Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)
W dniu 30.09.2025 o 10:05, galakty napisał(a):

Wartość netto i majątek :D 

 

Mam kolegę który w IT zarabia sporo, ale co miesiąc mu mało zostaje gotówki bo wszystko w kredyty i leasingi. 

O leasingach już było, że są tanie i dobre :E

Kredyty to też świetna sprawa, ale z głową. Sam się podparłem 3 kredytami hipotecznymi 5 lat temu, z perspektywy czasu była to świetna decyzja bo mieszkania wzrosły o 50% od tamtego czasu, a została mi końcówka jednego do spłaty. Kwestia kilku miesięcy i będę bez żadnego kredytu. Gdybym kupił za gotówkę to nie miałbym tych nieruchomości :D

 

Edit:

Pany, wpadł mi do głowy szatański pomysł, ale po kolei. Jeździłem dzisiaj Kia EV 229KM RWD, jeździło się super. Samochód jest duży i szeroki i jeździ się świetnie. Pomyślałem, że może sprzedać Tarraco, dołożyć parę złotych i kupić EV6 GT AWD (585 KM i pełne wyposażenie, łącznie z szyberdachem). Auto do kręcenia się w okół komina, ładowanie z domu, mam PV. Są jakieś wady? :E

Edytowane przez LYCONE
Opublikowano
7 godzin temu, JeRRyF3D napisał(a):

Ja szukam czegoś do 30K, jeździdełka wkoło komina w benzynie i... dramat.
Albo strucle 20 lat, że mój obecny złomek lepszy, albo... same gówna (z WOW pozorem!) z PurTechami 1.2, 3 garnki, mokre paski rozrządu i inne syfy.
SERIO nie potrafię się zdecydować na nic sensownego. Albo stary syf, albo, ładne, ale gówniane. :( 

Nawiasem. Swojego peugote 207 CC cabrio - 10-latka kupowałem z 7 lat temu za 16.000 pln!

Dziś za Chiny nie mogę ucelować żadnego 10-latka za 30.000 !
Za 30K, to już bardziej 13latki, a do tego z zabawkowymi motorami. :(

Ale to się pięknie zjeb...ło.
Nawet nie zauważyłem kiedy. :(

Szukałem niedawno czegoś dla brata w benzynie do 30k. Ostatecznie kupił Golfa 6 1.2 TSI z 2012 roku za niecałe 22k. Pali mu to 6 litrów na 100 km i na razie zadowolony. Silnik co prawda z wadliwym rozrządem (rozciąga się łańcuch), ale łańcuchy do 1.2 TSI są tanie, więc po prostu trzeba doliczyć do eksploatacji. Ogólnie ciężko było znaleźć coś sensownego do 30k. W tym budżecie zaczynają się pojawiać Golfy 7 i Leony 3 z poprawionym 1.2/1.4 TSI na pasku, ale realnie bliżej 35k trzeba by szukać i raczej wśród pierwszych lat produkcji 2012-2013. 

  • Thanks 1
  • Haha 1
Opublikowano

Mechanik który czasami naprawia moje auto kasuje 350 zł za wymianę paska rozrządu w prostym, benzynowym silniku. Za łańcuch nie spodziewam się u niego kwoty większej niż 700 zł. Sama robocizna bez części. Zestaw OE łańcucha z napinaczem to 450 zł. Raz na 80-100 tys. km koszt akceptowalny według mnie. 

 

Ogólnie nie chodziło mi o to, że 1.2 TSI EA111 to jakaś wybitna jednostka. Bardziej o kierunek, że szukając auta za 30k czasami warto dać szansę czemuś tańszemu/minimalnie starszemu i też być zadowolonym. Absolutnie też nie namawiam, że grupa VAG to jedyny słuszny wybór. Sam jeżdżę "włoszczyzną". ;)

Opublikowano

@bergercs

 

No to uspokoiłeś nieco. W tym egzemplarzu kaszkaja olej był wymieniany co roku czyli co... 900-1000 km.

Narazie jest to mocny zawodnik, wadą jest to, że to taka bieda wersja, jak to zwykle 80'letnie dziadki biorą z salonu (bo taki też właściciel był ale zmarł).

