Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)
12 minut temu, kapcer napisał(a):

To, że będzie 9 zł za litr diesla już pewne. Myślicie, że będzie dwucyfrowy wynik?

Powinien już być od tygodnia po ilości zniszczonych rafinerii. EV ratuje sytuację bo jednak kilka milionów ludzi nie potrzebuje ropy/benzyny wiec wolumen nie jest potrzebny w takiej ilości jak kiedyś. 
A ogólnie to nikt nie wie co się dzieje na kontraktach długoterminowych, bo przed weekendem ropa była nawet po 99.5 by wzrosnąć do 117 tego samego dnia, by na otwarcie kolejnego dnia spaść do 104. Rynek nie jest wstanie ocenić skali uszkodzeń, zapotrzebowania, możliwości przetwórczych, i wpływu kilkudziesięciu innych czynników na raz. 
 

Może być po 10, może być po 8, może być po 12. Ogólnie od wybuchu wojny jestem 5k na plusie więc już mnie ceny trochę nie obchodzą. 
Te 9 zł to był rajd z minus 1200 jak gruchła wiadomość o odblokowaniu i eskorcie USA - oczywiście fejk :E 

IMG_1894.jpeg

Edytowane przez TheMr.
Opublikowano
16 minut temu, kapcer napisał(a):

To, że będzie 9 zł za litr diesla już pewne. Myślicie, że będzie dwucyfrowy wynik?

Jeśli nie poleci pomoc rządowa to stawiam że tak, ale to obecnie zgadywanki bo nikt nie wie jak będzie.

Mi to tam nie robi, mało jeżdżę więc jak zapłacę x2 za paliwo to i tak tego nie odczuję, ale wszystko dookoła zdrożeje również i to jest większy problem, a nie czy Kowalski dojedzie na święta. Najwyżej flaszki na stół nie kupi i będzie na paliwo.

  • Upvote 3
Opublikowano (edytowane)

Zakup diesla stracił sens już rok temu jak robiła się poważna luka cenowa między benzyną. To było solidne 40 gr, a czasami nawet 60 gr różnicy w normalnych czasach, popyt/podaż - diesla zaczęło co raz mniej jeździć. 
Przy obecnej efektywności benzyny, diesel nie ma żadnych zalet - no może cold start jak przyszła pierwszy raz poważna zima :E 


Problem robi się większy bo będzie brakowało jedzenia, amoniaku, fosforanów, gazu, paliwa samolotowego. 

Edytowane przez TheMr.
  • Upvote 1
Opublikowano
3 minuty temu, larry.bigl napisał(a):

Zakup diesle'a właśnie stracił kompletnie sens :E na ten moment tylko BEV mając panele PV :E

samo ladowanie w domu bez PV za ok 1zl/1kWh, to jakis 20zl/100km...w najgorszym przyppadku

Opublikowano
W dniu 20.03.2026 o 09:58, DjXbeat napisał(a):

Na rynku konsumenckim wymiana baterii w tej samej Tesli na baterie o podobnym poziomie degradacji kosztuje obecnie ~20tys zł. 

 

Ostatnio nowe baterie do Tesli widziałem za 11 tys zł.

Opublikowano
W dniu 20.03.2026 o 13:17, KiloKush napisał(a):

Producenci mogliby zrobić standard baterii tak żeby pasowały do każdego auta i z czasem pojawiały się lepsze baterie możliwe do wykupienia.

Czemu producenci silników spalinowych tak nie robią? Jeden standard 1.5, jeden standard 2.0.

W dniu 20.03.2026 o 15:12, Cappucino napisał(a):

Dalej to wszystko hula i jakoś nigdy nie zabrakło.

O reglamentacji paliwa w PRLu kolega zapomniał? O tym jak działał wtedy transport?

W dniu 21.03.2026 o 11:14, KiloKush napisał(a):

Wiecie gdzie to najtaniej wyjdzie żeby owinąć je razem stretchem bez pakowania w karton? Razem około 30KG wagi.

Razem się nie da. Każda opona osobno. Inaczej dolicza Ci kary.

14 minut temu, bleidd napisał(a):

Prąd też będzie tylko rósł. U mnie jest 1.22 zł / 1kWh.

Na jakiej taryfie?

W G13 w nocy masz 65gr (piszę z głowy, tak mi się rzuciło u mnie w oczy) za 1 kWh.

Opublikowano

Diesel od dawna nie ma sensu, chyba że ktoś klepie tylko autostrady i srogie kilometry, to spoko bo zasięg jest zaletą.

