Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)
46 minut temu, galakty napisał(a):

Ale jaki? Cieszysz się że stali 12h bez emisji spalin, ale to że potem się ładują prądem który ma emisje to już nieważne?

Gdybyśmy mieli czysty prąd to bym się zgodził. 

Ponownie. Czytaj ze zrozumieniem. Prąd z elektrowni węglowych jest mniej emisyjny niż silnik na ropę i benzynę. Powodzenia w odpaleniu benzynki i diesla na 12h przy wolnych obrotach kiedy wszystkie DPFy, Euro10 i inne rzeczy nie działają. Nigdzie się nie cieszę, ale cieszy mnie ból dupy osób które myślały że elektryki nie poradzą sobie w takich warunkach i im z ręki wypada kolejny argument. 
 

@marko Mnie złapał korek na S5 na dwie godziny, a miałem w baku paliwa na ~50 km. Także też słaba sytuacja. 

Edytowane przez TheMr.
Opublikowano
25 minut temu, galakty napisał(a):

Ale jaki? Cieszysz się że stali 12h bez emisji spalin, ale to że potem się ładują prądem który ma emisje to już nieważne?

Gdybyśmy mieli czysty prąd to bym się zgodził. 

gdybys wyjal w koncu glowe z wiadra i zainteresowal sie tematem, to bys glupot nie wypisywal. ponad 40% ladowarek AC/DC w pl to tylko "zielona energia" (kazda nowa GW i wiekszosc starych, to juz tylko  "zielona", Ionity to tylko "zielona", SC tesli praktycznie to samo), a pozostale, sa zasilane miksem 44% oze, 44% wegiel, wiec to nie ma zadnego porowania jezeli chodzi o emisyjnosc aut spalinowcyh - nie ten koniec skali

 

jak bedzisz chcial , mozesz nawet zamowic u swojego dostawcy energii, tylko energie z OZE, wiec nawet nie musisz miec PV, aby byc "zielonym" w 100%. 

 

https://wysokienapiecie.pl/115573-stalo-sie-argument-o-emisyjnosci-elektrykow-w-polsce-upadl/

 

image.thumb.png.b2144e89009096393dcfdf7d274cc090.png

 

 

 

Opublikowano
9 godzin temu, DjXbeat napisał(a):

„Wy” w nim widzicie oszołoma a ja widzę człowieka, który trzepie kasę na ”Was” ;) 

 

Ja nawet tam nie komentuję wypocin jego czy innych oszołomów, co czasem mi wyrzuci je FB między dziesiątkami czy setkami innych motoryzacyjnych postów ;) Pewnie po to żebym się miał z czego pośmiać :hihot:

3 godziny temu, DjXbeat napisał(a):

Mnie bardziej męczyła jazda a nie sam czas.

Mnie jazda nie męczy, nie lubię podczas niej postojów...przyzwyczajenie z jazdy busem kilka lat temu, gdy człowiek wsiadał rano o 8 pod domem i o 21-22 był w Rotterdamie czy Amsterdamie :) 

Opublikowano
Godzinę temu, DjXbeat napisał(a):

W tym korku na S7 auta osobowe najdłużej stały 8h w kierunku Warszawy a korek był po między Ostródą a Olsztynkiem więc zjechał bym na Olsztynek. W kierunku Gdańska po 4h ruszyli więc zjechał bym na Ostródę. I tu i tu było ~15km do ładowarek. 

Tu było tyle w innym przypadku mogło być więcej i wtedy ty byś był obsrany a nie ktoś przez gołębia. Po 8h grzania ile by zostało z tych zakładanych 11kw? Nawet nie połowa, więc w przypadku ładowarki odległej o 50-70km km leżysz i kwiczysz albo modlisz się by dojechać na "oparach".

Daruj już sobie te elektropropagande.

Opublikowano
Teraz, DjXbeat napisał(a):

Daruj ku sobie tą postawę anty - EV. 

Nie jestem anty, wręcz przeciwnie i pisałem o tym nie raz. Idealne do miasta, okolic jak ktoś ma ładowarkę i dom. To nie jest rozwiązanie które zastąpi klasyczne napędy, realnie maks połowa w co wątpię.