Oglądałem jeszcze z rodzicami wczoraj Peugeota 3008 o przebiegu 35 tys km i z 2019r. Blacharka i środek nie zniszczone ale mechanicznie trochę zmęczony. Samochód parkowany pod blokiem, wszystkie śruby pod maską zardzewiałe. Tarcze do wymiany bo wżery mocne od rdzy. Tylne zaciski trzymały. Opony zadziwiająco mocno zjechane jak na 35 tys km. Sprzedający mówił, że chyba wjechał w jakąś dziurę bo wahacz z przodu wymieniał (?) i mówił to tak, jakby sam nie wiedział co się stało. No ogólnie na dzień dobry do tego samochodu z 5 tys jak nie więcej trzeba by włożyć (+ standardowy serwis + porządne mycie). A to przecież tylko 35 tys km... Dwa światy w tych samochodach, które oglądaliśmy.

 

Jeszcze pojeżdżę trochę z rodzicami. Jakąś Kię Niro wyczaiłem niedaleko nas.

Opublikowano
26 minut temu, trepek napisał(a):

Oglądałem jeszcze z rodzicami wczoraj Peugeota 3008 o przebiegu 35 tys km i z 2019r. Blacharka i środek nie zniszczone ale mechanicznie trochę zmęczony. Samochód parkowany pod blokiem, wszystkie śruby pod maską zardzewiałe

To nie jest normalne, uważaj czy przygody wodnej nie miał... 

Opublikowano

Potrzebowałem ostatnio użyć haka w passacie, ale po kliknięciu przycisku niby wyskoczył, ale nie do końca i wywaliło błąd na zegarach. Musiałem trochę pomóc, żeby wskoczył na miejsce. Zacząłem oglądać zderzak i okazuje się, że albo małżonka się nie przyznała, albo ktoś go gdzieś cmoknął w dupkę i się nie przyznał, ech :( Jest pęknięcie i widać pod światło, że odkształcony.

  • Sad 1
Opublikowano
1 godzinę temu, bergercs napisał(a):

"Normalny" warsztat za wymianę rozrządu paskowego bierze obecnie 800-1200zł. W tym 1.2TSI robocizna z częściami spokojnie przekroczy 2k zł.

Chyba że ktoś robi w stodole.

Ale to jest normalny warsztat, żadna stodoła. Ładny budynek, porządek, 2 podnośniki i kanał. Nawet paragony wystawia. :) Uroki małej wsi.

Rzeczywiście w większym warsztacie w mieście robocizna z częściami może przekroczyć 2k.

Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, kapcer napisał(a):

Ale to jest normalny warsztat, żadna stodoła. Ładny budynek, porządek, 2 podnośniki i kanał. Nawet paragony wystawia. :) Uroki małej wsi.

Rzeczywiście w większym warsztacie w mieście robocizna z częściami może przekroczyć 2k.

Taa, nie ma co rzucać cenami i wyzywać warsztatu od stodoł. Dużo zależy od lokalizacji. Przykład z zeszłego tygodnia. Śruba w kole (bus, trochę inne ceny niż osobówki), naprawa u mnie w mieście 50 - 80 zł. Taka sama sytuacja na wiosce podczas trasy - 20 zł :E Wykonana usługa to ściągnięcie koła, naprawa opony za pomocą kołka, założenie koła. 

Edytowane przez LYCONE
Opublikowano (edytowane)
4 godziny temu, trepek napisał(a):

@bergercs

 

No to uspokoiłeś nieco. W tym egzemplarzu kaszkaja olej był wymieniany co roku czyli co... 900-1000 km.

Narazie jest to mocny zawodnik, wadą jest to, że to taka bieda wersja, jak to zwykle 80'letnie dziadki biorą z salonu (bo taki też właściciel był ale zmarł).

Oglądałem jeszcze z rodzicami wczoraj Peugeota 3008 o przebiegu 35 tys km i z 2019r.

Pamiętaj, żeby usztywnić się na niektóre konstrukcje i je omijać szerokim łukiem.
Po prostu.

Może wyglądać, jak cukierek, a jest... tykającą bombą i kwestia nie CZY (?) wywali, tylko KIEDY (?), bo wywali na pewno. 

Ja byłam najarany, jak Rusek na niklowany rower na furę mojego kolegi - C3 - benzyna - 2017 - polski salon - pierwszy właściciel - wygląd cacy - 49.000 km na budziku - tylko brać.

Wlazłem w nety i okazuje się, że ten motor - PurTech 1.2 - w wielu kręgach został okrzyknięty nieporozumieniem motoryzacyjnym stulecia.
Do tego stopnia, że sam producent motoru  przyznał się do wady fabrycznej - a net i Tiktoki się zagotowały. Mój mechanik "pierwszego kontaktu" od lat (10 lat serwis opla, teraz kilka lat serwis toyki) mówi:
"JeRRy, te motory mamy w toykach, cytrynach, renówkach. Na 10 aut zjeżdżających do nas na lawecie, 7 to PurTechy 1.2! Omijać szeroki łukiem, bo się wywali - każdy! - bez wyjątku - kwestia tylko kiedy - po 50K czy 100K, ale się wywali. Ostatnio robiłem zaorany przez "mokry pasek" motor po 30K od salonu! Stary to jest dramat."

