Skocz do zawartości

Auta elektryczne-hybrydowe (BEV,PHEV,HEV) vs spalinowe (ICE)


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
1 godzinę temu, trepek napisał(a):

Konie na wsiach jeszcze utrzymywały się przez dziesięciolecia zanim wieś w pełni przeszła na traktory.

Raczej to ze względu na to, że wieś była biedna ;) Traktory to pierwsze w PGRach się pojawiły, mało kogo było stać prywatnie. 

Opublikowano

Konia rdza nie zje, nowej nogi kowal tez mu nie wyklepie ;) przyzwyczajnie, przyzwyczajeniem, ale postep technologiczny, cywylizacyjny rzadzi sie swoimi prawami i w koncu "przyzwyczajnie" musi mu ustapic.

Opublikowano
41 minut temu, lesiu155 napisał(a):

Raczej to ze względu na to, że wieś była biedna

Też był opór mentalny :) Z resztą, jak woźnica popije to koń do domu wróci a traktor nie. Wiesz, pochodzę ze wsi, wiem co tata i dziadek opowiadał :E Oczywiście kwestie finansowe też odgrywały pewne role chociaż co bardzo ciekawe - kto chciał ten esioka czy papajka skombinował.

To się wszystko powtarza. Też ludzie gadali - kto Ci traktor naprawi? A paliwo skąd weźmiesz? A części skąd? Każdy kowal na wsi podkowy zmieni itd.

Hehe. Aż mi się przypomniało, co ludzie gadali jak elektryfikowali wieś :D A to kury przestaną nieść, a to krowy będą dawać mleko zsiadłe, a to prąd zabija. A jak nie będzie prądu to sobie nie poświecisz a nafty zawsze dolejesz.

A gaz? O matko! A to domy wybuchają, a to ludzi truje! Kto mieszka na wsi ten się w cyrku nie śmieje :D 

Opublikowano
2 godziny temu, Cappucino napisał(a):

No i patrząc na choćby polski rynek, jeśli technologia która się "kończy", produkcja została ograniczona lub zakończona  przez wielu producentów, opłacalność wobec benzyny jest słaba a mimo to jest na poziomie dotowanej tzw. "nowej technologii" to jest sukces czy porażka tej ostatniej? Nie muszę chyba przypominać, że ta nowa technologia jest już u nas dobrych "kilka" lat.

Odpowiedź jest banalnie prosta - przyzwyczajenie do starych już sprawdzonych rozwiązań i strach przed nowym czymś co jest całkowicie nieznane i wzbudza mieszane uczucia. Dodatkowo na przestrzeni ostatnich lat rozrosła się fala „hejtu” w sieci i rozpowszechnianie „fejk newsów”, które u wielu jeszcze bardziej wzbudzają obawy w większości niczym nie uzasadnione. 
Sam przejawiasz takie oznaki bo ciągle przytaczasz argument strachu w kontekście jazdy autem elektrycznym na niskim stanie baterii. 
Jeszcze parę lat temu przy bardzo słabej dostępności punktów ładowania można było mówić o strachu podczas jazdy ale nie dzisiaj. Dzisiaj doświadczony użytkownik, który zna doskonale swoje auto wie na co sobie może pozwolić i jazda na niskimi stanie jak ktoś chce podgonić trasę to całkiem normalne zjawisko czego nie zrozumie kierowca auta spalinowego. 

Opublikowano
12 minut temu, trepek napisał(a):

Też był opór mentalny :) Z resztą, jak woźnica popije to koń do domu wróci a traktor nie. Wiesz, pochodzę ze wsi, wiem co tata i dziadek opowiadał :E Oczywiście kwestie finansowe też odgrywały pewne role chociaż co bardzo ciekawe - kto chciał ten esioka czy papajka skombinował.

To się wszystko powtarza. Też ludzie gadali - kto Ci traktor naprawi? A paliwo skąd weźmiesz? A części skąd? Każdy kowal na wsi podkowy zmieni itd.

Hehe. Aż mi się przypomniało, co ludzie gadali jak elektryfikowali wieś :D A to kury przestaną nieść, a to krowy będą dawać mleko zsiadłe, a to prąd zabija. A jak nie będzie prądu to sobie nie poświecisz a nafty zawsze dolejesz.

A gaz? O matko! A to domy wybuchają, a to ludzi truje! Kto mieszka na wsi ten się w cyrku nie śmieje :D 

Absolutnie tego nie neguję ;) 

Opublikowano
25 minut temu, trepek napisał(a):

Też był opór mentalny :) Z resztą, jak woźnica popije to koń do domu wróci a traktor nie. Wiesz, pochodzę ze wsi, wiem co tata i dziadek opowiadał :E Oczywiście kwestie finansowe też odgrywały pewne role chociaż co bardzo ciekawe - kto chciał ten esioka czy papajka skombinował.