Opublikowano
6 godzin temu, DjXbeat napisał(a):

Moja najdłuższa trasa elektrykiem to 1470km w równe 16h przez Włochy, Austrię, Czechy i kończąc na centralnej Polsce. 

 

u mnie najdluzsza na chwile obecna trasa, to Hiszpania w jedna strone 2200km - 1200km 15h, nocleg i 1000km 12h. cztery osoby, bagaz. wyjazd od poczatku byl planowany na "kontemplacje", a nie wyscig z czasem, wiec nikt nie mial problemu z postojami na ladowania. wrecz przeciwnie. wiec tak jak juz pisalem - nie kazdy moze, nie kazdy chce, nie dla kazdego jest BEV.

  • Upvote 1
Opublikowano
50 minut temu, TheMr. napisał(a):

Ponownie. Czytaj ze zrozumieniem. Prąd z elektrowni węglowych jest mniej emisyjny niż silnik na ropę i benzynę. Powodzenia w odpaleniu benzynki i diesla na 12h przy wolnych obrotach kiedy wszystkie DPFy, Euro10 i inne rzeczy nie działają. Nigdzie się nie cieszę, ale cieszy mnie ból dupy osób które myślały że elektryki nie poradzą sobie w takich warunkach i im z ręki wypada kolejny argument. 

No okey, ale takie sytuacje to i tak się zdarzają raz/dwa w życiu i te 12h na benzynce raczej planety nie zabiją.

 

My tu  się spinamy o emisje, a tymczasem:

 

image.thumb.png.116dc5913e3edecb893386933ec73eee.png 

  • Upvote 1
Opublikowano
27 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Ciąg dalszy problemów z bramą :E

 

Przed nocą rozerwało wszystkie trytytki i ostatecznie wiatr wyrwał mocowanie siłowników. Na noc zabezpieczyłem to workami kory i koszem na śmieci :lol2: 

 

Teraz dodałem zacisk i się trzyma jakoś. Serwis w poniedziałek dopiero przyjedzie. 

Jak trytytki zerwało, to musiało tornado chyba przejść :E 

  • Haha 2
Opublikowano
2 godziny temu, SuLac0 napisał(a):

u mnie najdluzsza na chwile obecna trasa, to Hiszpania w jedna strone 2200km - 1200km 15h, nocleg i 1000km 12h. 

W dobie tanich biletów lotniczych jazda tysiące kilometrów autem trochę mija się z celem. Dla mnie max autem to Polska, wszędzie dalej to już samolot. Szkoda czasu nerwów i zdrowia. 

  • Upvote 2
Opublikowano (edytowane)

Ja ogólnie nie mam nic do elektryków, nawet uważam że u mnie mógłby się sprawdzić jako auto dla żony, bo do pracy ma 10km w jedną stronę i w sumie jej auto najdalej do tej pracy właśnie jeździ (czasem wyskoczy gdzieś dalej na jakieś szkolenia z pracy, ale to max 80km w jedną stronę wtedy). Sam co prawda mam do pracy 1km ( :E ) ale ogólnie wszelkie wyjazdy, urlopy etc są jeżdżone moim samochodem więc tu jednak nadal diesel wychodzi najlepiej.

 

Przeszkadza mi jedynie to wciskanie ich na siłę gdzie się da, do tego wręcz często agresywne reakcje ich posiadaczy gdy ktoś się "odważy" rzucić jakiekolwiek słowo krytyki o nich.  Uważam że jeśli coś jest dobre to nie trzeba do tego przekonywać, nie trzeba tego dotować... samo się obroni ;) 

8 minut temu, Totek napisał(a):

W dobie tanich biletów lotniczych jazda tysiące kilometrów autem trochę mija się z celem. Dla mnie max autem to Polska, wszędzie dalej to już samolot. Szkoda czasu nerwów i zdrowia. 

To zależy jakie się ma podejście...jedni na urlopie są dopiero po wyjściu z samolotu na docelowym lotnisku, inni już po wyjściu z domu :) Ja należę do tych drugich, jazda mi sprawia dużą przyjemność, często wybieram nawet dłuższe ale bardziej malownicze trasy żeby już coś podczas podróży zobaczyć.

 

Przykładowo w ogóle mam w planie trip po Skandynawii autem włącznie ze spaniem w nim na rozłożonym za fotelami materacu.

