Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Godzinę temu, johny11 napisał(a):

Jak oni nas nienawidzą

I vice versa - źdźbło w oku bliźniego widzisz, a belki w swoim nie dostrzegasz.

5 minut temu, Zas napisał(a):

Czemu się nie dziwię że taką narrację kolportuje tutejsza prawica? :E

 

Opublikowano
9 minut temu, Zas napisał(a):

Tak tak, oczywiście, słaba Ukraina ponownie w strefie wpływów ruskich to nasz interes. Czemu się nie dziwię że taką narrację kolportuje tutejsza prawica? :E

 

Tak, tak. Kraje mające wywiad i łeb na karku właśnie w taką grę grają. Dać tylko tyle pomocy by Rosja nie szła dalej, ale nie tyle by Ukraina szybko wygrała.

 

Czy ja napisałem coś o Ukrainie pod wpływem Rosji? 

19 minut temu, 209458 napisał(a):

Kto się dogadał z ZSRR i podpisał w 1920 r. rozbiór Ukrainy?

To nie był rozbiór. Chyba chodzi Ci o 1921 ale to jest mocno naciągane przez rosyjską propagandę.

Opublikowano
9 minut temu, KiloKush napisał(a):

To nie był rozbiór. Chyba chodzi Ci o 1921 ale to jest mocno naciągane przez rosyjską propagandę.

Ryga w 21 była de facto potwierdzeniem stanu z rozejmu w 1920.. Możesz nie nazywać tego rozbiorem, tylko podziałem, parcelacją czy jeszcze inaczej. W każdym razie Polska wzięła sobie zachód Ukrainy, a ZSRR wschód. Oczywiście w obronie mieszkającej tam ludności polskiej.

Opublikowano
37 minut temu, 209458 napisał(a):

Kto się dogadał z ZSRR i podpisał w 1920 r. rozbiór Ukrainy?

Pewnie ufoludki bo w tamtym czasie nie było czegoś takiego jak państwo ukraina. 

 

Widzę takie same teorie spiskowe jak to że izrael jest 1000-letnim państwem z prawowitymi granicami od morza do Iraku :D 

Opublikowano
41 minut temu, skypan napisał(a):

Ale jedzie smalcem.

raczej brudnym wyrobem skarpetopodobnym.

48 minut temu, Fatality napisał(a):

Widzę takie same teorie spiskowe jak to że izrael jest 1000-letnim państwem

Ile lat istnieje judaizm? :hmm:

Opublikowano
Godzinę temu, 209458 napisał(a):

Ryga w 21 była de facto potwierdzeniem stanu z rozejmu w 1920.. Możesz nie nazywać tego rozbiorem, tylko podziałem, parcelacją czy jeszcze inaczej. W każdym razie Polska wzięła sobie zachód Ukrainy, a ZSRR wschód. Oczywiście w obronie mieszkającej tam ludności polskiej.

Naciągasz te wydarzenia pod retorykę Ukrainy bardzo mocno. Nie był to rozbiór tylko przegrana walki o własne państwo, która mogłaby się jeszcze gorzej dla Ukraińców skończyć gdyby nie wsparcie Polski.

 

Jak widać było to potrzebne.

Opublikowano (edytowane)
7 godzin temu, johny11 napisał(a):

Niezły ściek z ukraińskich kont na twitterze się leje. Masakra jakaś cały wall mam tym zawalony. Jak oni nas nienawidzą.

To jaki błąd popełniliśmy, że od początku nie traktowaliśmy tego transakcyjnie to aż brakuje słów.

Ale łykasz propagandę. Pierwszy to raz jak armia rosyjskich botów się odpala? Już po samych nazwach kont widać, że są fejkowe :heu:

Edytowane przez MaxaM
Opublikowano (edytowane)
7 godzin temu, KiloKush napisał(a):

Czy ja napisałem coś o Ukrainie pod wpływem Rosji? 

