Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
9 godzin temu, bleidd napisał(a):

Niektórzy jakby mogli to by zaparkowali pod samą kasą w sklepie. U mnie pod Stokrotką jest to norma, że miejsca na inwalidów są zawsze zajęte jak i przejazd dla dostaw towarów nawet jak puste miejsce jest 10m dalej. Wywieszają co rusz jakieś nowe tabliczki aby nie zastawiać / nie parkować ale nic nie pomaga. To samo pod szkołą, duży parking 50m dalej ale i tak droga przy bramie szkoły oblepiona autami tak, że ciężko przejechać... 

Jak mnie to drażni, tyle tylko nie podjeżdżają pod sklep żeby sie drzwi same nie otworzyły, a tak to jak najbliżej, mimo że to nie jest parking, albo w miejscu gdzie jest po prostu przejazd, to dostawiają auta obok i robi się ciasno że tylko jedno auto się zmieści, bo ciężko się przejść z wózkiem 50m dalej, żeby sie przypadkiem 12pak żubra za bardzo nie spienił. Pod przedszkolem to samo, wszyscy stoją normalnie na parkingu, ale pan doradca prezydenta musi range rovera postawić wzdłuż drogi przy samym wejściu i wywalone.

  • Upvote 4
Opublikowano (edytowane)

Przeglądam sobie autka na zastępstwo za paszteta i ni ma co kupić ino kolejnego passata :E 

 

1.5 tsi evo 150km + dsg rocznik gdzieś 2022 coś komuś wiadomo o jakichś problemach?

Edytowane przez dannykay
Opublikowano
4 godziny temu, Arczevski napisał(a):

Jak mnie to drażni, tyle tylko nie podjeżdżają pod sklep żeby sie drzwi same nie otworzyły, a tak to jak najbliżej, mimo że to nie jest parking, albo w miejscu gdzie jest po prostu przejazd, to dostawiają auta obok i robi się ciasno że tylko jedno auto się zmieści, bo ciężko się przejść z wózkiem 50m dalej, żeby sie przypadkiem 12pak żubra za bardzo nie spienił. Pod przedszkolem to samo, wszyscy stoją normalnie na parkingu, ale pan doradca prezydenta musi range rovera postawić wzdłuż drogi przy samym wejściu i wywalone.

Ja chwilę temu zgłosiłem typa który ciężarówka, z ciężkimi przęsłami płotu wjechał sobie na drogę do 2,5t, pod prąd zastawiając przy okazji chodnik i pół pasa ruchu..losie świata.

Opublikowano (edytowane)

Pany,

Moja Mama się rozgląda za nowym (używanym) samochodem. Koniecznie crossover i hybryda. Uparła się na CHR co nie jest złą opcją gdyby nie skrzynia. Ja jej mówię, że jak chce hybrydę to niech plug-ina sobie weźmie chociaż. I tak przeglądam ogłoszenia, jest kilka opcji. X-Ceed (tutaj chyba skrzynia jest do dupy, zgadza się?), wszelkiej maści pjurzdechy (sporo ich - nadal trzeba się bać? Opel, cytryna, pug), rodzyny typu Jeep Renegade i w sumie to tyle z tych mniejszych. Captur odpada bo sąsiadka ma i w środku chyba się nie podoba. Chińczyki odrzucam z definicji. Budżet 80k, im młodsze tym lepsze. Namawiam na nowe Clio czy Sandero Stepway to nie, Sandero się nie podoba, a Clio za niskie, a na nowe Sandero czekać nie będzie. Pojawiają się w budżecie jeszcze XC40 i X1/2 ale to jakieś podejrzane mi się wydaje, jak Niro kosztuje podobnie ale jest kilka lat starsze. Jakieś pomysły?

Edytowane przez lesiu155
Opublikowano
W dniu 7.05.2026 o 08:27, SuLac0 napisał(a):

nie jest ok. tutaj system zawodzi kompletnie. auto w leasingu/najmie ma jednego wlasciciela-wielu uzytkownikow, dlaczego to wlasnie ten ostani uzytkownik ma odpowiadac i ponosic konsekwencje za bledy poprzednikow? 


Sprawa do rozwiązania w 2 minuty mailem. Leasing płaci mandaty od razu i ściąga z faktycznego użytkownika. 

