Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Najlepsze jest to, że jak "zaginął" właściciel BitBay to sprawa została zamieciona pod dywan. Nikt nie sprawdzał potencjalnego motywu, nikt się nie zainteresował czy aktywa są bezpieczne. Teraz okazuje się, że nie ma kluczy (od kilku lat, od zaginięcia Suszka) :D

 

A z innego tematu. Snus zawetował szybkie rozwody, widać sądy się nudzą. Najlepsze są tłumaczenia prawaków, że to ochrona instytucji małżeństwa. Jeśli w naszym kraju bardzo prosto można się zaobrączkować, a trudno pozbyć się pierścienia w otchłani Mordoru. To ja proponuję aby urzędnicy sprawdzali czy ktoś może wstąpić w związek małżeński, niech będzie trudno już na samym początku. Niech państwo sprawdza dopasowanie par :D

Opublikowano
2 minuty temu, ghostdog napisał(a):

Najlepsze jest to, że jak "zaginął" właściciel BitBay to sprawa została zamieciona pod dywan.

Ten cały Kral nie został nawet w tej sprawie przesłuchany, mimo że przejął wszystkie firmy i cały majątek tego Suszka. A sam zaginiony zginął na stacji paliw gościa, który kierował mafią paliwową (oczywiście nie siedzi w więzieni, tyko w Monako, jak do niedawna ten Przemysław Kral).

 

Całokształt wraz z obecną aferą to jest po prostu katastrofa polskich służb, rządu (PiS/PO), prokuratury i wszystkich innych mechanizmów tego państwa. 

 

A sam motyw zaginięcia tez jakiś dziennikarz śledczy tłumaczył - póki nie jest uznany za nieżyjącego, to nie będą uruchomione procedury spadkowe. Przemyślane.

 

6 minut temu, ghostdog napisał(a):

Najlepsze są tłumaczenia prawaków, że to ochrona instytucji małżeństwa. 

nie mogli wymyślić debilniejszego argumentu 

Opublikowano
18 godzin temu, Zas napisał(a):

To nie jest fake? Ja wszystko rozumiem, USA, de facto prywatna służba zdrowia itp. ale 20 tys. zielonych za tomograf? Nie rezonans, nie PET, ale zwykły tomograf? Tak, wiem, że bez ubezpieczenia...

 

Niby prywatna a przeregulowana jeszcze bardziej niż nasza. Tam nie ma prawnej możliwości wprowadzenia konkurencji

Opublikowano

Ja wiem, że może trochę z czapy ten post, bo w ogóle nie na temat, ale mam ogromną prośbę (a właśnie ten topic ma chyba największą aktywność) jeżeli możecie to udostępnijcie gdzieś, albo zwyczajnie symbolicznie wesprzyjcie. 

 

http://pomagam.pl/h7teya

 

Sytuacja dotyczy kogoś bliskiego i każda, każda pomoc się przyda. 

Przepraszam moderację, ale i liczę na wyrozumiałość. 

 

Opublikowano

@TheMr. 

Cytat

Dotychczas dostęp do tego rynku był utrudniony ze względu na rygorystyczne przepisy dotyczące ochrony roślin, 

Czyli sami przyznają, że przepisy dotyczące uprawy roślin są bardziej rygorystyczne tam niż w UE :rotfl2:

 

Jak trzeba było narzekać na te umowy, to nic się nie opłacało, że same Niemcy na tym zyskają, że będzie się stamtąd zwoziło byle co, bo tam nie ma takich przepisów itd. Jak jest realna szansa zarobić pieniądze to nagle cacy :D choć w komentarzach pod wpisem już jest, że wszystko pójdzie na eksport, a w Polsce zostaną odrzuty, że to tylko propaganda, bo przez przymrozki nic nie będzie (wiadomo, przecież wymroziło wszystko w całym kraju :boink:).

 

Opublikowano
45 minut temu, LeBomB napisał(a):

Czyli sami przyznają, że przepisy dotyczące uprawy roślin są bardziej rygorystyczne tam niż w UE :rotfl2:

To zwykłe biurokratyczne bariery mające na celu ochronę rynku. Każdy kraj takie stosuje w różnym zakresie.