A jak sobie wyobrażasz maksymalnie osłabioną, i niepodatną na wpływy rosyjskie Ukrainę? :E 
No i jak wyżej: oczywiście, boty nie istnieją, rosja nie umie w internety, no kto by tam jakąś propagandę w socjalach uprawiał, takie rzeczy to tylko w grach i teoriach spiskowych! :) Oczywiście to nie znaczy, że nie ma na Ukrainie nacjonalistów niechętnych Polsce... no i vice versa, wystarczy poczytać polskich patriotów. Tylko chyba nie ma się na co oburzać, jeśli uznaje się nacjonalizm za coś dobrego, to z całym jego dobrodziejstwem. 

Paradoksalnie o ten Wołyń to najbardziej powinna się pluć lewica czy centrum, punktując i krytykując politykę opartą na historii, instrumentalizację tejże itp. prawica powinna siedzieć cicho, bo przecież sama akceptuje i pochwala takie metody i taką retorykę. 

Edytowane przez Zas
Opublikowano (edytowane)

Tutaj nie ma o czym gadać, po prostu Zelenski ma totalnie w tyłku  polityczną przyzwoitość wobec nas. 

Gdyby miał nieco instynktu samozachowawczego to na bank pewnych ruchów (drażniących sąsiada) by nie robił, ale widocznie się na nas nie oglądają.

I to jest smutne, bo temat jest drażliwy, on o tym przecież doskonale wie. 

Jeśli mamy budować podwaliny pod jakąś przyjaźń to nie są dobre ruchy 😉 

 

Znowu z drugiej strony trochę późno następuje to oburzenie historyczno polityczne, bo nie oszukujmy się, było już kilka momentów w których zostaliśmy zwyczajnie kopnięci w tyłek. 

Kilka momentów, które dokładnie pokazały, że tej przyzwoitości Zelenskiemu brakuje. Nawet takiej naciąganej, typowo politycznej 😉

 

Gadanie, że UPA była obrońcą przed czerwonymi to też takie naciągane. 

Panie @hubioja naprawdę polecam Panu książkę "sprawiedliwi zdrajcy".

Jest bardzo rzeczowo napisana, poparta faktami, wsomnieniami osób itd.

Dla samobiczujących forumowiczów też się znajdzie wiele, bo opisuje nasze grzechy wobec ludności Ukraińskiej. 

 

Wnioski każdy wyciągnie sam, ale z faktami się nie da dyskutować i jawnie zbrodniczych formacji nie można czcić, nie można. 

 

 

Edytowane przez zdunzdun
Opublikowano
7 godzin temu, Fatality napisał(a):

Pewnie ufoludki bo w tamtym czasie nie było czegoś takiego jak państwo ukraina. 

 

Widzę takie same teorie spiskowe jak to że izrael jest 1000-letnim państwem z prawowitymi granicami od morza do Iraku :D 

Ale to z twojego, czy tam z naszego punktu widzenia. Z ich punktu widzenie to była zdrada. I ja tam etapie jestem ich wstanie zrozumieć, bo dla mnie zdrada to najwyższy rodzaj świństwa. Sam w podobnej sytuacji po pokonaniu napastnika ponabijałbym na pal tego co mnie zdradził wraz z jego podwładnymi nie oszczędzając nikogo. A ponieważ to okazałoby się niewykonalne, to po prostu wszystkich w pierwszym podbitym mieście zdrajcy. 

4 godziny temu, KiloKush napisał(a):

Polska była niepodległym państwem na wiele wieków przed rozbiorami. Ukraina przed 1920 nie bardzo.

Z ich punktu widzenia to jest pospolite racjonalizowanie. O ile posunęli się za dlatego i powinni się z tego i za to rozliczyć po prostu nie jest możliwe aby oni przyjęli i zaakceptowali jako prawdę objawioną nasz punkt widzenia. Zwłaszcza że upa dla nich znana jest przede wszystkim z oporu wobec rosji, a dopiero potem ze sposobu rozprawienia się z Polakami. Zwłaszcza że oni sami przed sobą i wobec nowych pokoleń chwalić się tym nigdy nie będą. 