Edytowane przez Krzysiak
Opublikowano

@Totek zalezy jaki ma sie cel na taki wyjazd :) naszym byla tez sama podroz, przejazd przez Alpy, to nie przelot nad nimi, tak samo Lazurowe Wybrzeze. rozumiem, ze kampery to tez "mijanie sie celem"?  ;) od wielu lat jezdzimy samochodem na wakacje po EU, ale biznesowo latam samolotami. kazdy ma inne podejscie i kazdemu odpowiada cos innego

9 minut temu, Krzysiak napisał(a):

Przeszkadza mi jedynie to wciskanie ich na siłę gdzie się da, do tego wręcz często agresywne reakcje ich posiadaczy gdy ktoś się "odważy" rzucić jakiekolwiek słowo krytyki o nich.  

zapomniales dodac, ze nie dotyczy to merytorycznej i konstruktywnej krytyki, a nie typowego "hejtowania".

Opublikowano
4 minuty temu, SuLac0 napisał(a):

zapomniales dodac, ze nie dotyczy to merytorycznej i konstruktywnej krytyki, a nie typowego "hejtowania".

Akurat nie pisałem tego stricte w odniesieniu do forum, co taka ogólna obserwacja różnych mediów przekazu gdzie i na konkretne, konstruktywne argumenty wylewany jest właśnie hejt posiadaczy elektryków, albo omijanie tych argumentów w dyskusji ;) 

  • Upvote 1
Opublikowano
1 minutę temu, Kyle napisał(a):

@SuLac0 jakieś dodatkowe ubezpieczenie do auta wykupujesz na taki wyjazd do Hiszpanii itp.? (np. jak w trasie, w Hiszpanii auto się rozkraczy)

zawsze mam wykupione max AC/assistance na kraje EU, do tego na sama podroz imienne ubezp.podrozne/turystyczne

  • Thanks 1
Opublikowano
W dniu 31.12.2025 o 14:40, marko napisał(a):

Wygląda, jakby było do 20kg. U mnie to tak bliżej 100 :E

Też tak myślałem, ale to jest nie do zdarcia. 120kg obciążenia ma. Zjeżdżam na tym z góry po kostce brukowej :E

 

Tutaj przykład ile to wytrzymuje:

https://youtu.be/CIDafkCSa4M?si=GsEW5YbMbbKLCnKa 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
    • @Dikson Spotkałem się z takim czymś na początku zeszłego roku na OLX, kilka takich kont zgłosiłem i je zablokowali. Widać, że jest to walka z wiatrakami, najwidoczniej dalej udaje im się oszukiwać ludzi. 
    • Gdzie w końcu kupiłeś?  Ja akurat złotego wolę i nawet w przezroczyste etui wsadzę bo mi się bardziej podoba . 
    • Długo czytałem ten temat bez konta, ale w końcu nadszedł czas na kupno OLEDa. Do tej pory własciwie byłem nastawiony na Asusa PG27UCWM, ale ostatnio też zacząłem się jednak zastanawiać nad QD, a dokładniej Dell AW3426DW. Nastawienie na WOLEDa (czy jak to się tam teraz zwie bez white pixela) było głównie z obawy przed rysami przy czyszczeniu, ale niby w tej najnowszej generacji mocno poprawili wytrzymałość ekranu. Okno mam typowo za samym monitorem, więc z tym nie powinno być problemu, bo wprost na niego nic nie świeci + w razie czego mam rolety. Sam monitor będzie na ramieniu, więc minusy i plusy podstawy tych modeli mnie nie interesują. Mogę prosić o podpowiedzi czy warto iść w QD czy jednak poczekać np. na testy tego Asusa jak już się pojawi? Ew. może popatrzeć na jakieś inne modele QD oprócz tego Della, bo jednak do tej pory siedziałem na IPS 16:9, więc będzie to spory przeskok, ale z drugiej strony wolałbym chyba od razu przejść na 4K. Monitor będzie do grania, przeglądania internetu i okazjonalnego oglądania filmów (chociaż od tego głównie mam LG C4). Z takich dodatkowych rzeczy, to też nie mam zamiaru jakoś bardzo dostosowywać się pod monitor, jak np. ukrywanie paska windows. Mam świadomość, że szybciej się przez to może wypalić. Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...