiące opakowań? :E

A co ma zrobić jakaś firma budowlano-remontowa jak jest jakiś remont ulicy, kierownik ma chodzić a każdym pracownikiem i pilnować żeby butelki wróciły do firmy ?? . Ja tu tylko podałem przykład no dobra inaczej może nie skupy złomu ale jakieś inne skupy butelek PET zrobić tak żeby nie było tych automatów bo często się psują albo są pełne . Dużo jest takich punktów w każdym mieście gdzie kawałek placu jest pusty , jakoś w latach 90" punkty skupy butelek szklanych nikomu nie przeszkadzały . Wszystko przerzucili na sklep który i tak ma mało miejsca na magazynie 

Opublikowano

@ChudyXp ja jakoś w latach 90. oddawałem butelki w sklepie nie na skupie. Zanosiłem puste, kupowałem pełne. Teraz w moim przypadku wygląda to dokładnie tak samo. Idę zanoszę puste, dostaję kasę idę kupuję kolejne jak potrzebuję. 

 

Co do firmy, to kaucja od strony księgowej jest nie jest kosztem jeżeli zostanie odzyskana, a odzyskana kaucja nie jest przychodem. Ponadto sama kwota kaucji powinna być ujęta jako rozrachunek, a nie jako pozycja wpływająca od razu na wynik finansowy, bo nie jest obciążona VAT. 

Ale to tak dość ogólnie, bo jakieś szczególne przypadki to już trzeba z księgowymi omawiać.

 

Opublikowano
2 minuty temu, LeBomB napisał(a):

ja jakoś w latach 90. oddawałem butelki w sklepie nie na skupie. Zanosiłem puste, kupowałem pełne. Teraz w moim przypadku wygląda to dokładnie tak samo. Idę zanoszę puste, dostaję kasę idę kupuję kolejne jak potrzebuję. 

Właśnie w sklepie gdzie obsługiwał ciebie człowiek a nie maszyna która często się psuje albo jest pełna . Tak samo nie rozumiem tego sklep na B z owadem w logo potrafi postawić dość sporą naczepę przy sklepie bo jest jakaś promocja na artykuły z niej a nie potrafi zapewnić kontenera na butelki z automatu żeby pracownik mógł go na bieżąco opróżniać 

Opublikowano
3 godziny temu, ChudyXp napisał(a):

A kto tu mówi o 10 zł jak masz miejsce to możesz i nawet za 500 zł lub 1 tyś zł uzbierać takich puszek dopiero wtedy byś pojechał

A jak masz służbę albo kierowcę to w ogóle oni za ciebie oddawanie opakowań ogarną. Tylko po co takie scenariusze rozkminiać a nie zwykłych ludzi.

Opublikowano
Godzinę temu, 209458 napisał(a):

A jak masz służbę albo kierowcę to w ogóle oni za ciebie oddawanie opakowań ogarną. Tylko po co takie scenariusze rozkminiać a nie zwykłych ludzi.

Żadna służba nie jest potrzebna ani kierowca tylko chęci i trochę wysiłku u mnie w tygodniu nazbiera się od 7 do 15 butelek zwrotnych jakoś nie widzi mi się iść z taką ilością żeby oddać wolę zabrać wszystkie z całego miesiąca i oddać niż codziennie chodzić z jedną butelką . Trzeba mieć też miejsce żeby je trzymać do czasu oddania ale widać każdy ma inne podejście i nie każdy ma miejsce . Zobaczmy na ile system zda egzamin jak przyjdzie lato i ludzie będą kupować napoje w ilościach hurtowych .

Opublikowano

Hehe byłem wczoraj w Polo przy automacie na butelki w nadmorskiej miejscowości i był tam gościu z jakiejś gminnej firmy co opróżnia kosze w mieście. No i miał parę worów puszek i butelek, a że mu to długo szło to zagadałem czy już się nie może doczekać startu sezonu. Odpowiedział z podnieceniem "tylko na to czekam". Nabił 200 zł hehe.

Opublikowano
15 godzin temu, LeBomB napisał(a):

@ChudyXp ja jakoś w latach 90. oddawałem butelki w sklepie nie na skupie. Zanosiłem puste, kupowałem pełne. Teraz w moim przypadku wygląda to dokładnie tak samo. Idę zanoszę puste, dostaję kasę idę kupuję kolejne jak potrzebuję. Ale te butelki trafiały bezp

A te butelki były przetapiane i ponownie trafiały do przemysłu czy tylko myte u producenta napojów? Widzisz różnicę? Obecnie masz jeszcze operatora systemu który zarabia. Gdyby wszyscy oddawali w 100% butelki, to z czego on by się utrzymał? Kto płaci za banalny prąd w recyklomatach? W planach była kaucja 1zł za butelki by zysk operatora był większy z nieoddanych butelek, będą też następne opakowania jak te po mleku czy jogurtach. Wtedy dopiero będzie smród w domach gdy będziemy trzymac takie opakowania zanim oddamy. Tu chodzi tylko o kasę.