Opublikowano
2 godziny temu, Zas napisał(a):

A jak sobie wyobrażasz maksymalnie osłabioną, i niepodatną na wpływy rosyjskie Ukrainę? :E 
No i jak wyżej: oczywiście, boty nie istnieją, rosja nie umie w internety, no kto by tam jakąś propagandę w socjalach uprawiał, takie rzeczy to tylko w grach i teoriach spiskowych! :) Oczywiście to nie znaczy, że nie ma na Ukrainie nacjonalistów niechętnych Polsce... no i vice versa, wystarczy poczytać polskich patriotów. Tylko chyba nie ma się na co oburzać, jeśli uznaje się nacjonalizm za coś dobrego, to z całym jego dobrodziejstwem. 

Paradoksalnie o ten Wołyń to najbardziej powinna się pluć lewica czy centrum, punktując i krytykując politykę opartą na historii, instrumentalizację tejże itp. prawica powinna siedzieć cicho, bo przecież sama akceptuje i pochwala takie metody i taką retorykę. 

Kurde ale czy Ty umiesz czytać ze zrozumieniem? Tam było słowo "gospodarką" i nie Ukraina ale obydwa kraje. Słaba gospodarczo Rosja siłą rzeczy nie będzie miała w głowie podbicia Kijowa.

 

No tak to co dobre lewica, to co złe prawica. Fajne spłycanie spraw. 

 

Niemcy dalej uważają, że Szczecin powinien być ich. Większość z nich nie wie, że Szczecin po wojnie to były zgliszcza. A te ich ziemie zachodniopomorskie to niezłe piachy (gleby IV i V klasy) tymczasem my na wschodzie oddaliśmy coś bardziej cennego. Ale podziwiam ich za instynkt samozachowawczy. My jak widać byśmy Ukrainie wszystko oddali za kopa w dupę.

Opublikowano

Niemcy nie mają prawa do żadnych ziem z przyczyn obiektywnych. To znaczy utracili je w wyniku wywołanej wojny napastniczej którą przegrali. Po prostu nie maja żadnych argumentów. Jedyne co mogą to zająć militarnie to co ich zdaniem do nich należy. 

Opublikowano (edytowane)
4 godziny temu, MaxaM napisał(a):

Ale łykasz propagandę. Pierwszy to raz jak armia rosyjskich botów się odpala? Już po samych nazwach kont widać, że są fejkowe :heu:

Boty to przynajmniej w polskiej info sferze ukraińskie. Zbroimy się na kredyt, ten warnews z twittera tylko odliczał jakie zamówienia z bundeswery spływają, jeszcze przed powszechnym poborem przynajmniej do przysięgi, a wszystko po to by być bardziej gotowym do obrony niż kraj który "wygrywa" wojne na wyniszczenie jak nie na nerwy. I to bez paktu i znacznie mniej liczny. Jestem ciekawy kiedy Putek dojdzie do wniosku że za dużo go to kosztuje i co wtedy zrobi. A kto u nas za coś odpowie to raczej już nie ma co rozmyślać. Nie trzęsę portkami jak większość ale jestem ciekawy jak to możliwe że wszystko tak biało czarno przedstawiane. Większość tu jeszcze jak chorągiewki na wietrze potrafi zmieniać zdanie w przypływie jakiś zdziwień(jak z tym że tam sobie znaleźli dziadków "bohaterów") czy nawet czegoś w stylu niewdzięczności czy nie przymilenia się do ich ulubionej partii. Trzeba patrzeć na polskie podwórko. Każdy swoje rozumie i cały czas grają na emocjach. Ten cały boom za sprzęt i inflacje powinien być przez rusków poniesiony. Powinien wracać temat konfiskaty aktywów i to jeszcze przed końcem tej młucki cholera wie przez kogo wywołanego podczas tej pomarańczowej rewolucji.

