Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Obawiam się, że gdziekolwiek będzie ciężko coś takiego stestować. Może są jakieś spec sklepy, gdzie mają takie. Nie próbowałem tylko tych masaży na fotelach co w galeriach stoją więc tutaj mi ciężko o jakieś porównanie. 

EDIT: No w Wawie są takie miejsca ale ceny z butów wyrywają. Pytanie, czy właśnie nie lepiej pojechać raz na jakiś czas do fizjo i ten czas potraktować jako taki czas dla siebie - odpoczynek od dzieci, żony, obowiązków itd... Ja wiem, że z czasem jest ciężko, sam tego doświadczam kiedy chcę poćwiczyć i w efekcie przez ostatnie 3 tygodnie zrobiłem tylko jeden trening :E Ale może gdybym chodził na siłkę, zamiast szukać czasu będąc w domu byłoby inaczej. I tutaj może podobnie.

Edytowane przez lesiu155
  • Upvote 1
Opublikowano

W biurze w pracy w game roomie był taki fotel i parę razy testowałem, masował elegancko i to całe ciało łącznie z udami, stopami i rękami. Ale co to był za model i czy to było za 5, 10 czy 50 tysięcy to nie wiem i teraz już nie sprawdzę. Był czarny i duży :E 

Opublikowano
2 godziny temu, bleidd napisał(a):

#pogaduszki

Ma ktoś może, używał, miał kontakt z jakimś fotelem masującym? Zastanawiam się czy sobie sprawić, czy to ma sens, czy skończy się, że poużywa się parę razy i będzie stało.

Do masażysty musiałbym się umawiać, dojechać do miasta, wrócić - z reguły nie mam tyle czasu na to, a tak wskakujesz kiedy jest czas i ochota. Kosztem tego, że to nie będzie taki sam masaż no ale czas oszczędza.

Ktoś coś?

to będzie bardziej masaż relaksacyjny, niż masaż, który pomoże na schorowane plecy czy coś. Jak czujesz, że masz problemy z kręgosłupem, to to zdecydowanie nie pomoże - taki fotel to jest dobry po siłce co najwyżej.

2 godziny temu, Oldman napisał(a):

dlaczego to pytanie jest w wątku motoryzacyjnym?

kolega pierwszy raz w motoblabli? :E 

Opublikowano
5 minut temu, huudyy napisał(a):

to będzie bardziej masaż relaksacyjny, niż masaż, który pomoże na schorowane plecy czy coś. Jak czujesz, że masz problemy z kręgosłupem, to to zdecydowanie nie pomoże - taki fotel to jest dobry po siłce co najwyżej.

kolega pierwszy raz w motoblabli? :E 

za czesto tu nie bywam to fakt

Opublikowano
5 godzin temu, bleidd napisał(a):

W biurze w pracy w game roomie był taki fotel i parę razy testowałem, masował elegancko i to całe ciało łącznie z udami, stopami i rękami. Ale co to był za model i czy to było za 5, 10 czy 50 tysięcy to nie wiem i teraz już nie sprawdzę. Był czarny i duży :E 

Tego typu fotele są czasem rozstawiane w galeriach handlowych. Wrzucasz piątaka i się masujesz. Takie o jakich piszesz, czyli z masażem ud itd, to potrafią kosztować 50k.

Z 2 lata temu mój tato kupił jakiś w Agata Meble za ok 1500zl z rozkładanym podnóżkiem. Działa, używa cały czas. Nie sprawia wrażenia solidnego, ale sam masaż jest wyraźnie wyczówalny. 

  • Upvote 1
Opublikowano

Dzisiaj mi się służbowa strzała rozkraczyła w Sarnowie na DK86. Zapaliło się zielone, ja mu gas a on zgas xD Obydwa ekrany martwe, brakło prądu, nawet awaryjne się nie włączyły. Ducato nie mają kontrolki ładowania, pewnie altek padł i jechałem na samym aku. Auto nie cały rok i 32kkm, 2 miesiące temu na A4 urwał się rezystor dmuchawy a łopatki wiatraka wbiły go w chłodnicę dziurawiąc ją na wylot :red:

 

Jak jechałem z laweciarzem do serwisu, to przed nas wskoczył MG HS, i nagle laweciarz "ooo tego to ku*** wa wozimy dziesiątki" :E

 

Zdechł mi na lewym pasie na wprost, był jeszcze prawoskręt. Lewy bo to pas dla najszybszych :cool:

PXL_20260916_110232900.jpg

Opublikowano
59 minut temu, Katystopej napisał(a):

Obydwa ekrany martwe, brakło prądu, nawet awaryjne się nie włączyły. Ducato nie mają kontrolki ładowania, pewnie altek padł i jechałem na samym aku.