15 godzin temu, ChudyXp napisał(a):

Właśnie w sklepie gdzie obsługiwał ciebie człowiek a nie maszyna która często się psuje albo jest pełna .

Ta maszyna pobiera tez prąd, ten ekologiczny, z naszych węglowych elektrowni. W skali całego kraju są to ogromne ilości, to tak by było czyściejsze powietrze.

Opublikowano
17 godzin temu, adashi napisał(a):

Ogólnie pomysł z kaucją poroniony. Cofnięcie się w rozwoju do etapu sprzed selektywnej zbiórki.

Niby tak, ale jak patrzę na śmietniki osiedlowe to nie dziwię się, że tak wymyślili. Ludzie nie potrafią bez kary zachować się po ludzku. 

Opublikowano
9 godzin temu, KiloKush napisał(a):

Hehe byłem wczoraj w Polo przy automacie na butelki w nadmorskiej miejscowości i był tam gościu z jakiejś gminnej firmy co opróżnia kosze w mieście. No i miał parę worów puszek i butelek, a że mu to długo szło to zagadałem czy już się nie może doczekać startu sezonu. Odpowiedział z podnieceniem "tylko na to czekam". Nabił 200 zł hehe.

I na to liczą ci co wdrożyli ten system. Na czystą kasiorę z kaucji. Czy takie ośrodki, hotele itd. będą w 100% oddawać butelki? Wątpię, tam codziennie przewijają się setki butelek. Co ma pracownik jechać codziennie do biedry z kilkoma worami? 

4 minuty temu, galakty napisał(a):

Niby tak, ale jak patrzę na śmietniki osiedlowe to nie dziwię się, że tak wymyślili. Ludzie nie potrafią bez kary zachować się po ludzku. 

Niestety czarne owce zawsze się trafią, tak samo jak wariaci na drogach i żadne kary tego nie wyeliminują.

Opublikowano
14 minut temu, Cappucino napisał(a):

Niestety czarne owce zawsze się trafią, tak samo jak wariaci na drogach i żadne kary tego nie wyeliminują.

Ale na pewno więcej butelek trafi do recyklingu, bo zamiast wyrzucić do czarnego kontenera to polecą do sklepu bo pinionszki tracom ;) 

Opublikowano
15 minut temu, galakty napisał(a):

Ale na pewno więcej butelek trafi do recyklingu, bo zamiast wyrzucić do czarnego kontenera to polecą do sklepu bo pinionszki tracom ;) 

Owszem, ale w śmietnikach masz dużo więcej niesegregowanych śmieci niż same pety. To tylko promil problemu.

Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, Cappucino napisał(a):

A te butelki były przetapiane i ponownie trafiały do przemysłu czy tylko myte u producenta napojów?

I to i to, w zależności od stanu butelki. To nie ma nic do rzeczy, bo szkło ma inny poziom recyklingu i miało inny obieg, wcale nie taki prosty jak Ci się być może wydaje.

Godzinę temu, Cappucino napisał(a):

Obecnie masz jeszcze operatora systemu który zarabia.

Godzinę temu, Cappucino napisał(a):

I na to liczą ci co wdrożyli ten system. Na czystą kasiorę z kaucji

Operator nie może wykazywać zysku, który przeznaczają np. na wypłatę dywidend. Wszelkie środki jakie zostają muszą zostać przeznaczone na utrzymanie i rozwój systemu kaucyjnego. 

Jak to wyjdzie, będzie wiadomo po rozliczeniach rocznych, czyli w 2027 roku.

Godzinę temu, Cappucino napisał(a):

Gdyby wszyscy oddawali w 100% butelki, to z czego on by się utrzymał?

Przede wszystkim ze sprzedaży surowca. Serio poczytajcie sobie co niektórzy o obiegu choćby PET. To nie jest tak, że operator systemu dostarcza butelki za darmo do firmy, która z nich robi granulat. Zatem operatorom systemu będzie zależało by te butelki nie zalegały. Na wszystkie takie kwestie potrzeba czasu, bo to system rozwojowy, który będzie rozbudowywany praktycznie cały czas, a nie, że wprowadzając system wszystko jest już gotowe by obsłużyć miliardy opakowań.

Na początku narzekaliście, że butelkomaty są tylko w Lidlach i to nie wszystkich. Stopniowo pojawiały się w innych sklepach a ich sieć jest rozbudowywana. Potem narzekaliście, że nie działają, to teraz w większości działają, a ich awarie są najczęściej spowodowane przez to, że nie zostały opróżnione, skończył się papier do druku świstków, albo ktoś próbował na siłę wepchnąć butelkę i ta gdzieś utknęła. To też powoli się "ułoży". Potem ktoś gdzieś pewnie będzie narzekał, że opakowania zalegają na placach, co też się z czasem unormuje itd. 