To się wszystko powtarza. Też ludzie gadali - kto Ci traktor naprawi? A paliwo skąd weźmiesz? A części skąd? Każdy kowal na wsi podkowy zmieni itd.

Hehe. Aż mi się przypomniało, co ludzie gadali jak elektryfikowali wieś :D A to kury przestaną nieść, a to krowy będą dawać mleko zsiadłe, a to prąd zabija. A jak nie będzie prądu to sobie nie poświecisz a nafty zawsze dolejesz.

A gaz? O matko! A to domy wybuchają, a to ludzi truje! Kto mieszka na wsi ten się w cyrku nie śmieje :D 

Jest dokładnie tak w przypadku strzelam 70-80% ludzi, którzy negują elektryki. Mój znajomy wyszydza elektryki chociaż sam jeździ do miasta i z powrotem, w życiu chyba nie zrobił trasy dłuższej niż 100 km, ma dom, garaż ale elektryk jest zły bo jest elektrykiem a nie spalinowym i to jest jedyny powód.

Opublikowano
W dniu 8.02.2026 o 23:28, DjXbeat napisał(a):

CLA EQ RWD 272km

327km przejechane ze średnią 136km/h i zostało 26% baterii na kolejne 147km. 

No to ładnie "pali", tylko znowu drogie auto i duże :E 

I tu jest przewaga spalinówek, nawet tania Corsa czy Clio ma w sumie nieograniczony zasięg na spalinowym, a elektryk im tańszy tym mniejsza/gorsza bateria i wyższe spalanie.

Opublikowano
35 minut temu, galakty napisał(a):

No to ładnie "pali", tylko znowu drogie auto i duże :E 

I tu jest przewaga spalinówek, nawet tania Corsa czy Clio ma w sumie nieograniczony zasięg na spalinowym, a elektryk im tańszy tym mniejsza/gorsza bateria i wyższe spalanie.

Nie jest to w zdecydowanej większości prawdą. Corsa zużywa mniej niż Astra lub Grandland. ID.3 zużywa mniej niż ID.5. BMW i4 zużywa mniej niż i7 itd.

Opublikowano
9 minut temu, Tomasz Niechaj napisał(a):

Nie jest to w zdecydowanej większości prawdą. Corsa zużywa mniej niż Astra lub Grandland. ID.3 zużywa mniej niż ID.5. BMW i4 zużywa mniej niż i7 itd.

Ale rozmiaru baterii nie przeskoczysz. 

Opublikowano
41 minut temu, Tomasz Niechaj napisał(a):

Nie jest to w zdecydowanej większości prawdą. Corsa zużywa mniej niż Astra lub Grandland. ID.3 zużywa mniej niż ID.5. BMW i4 zużywa mniej niż i7 itd.

Czasem ta mała corsa nie zużywa na autostradzie więcej prądu niż elektryczny cla?

Opublikowano
Cytat

Stellantis zapowiedział rekordowy odpis w wysokości ponad 20 miliardów euro, z czego 15 z sektora pojazdów elektrycznych.

 

Notowania spółki na mediolańskiej giełdzie spadły o 25 procent, osiągając najniższy poziom od powstania grupy (2021 roku).

Cytat

– Ogłoszone dziś opłaty w dużej mierze odzwierciedlają koszt przeszacowania tempa transformacji energetycznej, który oddalił nas od rzeczywistych potrzeb, możliwości i pragnień wielu nabywców samochodów – powiedział dyrektor generalny Antonio Filosa.

 

Reset, który dziś ogłosiliśmy, jest częścią decydującego procesu, który rozpoczęliśmy w 2025 roku, aby ponownie uczynić naszych klientów i ich preferencje naszymi drogowskazami – dodał.

No szkoda szkoda :lol2:

Jak trzeba zarabiać to jednak da się myśleć o potrzebach ludzi 8:E

 

https://biznesalert.pl/stellantis-upada-i-wycofuje-sie-z-elektrykow/

Opublikowano

nadal nie widze sensu duzej baterii w seg A/B . :hmm: w posiadanym eC3 jest bateria ~40kWh, rocznie moze zrobie 4-5kkm. . jedno ladowanie do pelna starczy na 2-3 tyg, jazdy "po bulki". do czego mi wiecej w takim autku? 

Opublikowano
1 godzinę temu, Cappucino napisał(a):

Czasem ta mała corsa nie zużywa na autostradzie więcej prądu niż elektryczny cla?