Edytowane przez areczek1987
Opublikowano
8 minut temu, łukasz850 napisał(a):

Co innego wejscie do ue a wsparcie podczas wojny, Jednym z warunków wejscia do ue musi byc to, ze ukraina uznaje bandere i upa za zbrodniarzy woejnnych. Muszą byc usunięte nazwy ulic, pomniki itd.

Niestety nie my o tym zdecydujemy. Jeśli lobby bliżej niekreślonego niewiadomo kogo, powiedzmy że niemieckie, zdecyduje że mają wejść, to wejdą. 

6 minut temu, areczek1987 napisał(a):

Jestem ciekawy kiedy Putek dojdzie do wniosku że za dużo go to kosztuje i co wtedy zrobi.

Nic  nie zrobi. Koniec wojny to jego koniec. Będzie to kulał choćby przez następne 20 lat. Będą się tak przepychać z Ukrainą po parę kilometrów w tę i wew tę. 

Opublikowano
6 minut temu, Suchy211 napisał(a):

Niestety nie my o tym zdecydujemy. Jeśli lobby bliżej niekreślonego niewiadomo kogo, powiedzmy że niemieckie, zdecyduje że mają wejść, to wejdą. 

Nic  nie zrobi. Koniec wojny to jego koniec. Będzie to kulał choćby przez następne 20 lat. Będą się tak przepychać z Ukrainą po parę kilometrów w tę i wew tę. 

Polska ma prawo weta

Opublikowano
17 minut temu, Suchy211 napisał(a):

Niestety nie my o tym zdecydujemy. Jeśli lobby bliżej niekreślonego niewiadomo kogo, powiedzmy że niemieckie, zdecyduje że mają wejść, to wejdą. 

Nic  nie zrobi. Koniec wojny to jego koniec. Będzie to kulał choćby przez następne 20 lat. Będą się tak przepychać z Ukrainą po parę kilometrów w tę i wew tę. 

To raczej długa perspektywa... ciekawe czy nie za długa.

Co do tych waszych przepychanek to możecie już "nawet" na lewicę i tego tuza intelektu który jakimś cudem znajduje się na ich listach głosować :lol2:

 

Opublikowano
53 minuty temu, Suchy211 napisał(a):

Niestety nie my o tym zdecydujemy. Jeśli lobby bliżej niekreślonego niewiadomo kogo, powiedzmy że niemieckie, zdecyduje że mają wejść, to wejdą. 

Nie. Do wejścia do UE potrzebują spełnienia warunków i jednomyślności państw członkowskich. Niemcy są silne ale nei aż tak.

Opublikowano
2 godziny temu, KiloKush napisał(a):

Słaba gospodarczo Rosja siłą rzeczy nie będzie miała w głowie podbicia Kijowa.

Ile razy bardziej słaba gospodarczo musi być Rosja, kilkanaście razy większa od Ukrainy, by przestać myśleć o jej podboju? 

Opublikowano
6 godzin temu, Suchy211 napisał(a):

Niemcy nie mają prawa do żadnych ziem z przyczyn obiektywnych. To znaczy utracili je w wyniku wywołanej wojny napastniczej którą przegrali. Po prostu nie maja żadnych argumentów. Jedyne co mogą to zająć militarnie to co ich zdaniem do nich należy. 

Nie mają ale dalej krzyczą swoje, tymczasem Polacy nawet na tym forum sami szukają argumentów za Ukrainą, i argumentów jak to Polska była zła chociaż sytuacja Ukrainy w 1918-1920 była bardzo trudna i Polska nie tylko jej przeszkadzała ale też i pomagała.