Właśnie na ten rozwój ma iść kasa z nieodzyskanej kaucji. Operatorom w większości będzie zależało żeby system działał. Dlaczego? Bo większość z nich jest utworzona przez firmy produkcyjne, które jak nie osiągną odpowiedniego poziomu zbiórki to będą musiały zapłacić więcej kasy niż zyskają z nieodebranej kaucji i o tym też już pisałem dość szczegółowo.

 

Maszyna w trybie idle pobiera około 30-40W, w trakcie pracy (jak ma zgniatarkę) 200-250W. 

Biedronka ma obecnie około 3400 3600 recyklomatów (edit: wychodzi że w tydzień doszło 200 maszyn). To daje 136 144 kW na godzinę w skali kraju w trybie idle, a 850 900 kW w trybie pracy.

 

 

Edit2: jeszcze o szklanych butelkach. Szklane butelki po piwie, które do dziś oddawane są do sklepów, jak i butelki po napojach oddawane w latach 90. mają następującą drogę:

1. klient oddaje do sklepu

2. sklep oddaje do dystrybutora 

3. dystrybutor oddaje do producenta

4. producent segreguje, myje, dezynfekuje, napełnia

Te butelki, które się nie nadają idą na stłuczkę i do huty, to proste akurat. Z pozostałymi nie jest tak, że np. butelki żywca zawsze trafiają do żywca. Nie. Butelki są często przemieszane i producent musi je posortować. Robi się to ręcznie. Te które nie są ich, są transportowane do właściwego odbiorcy, co też nie odbywa się za darmo. Kaucja za butelki, która została wypłacona przez browar A, a którą rozliczył browar B dostając zwrot butelek musi zostać wyrównana wraz z kosztami transportu itd. 

I teraz coś o czym może niektórzy nie mają świadomości. Z butelkami plastikowymi i puszkami w systemie kaucyjnym też tak jest. W obu przypadkach operator A który pobrał kaucję musi zwrócić kasę jeżeli tę kaucję rozliczył operator B. 

Także @Cappucino w praktyce te systemy różnią się tym, że kwestia operatora obsługującego kaucję została uzewnętrzniona by zmniejszyć system rozliczeń (tak to każdy producent musiałby zbierać sam opakowania i każdy z każdym musiałby się rozliczać, a to dopiero wygenerowałoby kosmiczne koszty) i zamiast ponownie napełniać te same butelki, to przetwarza się je na surowiec. To są w zasadzie dwie różnice między tym co dotyczyło do tej pory głównie piwa i tym co było w latach 90. a tym co jest teraz.

 

 

Edytowane przez LeBomB
Opublikowano
14 godzin temu, KiloKush napisał(a):

Hehe byłem wczoraj w Polo przy automacie na butelki w nadmorskiej miejscowości i był tam gościu z jakiejś gminnej firmy co opróżnia kosze w mieście. No i miał parę worów puszek i butelek, a że mu to długo szło to zagadałem czy już się nie może doczekać startu sezonu. Odpowiedział z podnieceniem "tylko na to czekam". Nabił 200 zł hehe.

I tak się właśnie zarabia na lenistwie innych osób :) . Nawet u mnie na osiedlu ci wszyscy którzy kiedyś zbierali złom każdej maści jaki znaleźli to zmienili branże i teraz zbierają wszystkie butelki PET i puszki grzecznie do worka już nie hałasują gniotąc puszki tylko grzecznie do worka i idą dalej :) . Widać mają z tego większy zarobek dziennie niż ze zbierania złomu jedna butelka czy puszka to 50 groszy, a za kilogram puszek na składach płaca od 5 do 6 zł  

Opublikowano
W dniu 3.05.2026 o 20:18, ChudyXp napisał(a):

Żadna służba nie jest potrzebna ani kierowca tylko chęci i trochę wysiłku u mnie w tygodniu nazbiera się od 7 do 15 butelek zwrotnych jakoś nie widzi mi się iść z taką ilością żeby oddać wolę zabrać wszystkie z całego miesiąca i oddać niż codziennie chodzić z jedną butelką . Trzeba mieć też miejsce żeby je trzymać do czasu oddania ale widać każdy ma inne podejście i nie każdy ma miejsce . Zobaczmy na ile system zda egzamin jak przyjdzie lato i ludzie będą kupować napoje w ilościach hurtowych .

Ja to zabieram butelki i puszki jak się ich nazbiera około 60 ale też widzę ludzi co potrafią przyjść z 3 opakowaniami. Co kto lubi, mnie by się nie chciało zbierać takich drobniaków a tak mam od razu 30 zł.