Może tak, może nie - niestety nie wiem, bo nie testowałem jeszcze CLA. W każdym razie właśnie dlatego napisałem "w zdecydowanej większości przypadków", bo przykładowo w autach spalinowych też mamy taką sytuację, że wielkie BMW 740d xDrive (300 KM, 3 litry, 6 cylindrów) pali na autostradzie mniej niż Opel Corsa 1.2 Turbo (z paskiem) nawet z manualem (z automatem to już w ogóle), mówię o wersji przed ostatnim liftem, później był już zmodyfikowany silnik

W dniu 8.02.2026 o 15:10, Tomasz Niechaj napisał(a):

Powiedz mi proszę: o ile wzrasta zużycie energii (i tym samym spada zasięg) na autostradzie między +10 powiedzmy (czyli taka wiosna/jesień kiedy już praktycznie nie trzeba grzać, albo symbolicznie), a powiedzmy -15 stopni? Konkret, czy jest to 5% gorszy wynik, czy 10%, 20, a może 50% gorzej?

Ponownie proszę Cię o odpowiedź w tym temacie. Wielokrotnie rozmawiasz tutaj w tej kwestii, chciałbym poznać precyzyjne Twoje stanowisko w tej sprawie.

Opublikowano
5 minut temu, Tomasz Niechaj napisał(a):

Powiedz mi proszę: o ile wzrasta zużycie energii (i tym samym spada zasięg) na autostradzie między +10 powiedzmy (czyli taka wiosna/jesień kiedy już praktycznie nie trzeba grzać, albo symbolicznie), a powiedzmy -15 stopni? Konkret, czy jest to 5% gorszy wynik, czy 10%, 20, a może 50% gorzej?

czy to nie jest trochę głupie/tendencyjne pytanie? Bo tutaj zmiennych jest tyle, że to może być 5% jak i 50% (czy trzeba grzać baterie, wnętrze, jaki dystans...)

Opublikowano
W dniu 8.02.2026 o 11:23, Cappucino napisał(a):

500km. w warunkach miejskich i podmiejskich i to gdy jest ciepło, ekspresówka lub autostrada i robi się realnie 300.

 

@huudyy pytanie moje odnosi się do tego co tutaj jest napisane. "Narracja" wskazuje, że zrobi się "realnie mniej niż 300 km", a co dopiero zimą. Dlatego zapytałem. Nie uważam, by moje pytanie było głupie czy tendencyjne. Wiele osób pyta o ile spada zasięg/wzrast zużycie zimą.

Opublikowano
1 minutę temu, Tomasz Niechaj napisał(a):

Wiele osób pyta o ile spada zasięg/wzrast zużycie zimą.

Tyle, że nie sposób tego w tak prosty sposób ocenić jak w przypadku aut spalinowych. Za dużo zmiennych, a szacowanie z dokładnością do 20-50% to można sobie w nos wsadzić :E 

 

 

Opublikowano
6 minut temu, huudyy napisał(a):

Tyle, że nie sposób tego w tak prosty sposób ocenić jak w przypadku aut spalinowych. Za dużo zmiennych, a szacowanie z dokładnością do 20-50% to można sobie w nos wsadzić :E 

 

 

Z mojego doświadczenia wynika, że wyłączając kwestię utraniskiego przebiegu typu 2-5 km z jednoczesnym parkowaniem auta na mrozie nocą, różnic między spalinówką, a elektrykiem zasadniczych nie ma w kwestii o której rozmawiamy

Nie zmienia to faktu, że chciałbym usłyszeć od niego co on uważa i/lub jakie ma dane na potwierdzenie tego, bo wielokrotnie ściera się w tym temacie tutaj.

Opublikowano
3 minuty temu, Tomasz Niechaj napisał(a):

wyłączając kwestię utraniskiego przebiegu typu 2-5 km z jednoczesnym parkowaniem auta na mrozie nocą,

o to mi chodzi, za dużo zmiennych, by móc to tak jednoznacznie oceniać - sprawa spalania to ogólnie mocno indywidualna sprawa. Ostatnio wrzuciłem screena ze spalania mojego diesla z wynikiem 4,2l - o ile wtedy odwaliłem emeryta, tak na tej samej trasie potrafiłem i i 8-9 litrów mieć.

 

 

Opublikowano

Moje zużycie energii, od 10.5kwh/100km do 60kwh/100km wliczając ogrzewanie na postoju i dojazd 3-4km do pracy. Więc rozbieżność kolosalna. Ale jeśli nawet zimą jeździłbym trochę dalsze przebiegi to zużycie było by pewnie w granicach 18-22kwh/100km.

Średnie zużycie w okresie jesiennym 14-15kwh/100km. 

Tu faktycznie ICE nie ma takiego rozstrzału i łatwiej jest określić zasięg.