6 godzin temu, łukasz850 napisał(a):

Co innego wejscie do ue a wsparcie podczas wojny, Jednym z warunków wejscia do ue musi byc to, ze ukraina uznaje bandere i upa za zbrodniarzy woejnnych. Muszą byc usunięte nazwy ulic, pomniki itd.

Nasi politycy jak zawsze gówno załatwią. No bo przecież Ukraina walczy z Rosją - jakby przez to już nie można było zrobić żadnego interesu pod siebie. A wejście Ukrainy do UE to dla nas duża strata. Już teraz przez Ukrainę cierpi mocno nasze rolnictwo i transport.

6 godzin temu, areczek1987 napisał(a):

Boty to przynajmniej w polskiej info sferze ukraińskie. Zbroimy się na kredyt, ten warnews z twittera tylko odliczał jakie zamówienia z bundeswery spływają, jeszcze przed powszechnym poborem przynajmniej do przysięgi, a wszystko po to by być bardziej gotowym do obrony niż kraj który "wygrywa" wojne na wyniszczenie jak nie na nerwy. I to bez paktu i znacznie mniej liczny. Jestem ciekawy kiedy Putek dojdzie do wniosku że za dużo go to kosztuje i co wtedy zrobi. 

My już zaraz będziemy małą potęga militarną. Nie które zakupy są bardzo głupie by liczby głównie w celach politycznych fajnie wyglądały w gazetach. Dalej nie mamy masy dronów i tarczy przeciw powietrznej.

4 godziny temu, Zas napisał(a):

Ile razy bardziej słaba gospodarczo musi być Rosja, kilkanaście razy większa od Ukrainy, by przestać myśleć o jej podboju? 

Póki co PKB Rosji w 2025 dalej rósł około 1% vs PKB Niemiec 0,2%. Tak UE wychodzą sankcje, a Niemcom opieranie gospodarki na rosyjskim gazie. Powinniśmy teraz naprawdę mocno szczekać za sankcjami bo ta wojna Rosję zdecydowanie za mało boli.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
    • @Dikson Spotkałem się z takim czymś na początku zeszłego roku na OLX, kilka takich kont zgłosiłem i je zablokowali. Widać, że jest to walka z wiatrakami, najwidoczniej dalej udaje im się oszukiwać ludzi. 
    • Gdzie w końcu kupiłeś?  Ja akurat złotego wolę i nawet w przezroczyste etui wsadzę bo mi się bardziej podoba . 
    • Długo czytałem ten temat bez konta, ale w końcu nadszedł czas na kupno OLEDa. Do tej pory własciwie byłem nastawiony na Asusa PG27UCWM, ale ostatnio też zacząłem się jednak zastanawiać nad QD, a dokładniej Dell AW3426DW. Nastawienie na WOLEDa (czy jak to się tam teraz zwie bez white pixela) było głównie z obawy przed rysami przy czyszczeniu, ale niby w tej najnowszej generacji mocno poprawili wytrzymałość ekranu. Okno mam typowo za samym monitorem, więc z tym nie powinno być problemu, bo wprost na niego nic nie świeci + w razie czego mam rolety. Sam monitor będzie na ramieniu, więc minusy i plusy podstawy tych modeli mnie nie interesują. Mogę prosić o podpowiedzi czy warto iść w QD czy jednak poczekać np. na testy tego Asusa jak już się pojawi? Ew. może popatrzeć na jakieś inne modele QD oprócz tego Della, bo jednak do tej pory siedziałem na IPS 16:9, więc będzie to spory przeskok, ale z drugiej strony wolałbym chyba od razu przejść na 4K. Monitor będzie do grania, przeglądania internetu i okazjonalnego oglądania filmów (chociaż od tego głównie mam LG C4). Z takich dodatkowych rzeczy, to też nie mam zamiaru jakoś bardzo dostosowywać się pod monitor, jak np. ukrywanie paska windows. Mam świadomość, że szybciej się przez to może wypalić. Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...