Opublikowano

@Keller

Cytat

Nie trzeba tego systemu, żeby osiągnąć większą efektywność, ponieważ dysponujemy instalacjami w sortowniach, które potrafią automatycznie oddzielić frakcje odpadów. Tak naprawdę można by je oddzielać ze zmieszanych odpadów komunalnych z bardzo dużą dokładnością”

 

i dalej produkować tylko folie przemysłowe i ten sam plastik przetworzyć góra 2-3 razy a nie 7-9. Tak są zaślepieni tym, że im odpadła dość dochodowa frakcja, że nie pojmują jej przydatności uzyskanej ze znacznie czystszego obiegu...

Cytat

Tym razem rząd chce zwiększenia odpowiedzialności producentów towarów za opakowania, w których są sprzedawane. Ma w tym pomóc tak zwana Rozszerzona Odpowiedzialność Producenta (ROP). Ma to prowadzić do powstania zamkniętego obiegu odpadów. Chodzi o to, że producenci mają brać odpowiedzialność za opakowania, w których sprzedają swoje produkty. 

:rotfl2: nie chce mi się dziś za bardzo grzebać, ale jeszcze niedawno była narracja, że bez ROP system kaucyjny nie ma sensu, dlatego "pierwszy lepszy" link

https://www.portalsamorzadowy.pl/gospodarka-komunalna/system-kaucyjny-nie-sprzyja-gminom-niezbedna-jest-ustawa-o-rop,632706.html

 

To samorządy w końcu chcą ROP czy nie chcą? :E 

 

Cytat

Krytycznie na temat zmian wypowiadają się między innymi przedstawiciele samorządów, którzy obawiają się, że zmiany doprowadzą do utraty kolejnych cennych surowców, które pozyskiwane są z odpadów komunalnych. 

O! i tu przynajmniej wreszcie ktoś to powiedział otwarcie, że samorządy ze śmieci zrobiły biznes i teraz płaczą że ktoś im ten biznes odbiera, bo dotychczasowy system sortowania okazał się po prostu mało wydajny i mało korzystny ograniczając możliwości przetwarzania odpadów.

 

Jedynie co to powinni zdjąć w tej sytuacji z samorządów konieczność spełnienia wspominanych wymagań dotyczących selekcjonowania ilości (odsetka) śmieci nadających się do recyklingu.

Co do opisywanej opłaty opakowaniowej to ona już funkcjonuje, tylko obecnie jest nakładana gdy dany producent nie osiągnie wymaganego poziomu recyklingu opakowań wprowadzanych na rynek. Po to też jest system kaucyjny, który jest pierwszym etapem wprowadzania zamkniętego obiegu surowca. 

 

 

@lokiju zależy ile kto kupuje. Ja obecnie kupuję wodę w butelkach tylko kiedy muszę, więc jak uzbieram w miesiąc z 10 sztuk, to będzie wszystko. Kiedyś miałbym 12-18 butelek w tydzień, ale saturator też się sprawdza :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
    • @Dikson Spotkałem się z takim czymś na początku zeszłego roku na OLX, kilka takich kont zgłosiłem i je zablokowali. Widać, że jest to walka z wiatrakami, najwidoczniej dalej udaje im się oszukiwać ludzi. 
    • Gdzie w końcu kupiłeś?  Ja akurat złotego wolę i nawet w przezroczyste etui wsadzę bo mi się bardziej podoba . 
    • Długo czytałem ten temat bez konta, ale w końcu nadszedł czas na kupno OLEDa. Do tej pory własciwie byłem nastawiony na Asusa PG27UCWM, ale ostatnio też zacząłem się jednak zastanawiać nad QD, a dokładniej Dell AW3426DW. Nastawienie na WOLEDa (czy jak to się tam teraz zwie bez white pixela) było głównie z obawy przed rysami przy czyszczeniu, ale niby w tej najnowszej generacji mocno poprawili wytrzymałość ekranu. Okno mam typowo za samym monitorem, więc z tym nie powinno być problemu, bo wprost na niego nic nie świeci + w razie czego mam rolety. Sam monitor będzie na ramieniu, więc minusy i plusy podstawy tych modeli mnie nie interesują. Mogę prosić o podpowiedzi czy warto iść w QD czy jednak poczekać np. na testy tego Asusa jak już się pojawi? Ew. może popatrzeć na jakieś inne modele QD oprócz tego Della, bo jednak do tej pory siedziałem na IPS 16:9, więc będzie to spory przeskok, ale z drugiej strony wolałbym chyba od razu przejść na 4K. Monitor będzie do grania, przeglądania internetu i okazjonalnego oglądania filmów (chociaż od tego głównie mam LG C4). Z takich dodatkowych rzeczy, to też nie mam zamiaru jakoś bardzo dostosowywać się pod monitor, jak np. ukrywanie paska windows. Mam świadomość, że szybciej się przez to może wypalić. Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...