Opublikowano
Teraz, huudyy napisał(a):

o to mi chodzi, za dużo zmiennych, by móc to tak jednoznacznie oceniać - sprawa spalania to ogólnie mocno indywidualna sprawa. Ostatnio wrzuciłem screena ze spalania mojego diesla z wynikiem 4,2l - o ile wtedy odwaliłem emeryta, tak na tej samej trasie potrafiłem i i 8-9 litrów mieć.

 

 

Zupełnie bezzasadnie rozmywasz temat. Określił się bardzo prosto: 300 km na autostradzie lub mniej. Wiadomo więc, że mówimy o autostradzie, tam raczej nie jeździ się 3 czy 5 km, prawda? Bo nawet między zjazdami masz zwykle sporo więcej. Cokolwiek co poda będzie bazą do tego, by dyskutować dalej. Nie rozumiem dlaczego próbujesz robić za jego adwokata :>

Opublikowano
1 minutę temu, Tomasz Niechaj napisał(a):

Zupełnie bezzasadnie rozmywasz temat. Określił się bardzo prosto: 300 km na autostradzie lub mniej. Wiadomo więc, że mówimy o autostradzie, tam raczej nie jeździ się 3 czy 5 km, prawda

Co jeśli będziesz jechał z prędkością 90km/h za pługiem zimą, a 140-150km/h  na pusto latem? Można się spierać, ale tutaj jest naprawdę zbyt wiele nieznanych/zmiennych... Jakby ktoś mnie spytał ile pali moje auto mogę powiedzieć zarówno 4l na setkę jak i 14 - obie odpowiedzi są poprawne...

Opublikowano
1 minutę temu, IceMan napisał(a):

Moje zużycie energii, od 10.5kwh/100km do 60kwh/100km wliczając ogrzewanie na postoju i dojazd 3-4km do pracy. Więc rozbieżność kolosalna. Ale jeśli nawet zimą jeździłbym trochę dalsze przebiegi to zużycie było by pewnie w granicach 18-22kwh/100km.

Średnie zużycie w okresie jesiennym 14-15kwh/100km. 

Tu faktycznie ICE nie ma takiego rozstrzału i łatwiej jest określić zasięg.

"pewnie byłyby" - no właśnie :)

Bazujmy na rzeczywistych pomiarach, które da się porównywać. Tak czy owak tamto pytanie jest do niego. Jeśli ja będę twierdził, że zimą zużycie prądu w Pierdziszewie Wielkim jest większe niż latem, to ktoś ma prawo mnie zapytać, "ale o ile?", zgadza się? I jeśli nagle zlatują się adwokaci, którzy wyjaśniają pytającemu że Pierdziszew Wielki to dziura zabita dechami, czy że to w ogóle jest ukryta opcja niemiecka, to wygląda to trochę podejrzanie, czyż nie?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
    • @Dikson Spotkałem się z takim czymś na początku zeszłego roku na OLX, kilka takich kont zgłosiłem i je zablokowali. Widać, że jest to walka z wiatrakami, najwidoczniej dalej udaje im się oszukiwać ludzi. 
    • Gdzie w końcu kupiłeś?  Ja akurat złotego wolę i nawet w przezroczyste etui wsadzę bo mi się bardziej podoba . 
    • Długo czytałem ten temat bez konta, ale w końcu nadszedł czas na kupno OLEDa. Do tej pory własciwie byłem nastawiony na Asusa PG27UCWM, ale ostatnio też zacząłem się jednak zastanawiać nad QD, a dokładniej Dell AW3426DW. Nastawienie na WOLEDa (czy jak to się tam teraz zwie bez white pixela) było głównie z obawy przed rysami przy czyszczeniu, ale niby w tej najnowszej generacji mocno poprawili wytrzymałość ekranu. Okno mam typowo za samym monitorem, więc z tym nie powinno być problemu, bo wprost na niego nic nie świeci + w razie czego mam rolety. Sam monitor będzie na ramieniu, więc minusy i plusy podstawy tych modeli mnie nie interesują. Mogę prosić o podpowiedzi czy warto iść w QD czy jednak poczekać np. na testy tego Asusa jak już się pojawi? Ew. może popatrzeć na jakieś inne modele QD oprócz tego Della, bo jednak do tej pory siedziałem na IPS 16:9, więc będzie to spory przeskok, ale z drugiej strony wolałbym chyba od razu przejść na 4K. Monitor będzie do grania, przeglądania internetu i okazjonalnego oglądania filmów (chociaż od tego głównie mam LG C4). Z takich dodatkowych rzeczy, to też nie mam zamiaru jakoś bardzo dostosowywać się pod monitor, jak np. ukrywanie paska windows. Mam świadomość, że szybciej się przez to może wypalić. Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...