 

37 minut temu, lesiu155 napisał(a):

Pany,

Moja Mama się rozgląda za nowym (używanym) samochodem. Koniecznie crossover i hybryda. Uparła się na CHR co nie jest złą opcją gdyby nie skrzynia. Ja jej mówię, że jak chce hybrydę to niech plug-ina sobie weźmie chociaż. I tak przeglądam ogłoszenia, jest kilka opcji. X-Ceed (tutaj chyba skrzynia jest do dupy, zgadza się?), wszelkiej maści pjurzdechy (sporo ich - nadal trzeba się bać? Opel, cytryna, pug), rodzyny typu Jeep Renegade i w sumie to tyle z tych mniejszych. Captur odpada bo sąsiadka ma i w środku chyba się nie podoba. Chińczyki odrzucam z definicji. Budżet 80k, im młodsze tym lepsze. Namawiam na nowe Clio czy Sandero Stepway to nie, Sandero się nie podoba, a Clio za niskie, a na nowe Sandero czekać nie będzie. Pojawiają się w budżecie jeszcze XC40 i X1/2 ale to jakieś podejrzane mi się wydaje, jak Niro kosztuje podobnie ale jest kilka lat starsze. Jakieś pomysły?

co w CHR jest nie tak ze skrzynią ? 

Opublikowano
40 minut temu, lesiu155 napisał(a):

Pany,

Moja Mama się rozgląda za nowym (używanym) samochodem. Koniecznie crossover i hybryda. Uparła się na CHR co nie jest złą opcją gdyby nie skrzynia. Ja jej mówię, że jak chce hybrydę to niech plug-ina sobie weźmie chociaż. I tak przeglądam ogłoszenia, jest kilka opcji. X-Ceed (tutaj chyba skrzynia jest do dupy, zgadza się?), wszelkiej maści pjurzdechy (sporo ich - nadal trzeba się bać? Opel, cytryna, pug), rodzyny typu Jeep Renegade i w sumie to tyle z tych mniejszych. Captur odpada bo sąsiadka ma i w środku chyba się nie podoba. Chińczyki odrzucam z definicji. Budżet 80k, im młodsze tym lepsze. Namawiam na nowe Clio czy Sandero Stepway to nie, Sandero się nie podoba, a Clio za niskie, a na nowe Sandero czekać nie będzie. Pojawiają się w budżecie jeszcze XC40 i X1/2 ale to jakieś podejrzane mi się wydaje, jak Niro kosztuje podobnie ale jest kilka lat starsze. Jakieś pomysły?

Celowałbym w Niro, albo HR-V. 

 

Zamiast CH-R może Lexus UX? :) 

Opublikowano (edytowane)
29 minut temu, dannykay napisał(a):

NIECH DORZUCI 50K I KUPI KUGE

Nie musi, jest w budżecie ale to za duże dla niej :D niemniej to byłaby spoko opcja.

11 minut temu, Gang napisał(a):

co w CHR jest nie tak ze skrzynią ? 

Wyje przeca ;) No i z pluginem ciężej, bo ten jest chyba w tej najnowszej, poza budżetem. A miałaby z plugina większy pożytek, nawet bez PV.

7 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Celowałbym w Niro, albo HR-V. 

 

Zamiast CH-R może Lexus UX? :) 

Niro to roczniki ~2017, HR-V sprawdzę. Lex raczej poza budżetem i ten sam casus - CVT. 

EDIT: HR-V nie ma plug-in no i też CVT. Na początek odpada, jak te nie podpasują to wtedy już i CVT i zwykłą hybrydę się będzie brało pod uwagę. 

Edytowane przez lesiu155
Opublikowano (edytowane)
23 minuty temu, Gang napisał(a):


Sprawa do rozwiązania w 2 minuty mailem. Leasing płaci mandaty od razu i ściąga z faktycznego użytkownika. 
 

ale to nie auto popelnia wykroczenie, tylko kierujacy, wiec dlaczego leasing/bank ma placic? nie kazdy leasing/bank ma w umowie regres kosztow

przewaznie leasing udostepnia tylko dane korzystajacego, za co tez oczywiscie korzystjacy placi, a potem dana instytucja sciga juz wskazanego kierujacego. brak odzewu/brak oplacenia mandatu/ban na auto w zalzenosci jaki jest lokalne prawo. tylko, ze w tym czasie 5 razy moze sie zmienic korzystajacy/kierujacy, wiec zapytam jeszcze raz - dlaczego ja jako "piaty" korzystajacy, mam byc pozbawiony auta np na granicy, bo jakis wierzyciel sciga tego "pierwszego"?