Opublikowano

30 kwietnia ministra kultury Marta Cienkowska podpisała nowelizację rozporządzenia o opłatach reprograficznych. Od teraz smartfony, tablety, laptopy i telewizory objęte są jednoprocentową opłatą od ceny urządzenia. Szacowane wpływy: 150–200 mln zł rocznie, wobec zaledwie 38,5 mln zł zebranych w całym 2024

https://spidersweb.pl/2026/05/oplata-reprograficzna-placisz-ty-kradnie-ozz-google-sie-smieje.html

Opublikowano

@divton jeszcze niedawno tych "biurokratycznych barier" ponoć nie było, bo miał z krajów Ameryki Południowej płynąć do nas sam syf pozbawiony jakiejkolwiek jakości i kontroli :P 

Teraz nagle okazuje się że jednak jakieś są i to bardziej wymagające niż europejskie :D 

 

@Dimazz tak jak w artykule napisali, że sama opłata reprograficzna ma sens, ale powinna dotyczyć urządzeń, które na prawdę mogą służyć do kopiowania treści. Po co nakładać ją np. na telewizory? Smartfony czy tablety też nie musiałyby być objęte opłatą, ale są ze względu na wbudowane możliwości robienia kopii poprzez zdjęcia czy nagrania. System musiałby uzyskiwać dostęp do treści z obiektywu i uniemożliwiać ich zapis, jeżeli łamałyby prawo autorskie, ale to musiałby być bardzo rozbudowany system, działający online i naruszający już jawnie i bardzo mocno prywatność użytkowników. 

Faktem też jest, że google i inni korzystający na potęgę z zasobów chronionych powinni płacić znacznie więcej w tego typu opłacie, z tym że wtedy wiadomo, że koszty przerzucą na klientów i zdrożeją smartfony czy ich usługi, bo wszędzie teraz już zostało wepchane AI. 

Opublikowano

@adashi może i mają, ale ja odnoszę się wyłącznie do tego co napisano

Cytat

Dotychczas dostęp do tego rynku był utrudniony ze względu na rygorystyczne przepisy dotyczące ochrony roślin, jednak w 2026 roku nastąpił przełom wynikający z intensywnych negocjacji na poziomie unijnym.

i do tego, że jeszcze niedawno właśnie powtarzano, że to raczej jest na odwrót. 

No ale ja, jak to ja, pogrzebałem trochę i chodzi o Brazylię, która stawia rygorystyczne warunki fitosanitarne importowanym z Polski jabłkom. Polska w ramach procedury PRA złożyła odpowiedni wniosek w 2014 roku i do tej pory nie został rozpatrzony.

 

Opublikowano
5 godzin temu, LeBomB napisał(a):

 

(wiadomo, przecież wymroziło wszystko w całym kraju :boink:).

 

Wiadomo, że wymroziło tylko tyle, żeby w sklepach musiało być drożej- jak co roku :)

Godzinę temu, adashi napisał(a):

Jako częsty bywalec Ameryki Południowej 

Szmuglujesz może ryby akwariowe? 

Opublikowano (edytowane)
13 godzin temu, LeBomB napisał(a):

@adashi może i mają, ale ja odnoszę się wyłącznie do tego co napisano

i do tego, że jeszcze niedawno właśnie powtarzano, że to raczej jest na odwrót. 

No ale ja, jak to ja, pogrzebałem trochę i chodzi o Brazylię, która stawia rygorystyczne warunki fitosanitarne importowanym z Polski jabłkom. Polska w ramach procedury PRA złożyła odpowiedni wniosek w 2014 roku i do tej pory nie został rozpatrzony.

 

Tymi jabłkami się podniecacie, a nawet dla głupiego AI jest oczywiste gdzie jest bardziej rygorystyczne podejście do produkcji żywności.

Czego się nie zrobi dla kolportowania bzdur pasujących pod własne (no właśnie po co to robić, Merkel od posta płaci? :) )

 

 

"Znacznie bardziej rygorystyczne normy produkcji żywności obowiązują w Unii Europejskiej (UE). Europejskie regulacje są uważane za jedne z najbardziej surowych na świecie, opierając się na zasadzie ostrożności, która ogranicza lub zakazuje stosowania substancji, jeśli ich bezpieczeństwo nie jest w pełni potwierdzone. 

blog.ansi.org +3

Kluczowe różnice:

Pestycydy i chemia: W krajach Ameryki Południowej (zwłaszcza Mercosur: Brazylia, Argentyna, Paragwaj, Urugwaj) dopuszcza się stosowanie wielu środków ochrony roślin (pestycydów, herbicydów), które są całkowicie zakazane w UE. Normy pozostałości pestycydów (MRL) w Ameryce Południowej są często wielokrotnie wyższe.