... ale żeby nawet sygnalizacji braku ładowania nie było to nie wiedziałem, że produkują takie auta.

Opublikowano
8 godzin temu, SylwesterI. napisał(a):

Szybko ten fiacik pada, szczególnie że to ma być wół roboczy

Niestety, wyleczyliśmy się z poliftowych Ducato, pierwszego polifta z tym silnikiem 2.1 odbieraliśmy w listopadzie 24, ma obecnie 45kkm i stoi w tym samym serwisie na wymianę dpf'a, oczywiście gwarancja skończyła się w czerwcu bo auto braliśmy ze stocku więc wstępną wycenę dostałem na 12k, poźniej zrobiło się 15 :E 

 

7 godzin temu, Kyle napisał(a):

... ale żeby nawet sygnalizacji braku ładowania nie było to nie wiedziałem, że produkują takie auta.

W tych poliftach z cyfrowymi zegarami zamiast analogów w biedniejszych wersjach jest możliwość podglądu ładowania w menu kompa, no ale kto się do tego przeklikuje w czasie jazdy, a kontrolki braku ładowania brak, tak samo jak brak kontrolki braku płynu do spryskiwaczy xD 

Opublikowano

Z treści wynika że przeglądy nie były robione w terminie, bo miał cofniętą gwarancję na silnik - to powinno wyjść przy sprawdzeniu przed zakupem.

Do tego nieoryginalne świece. No i tyle w temacie.

  • Upvote 2
Opublikowano (edytowane)

Ale co znaczy nieoryginalne? Bo ktoś zmienił? Nie wiem co w tym dziwnego, każda część ma swój resurs, to że ja swoje oryginały zmieniłem przy 400 tys. km o niczym nie świadczy. Chyba, że to był "Bosch", a nie Bosch i w tym kontekście nieoryginalność to okej. 

Miał chłop pecha i tyle, szukać drugiego słupka albo pchać samochód jako uszkodzony dalej, tutaj nic nie wyduma.

Edytowane przez lesiu155
Opublikowano

Pamiętam, że w Lexusie ES był jasny zapis jakie świece (dokładny model) trzeba zmieniać co ile km. Ogólnie świece dostępne w normalnym motoryzacyjnym Podejrzewam, że jeśli byłyby zamontowane inne to producent wypiąłby się na uszkodzenie. Fakt, że model droższy niż inne fizycznie pasujące ale nie było wymagania kupna w ASO.

Opublikowano
18 minut temu, trepek napisał(a):

Pamiętam, że w Lexusie ES był jasny zapis jakie świece (dokładny model) trzeba zmieniać co ile km. Ogólnie świece dostępne w normalnym motoryzacyjnym Podejrzewam, że jeśli byłyby zamontowane inne to producent wypiąłby się na uszkodzenie. Fakt, że model droższy niż inne fizycznie pasujące ale nie było wymagania kupna w ASO.

Tylko ty mówisz o świecy iskrowej, a tutaj mowa o świecy żarowej. Żarowej nie musisz wymieniać dopóki nie padnie de facto, ona tylko podgrzewa mieszankę. Więc tak naprawdę są dwie opcje - materiał, który się rozpadł bo np nie był przeznaczony do warunków pracy lub po prostu gównolit/wada materiałowa albo ktoś założył za długą i tłok walił. Chociaż raczej to drugie jest mało prawdopodobne. 

Opublikowano
59 minut temu, trepek napisał(a):

Pamiętam, że w Lexusie ES był jasny zapis jakie świece (dokładny model) trzeba zmieniać co ile km.

W niektórych Mercach z v8 założenie świec NGK moze eksplodować silnik przez iskrę strzelającą w zlą stronę. 

  • Sad 1
Opublikowano (edytowane)
38 minut temu, Katystopej napisał(a):

Zapłonowej, czyli benzyna, Xceed nigdy nie miał diesla ;)

A dobra, to coś mi się ubzdurało :D przysiągłbym, że przeczytałem w tym wpisie "żarowa" :D 

Kurła jak nie było? :D 

image.thumb.png.a0209f3971f36321fe1a9ed1b4afc70d.png

Edytowane przez lesiu155

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...