Edytowane przez SuLac0
Opublikowano (edytowane)

Bo się może z gniazdka podładować i większość miejskiego przebiegu zrobi na prundzie ;)  G12 jest więc w nocy ideolo. A elektryk nie wchodzi w grę

Edytowane przez lesiu155
Opublikowano
4 minuty temu, lesiu155 napisał(a):

Bo się może z gniazdka podładować i większość miejskiego przebiegu zrobi na prundzie ;)  G12 jest więc w nocy ideolo. A elektryk nie wchodzi w grę

No okej, ale na 7 tys. km rocznie i tak będzie musiała ponieść koszty przeglądów, wymiany oleju etc. Do tego auto cięższe (więcej pali). 
Przy tak symbolicznych przebiegach nie widzę korzyści. 

Opublikowano

Serwis w większości w swoim zakresie więc tutaj nie są to wielkie koszty. Przeglądy no to 150 rocznie to też pomijalne - mówimy o samochodzie używanym.

A co do korzyści - masz na myśli plug-ina czy w ogóle hybrydę? Ja ogólnie nie widzę sensu hybrydy no ale "mniej pali". Ale to ma być samochód na dożywocie - pytanie tylko czyje :E  Ale jeśli już ta hybryda być musi to ten plugin przy przebiegach rzędu 40 dziennie i możliwości ładowania w nocy w garażu imo ma większy sens niż zwykła hybryda. A na elektryka namawiałem, jak były dopłaty - no jak widać nie skorzystali ;)  Ogólnie do kwesti oszczędzania to dziwnie moi rodzice podchodzą... Ale to osobna kwestia.

Opublikowano

Wytłumacz mi proszę co więcej ma plug-in oprócz falownika? I nie jest to przysrywanie się - nie interesowałem się tym nigdy bo nie jestem targetem dla tej technologii więc chcę zrozumieć :) 

Opublikowano
40 minut temu, lesiu155 napisał(a):

Wytłumacz mi proszę co więcej ma plug-in oprócz falownika? I nie jest to przysrywanie się - nie interesowałem się tym nigdy bo nie jestem targetem dla tej technologii więc chcę zrozumieć :) 

Bateria? :E 

 

Dodatkowa elektronika na pewno musi być. Ja bym się w to nie pchał, bo sama chr mało pali.

Opublikowano

Jak będzie większość czasu jeździć na prądzie a spalina odpali się na 15min raz na miesiąc to po roku szlag ją zacznie trafiać. Plugin jest dobry w tygodniu do miasta a w weekend jak masz trasę żeby się spalina nie znaudziła na śmierć tłokową.

  • Like 1
  • Upvote 1
Opublikowano

- Osprzęt wysokonapięciowy

- Sprzęgło rozdzielające

- Silnik elektryczny trakcyjny

- Inwerter / Falownik

- Ładowarka pokładowa

- System chłodzenia/grzania baterii

- Nagrzewnica, sprężarka klimatyzacji są elektryczne

 

PHEV to dwa układy (spalinowy i EV) upchnięte w jednym aucie

Opublikowano (edytowane)
44 minuty temu, bleidd napisał(a):

 

No dobrze - tylko teraz moje pytanie - w HEV tego nie ma? Oprócz falownika i ładowarki. Nagrzewnica i sprężarka to i w zwykłym mogą być elektryczne więc to zostawmy. Jest bateria i silnik napędzający koła, jakieś sprzęgło też musi być. System chłodzenia pewnie też jest, grzania być może niekoniecznie. Inne napięcia być może ale to raczej kwestia przyjętego "systemu". Kwestia skomplikowania wszystkiego i ok - większe skomplikowanie = potencjalnie większa awaryjność. Ale bazowo to jest niemalże to samo. Tylko w PHEV jest wszystkiego więcej - mam rację? Wychodząc z drugiej strony. PHEV to elektryk z range extenderem, któy może napędzać koła. Skoro elektryki są takie bezproblemowe, spalinowe wszyscy wiemy jakie są - kombinacja tych dwóch rodzi pewne problemy natury technicznej ale żadne to rocket science. Kwesta tylko tego, czy żeby wymienić coś trzeba wybebeszać pół samochodu czy nie ;)  A największe skomplikowanie układu to zapewne rodzi moduł zarządzający energią. Tu pewnie tkwi clou. Poprawcie mnie jeśli się mylę. 

W "moim" przypadku to pewnie największy problem to będzie rzadkie odpalanie silnika spalinowego. O ile mama by pamiętała/chciało jej się podpinać codziennie samochód :D  z drugiej strony ludzie mają weekendowe zabawki, które całą zimę stoją pod kocem nieodpalane i nic im się nie dzieje... No rodzi to pewne kłopoty, nie powiem, że nie ale mam wrażenie, że chyba trochę to na wyrost. 

Edytowane przez lesiu155

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...