Produkcja zwierzęca: Standardy dobrostanu zwierząt w Ameryce Południowej są niższe niż w UE. W produkcji mięsa z tego regionu pojawiają się obawy o stosowanie hormonów wzrostu, które są w Europie zakazane.

Dodatki do żywności: UE zakazała stosowania wielu konserwantów i barwników dopuszczalnych w innych regionach.

Filozofia: UE stosuje "zasadę ostrożności" (zakaz do czasu udowodnienia bezpieczeństwa), natomiast w wielu innych regionach przeważa podejście oparte na analizie ryzyka (dopuszczenie do czasu udowodnienia szkodliwości). 

ppr.amu.edu.pl +5

Podczas gdy produkty importowane do UE muszą spełniać unijne normy, różnice w kontroli i standardach produkcji na miejscu są znaczne, co sprawia, że rolnictwo w Europie jest droższe, ale uważane za bezpieczniejsze dla"

Edytowane przez Klakier1984
Opublikowano (edytowane)

@Klakier1984 nie podniecam się, a piszę wyłącznie o prowadzonej narracji w temacie wymiany handlowej z tamtymi krajami. O tym, że raz sugeruje się, że tam jest totalna samowolka i nie ma żadnej kontroli, a potem że jednak kontrola i wymagania jednak są. 

Pogrzebałem sobie w tamtejszych przepisach i tak, wiele wymagań jest mniej rygorystyczna, tylko nie to było kluczowe w mojej odpowiedzi a to co napisałem w poprzednim zdaniu. :) 

Edytowane przez LeBomB

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik


  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
    • @Dikson Spotkałem się z takim czymś na początku zeszłego roku na OLX, kilka takich kont zgłosiłem i je zablokowali. Widać, że jest to walka z wiatrakami, najwidoczniej dalej udaje im się oszukiwać ludzi. 
    • Gdzie w końcu kupiłeś?  Ja akurat złotego wolę i nawet w przezroczyste etui wsadzę bo mi się bardziej podoba . 
    • Długo czytałem ten temat bez konta, ale w końcu nadszedł czas na kupno OLEDa. Do tej pory własciwie byłem nastawiony na Asusa PG27UCWM, ale ostatnio też zacząłem się jednak zastanawiać nad QD, a dokładniej Dell AW3426DW. Nastawienie na WOLEDa (czy jak to się tam teraz zwie bez white pixela) było głównie z obawy przed rysami przy czyszczeniu, ale niby w tej najnowszej generacji mocno poprawili wytrzymałość ekranu. Okno mam typowo za samym monitorem, więc z tym nie powinno być problemu, bo wprost na niego nic nie świeci + w razie czego mam rolety. Sam monitor będzie na ramieniu, więc minusy i plusy podstawy tych modeli mnie nie interesują. Mogę prosić o podpowiedzi czy warto iść w QD czy jednak poczekać np. na testy tego Asusa jak już się pojawi? Ew. może popatrzeć na jakieś inne modele QD oprócz tego Della, bo jednak do tej pory siedziałem na IPS 16:9, więc będzie to spory przeskok, ale z drugiej strony wolałbym chyba od razu przejść na 4K. Monitor będzie do grania, przeglądania internetu i okazjonalnego oglądania filmów (chociaż od tego głównie mam LG C4). Z takich dodatkowych rzeczy, to też nie mam zamiaru jakoś bardzo dostosowywać się pod monitor, jak np. ukrywanie paska windows. Mam świadomość, że szybciej się przez to może wypalić. Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi.
    • Szczerze jakiekolwiek podświetlenie za ekranem, nie ważne czy to Ambilight wygląda całkiem dobrze na ekranach LCD z dużą ilością stref, żeby "podreperować" kontrast i zniwelować blooming. Na OLEDach granie, czy oglądanie filmów z takim pierdolnikiem oświetleniowym za ekranem, całkowicie zabija immersje i ten efekt wow OLEDa. Ale to moje zdanie i każdemu może podobać się co innego. Testowałem różne i jak już ktoś chce jakieś oświetlenie za ekranem to ciepłe białe ustawione na jak najniższą jasność. Mowa oczywiście o całkowicie ciemnym pokoju. To drugie stanowisko co wkleił @azgan jeszcze ok jakby wyłączyć te świecące kwiatki i  jasność na minimum. 
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...