 

A ja byłem o włos od tego, by kupić tę cytrynę. :(
I zresztą do teraz nie mogę uwierzyć, że to auto i motor to taki syf.
Naprawdę miałem na nie apetyt. :( 
 

Edytowane przez JeRRyF3D
Opublikowano
Teraz, galakty napisał(a):

No ale to nie wiedza tajemna, każdy kto choć trochę liznął moto wie że 1.2 PureTech się unika. 

Szczerze? Jestem absolutnym ignorantem motoryzacji.
Jak trzeba kupić / zmienić, to zaczynam kopać (czyt. raz na 10 lat ;)). 

 

Opublikowano

PureTech chyba wygrał silnik roku, to mnie najbardziej bawi. Albo EcoBoost w którym głowice pękały, już nie pamiętam dokładnie :E 

 

Szukaj wolnossącej benzyny i tyle. Żadne wynalazki z małymi pojemnościami i turbo, chyba że lubią zostawiać tysiące w serwisach. 

1 minutę temu, larry.bigl napisał(a):

Generlanie że Peugot chyba nie ma sensownych silników

Diesle mają bardzo udane ;) 

Opublikowano

Wszystko fajnie się mówi ale jak budżet trzyma i nie chce się nic co ma więcej niż 100 tys km (a najlepiej to poniżej 75 tys km) to nagle aut nie ma. A jak coś wydaje się z ogłoszenia fajne to w rzeczywistości jest dalekie od ideału, szkoda więcej czasu na oglądanie niż 5 min.

Opublikowano

@trepek

Ostatnio rzadziej zaglądam na forum z uwagi na brak czasu, dlatego nie jestem w temacie. Jaki budżet mają rodzice do przeznaczenia?

 

Mój ojciec sprzedaje swojego cukiereczka - XCeed FL wersja wyposażenia L z dodatkami - 2022 (pierwsza rejestracja 2023) z przebiegiem 60tyś.km - polski salon, gwarancja (wszystkie przeglądy na czas). Auto pewne, wręcz wypieszczone.

 

20250419_180049_IMG_6100.thumb.JPG.342ed3ed433110cba83cfc7f00f2f4d6.JPG

  • Like 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
    • @Dikson Spotkałem się z takim czymś na początku zeszłego roku na OLX, kilka takich kont zgłosiłem i je zablokowali. Widać, że jest to walka z wiatrakami, najwidoczniej dalej udaje im się oszukiwać ludzi. 
    • Gdzie w końcu kupiłeś?  Ja akurat złotego wolę i nawet w przezroczyste etui wsadzę bo mi się bardziej podoba . 
    • Długo czytałem ten temat bez konta, ale w końcu nadszedł czas na kupno OLEDa. Do tej pory własciwie byłem nastawiony na Asusa PG27UCWM, ale ostatnio też zacząłem się jednak zastanawiać nad QD, a dokładniej Dell AW3426DW. Nastawienie na WOLEDa (czy jak to się tam teraz zwie bez white pixela) było głównie z obawy przed rysami przy czyszczeniu, ale niby w tej najnowszej generacji mocno poprawili wytrzymałość ekranu. Okno mam typowo za samym monitorem, więc z tym nie powinno być problemu, bo wprost na niego nic nie świeci + w razie czego mam rolety. Sam monitor będzie na ramieniu, więc minusy i plusy podstawy tych modeli mnie nie interesują. Mogę prosić o podpowiedzi czy warto iść w QD czy jednak poczekać np. na testy tego Asusa jak już się pojawi? Ew. może popatrzeć na jakieś inne modele QD oprócz tego Della, bo jednak do tej pory siedziałem na IPS 16:9, więc będzie to spory przeskok, ale z drugiej strony wolałbym chyba od razu przejść na 4K. Monitor będzie do grania, przeglądania internetu i okazjonalnego oglądania filmów (chociaż od tego głównie mam LG C4). Z takich dodatkowych rzeczy, to też nie mam zamiaru jakoś bardzo dostosowywać się pod monitor, jak np. ukrywanie paska windows. Mam świadomość, że szybciej się przez to może wypalić. Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...