 

Kiedyś, dawno temu taki 1.9 TDI palił połowę tego co 1.8-2.0 wolnossące i olej napędowy był tańszy na stacji. Dziś palą niewiele mniej, a paliwo droższe + serwis też droższy i problemy zimą oraz brak kultury pracy. 

Opublikowano
17 minut temu, bleidd napisał(a):

Prąd też będzie tylko rósł. U mnie jest 1.22 zł / 1kWh.

poszukaj u innego dostawcy. operatora/dystrybutora nie zmienisz, ale mozesz zmienic samego dostawce/producenta energii

nie ma powodow, aby rosla cena energii - za duzy udzial OZE w jej produkcji. 

 

 

Opublikowano
3 minuty temu, galakty napisał(a):

Diesel od dawna nie ma sensu, chyba że ktoś klepie tylko autostrady i srogie kilometry, to spoko bo zasięg jest zaletą.

 

Kiedyś, dawno temu taki 1.9 TDI palił połowę tego co 1.8-2.0 wolnossące i olej napędowy był tańszy na stacji. Dziś palą niewiele mniej, a paliwo droższe + serwis też droższy i problemy zimą oraz brak kultury pracy. 

Diesel ma sens - szczególnie na prowincji i w mniejszych miastach - gdzie korki są też mniejsze. Tam pokonuje się dalsze odcinki - np. w górach - a i silnik z większym momentem się sprawdza. Co do kultury pracy nie zgodzę się zupełnie. Zadbany nowoczesny diesel pracuje bardzo dostojnie i aksamitnie. Nic nie telepie, nie kopci, nie wali po kierownicy. 

W mieście najbardziej optymalne combo to benzyna z EE, albo sam EV - tyle że mały. Jak widzę mamcie podjeżdżające pod przedszkola 2,5t kolosami SUV na czystym elektryku to mnie skręca :E 

Opublikowano
3 minuty temu, Qrdello napisał(a):

Diesel ma sens - szczególnie na prowincji i w mniejszych miastach - gdzie korki są też mniejsze. Tam pokonuje się dalsze odcinki - np. w górach - a i silnik z większym momentem się sprawdza.

Na prowincji to zaraz zajedziesz DPF bo silnik ciągle niedogrzany, a i poziom oleju się podniesie :E 

Nie wiem co to większy moment, czy 300NM wystarczy w góry do kompaktu? Czy za mało? 

Opublikowano (edytowane)
8 minut temu, galakty napisał(a):

Na prowincji to zaraz zajedziesz DPF bo silnik ciągle niedogrzany, a i poziom oleju się podniesie :E 

Nie wiem co to większy moment, czy 300NM wystarczy w góry do kompaktu? Czy za mało? 

To ciekawe. Bo ja jak jestem na prowincji i muszę od rodziców z górek do miasta 10km podjechać w jedną stronę to podjeżdżam już rozgrzanym dieslem. I rozgrzanym też wracam do domu. Wyjątkiem są mrozy -10 i większe, ale to nie ma furmanki która by wtedy nie cierpiała. PB na tym samym odcinku rozgrzał by się może i ciut szybciej, ale za to spalił zamiast 7 l ponad 10. Może masz niesprawny silnik skoro się tak długo nagrzewa?

 

Z tymi NM to też błogie życzeniowe myślenie. Ludzie kupują auta z grubsza patrząc na ekonomię - to pewnie z 80% wszystkich wyborów. Te 20% to wyborcy najwyższych wersji silnikowych.

A do tego metoda osiągnięcia w tym kompakcie benzynowym tych niutów to też przepis na sukces: silnik o pojemności Jacka Danielsa z turbawką 2x większą od niego samego. Do tego jebitna skrzynia i wsysanie 1l oliwy na 1000 km xD no ideolo.

Edytowane przez Qrdello
Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, bleidd napisał(a):

Prąd też będzie tylko rósł. U mnie jest 1.22 zł / 1kWh.

 

Godzinę temu, SuLac0 napisał(a):

poszukaj u innego dostawcy. operatora/dystrybutora nie zmienisz, ale mozesz zmienic samego dostawce/producenta energii

nie ma powodow, aby rosla cena energii - za duzy udzial OZE w jej produkcji. 

 

 

1,22 zł / 1 kWh to standardowa cena w taryfie G11 Pomyłka. Energa ma 1,10 zł / 1 kWh. W innych częściach Polski nawet poniżej 1 zł. Można próbować zmianą taryfy na G12w, ale to nie każdemu będzie pasowało. U mnie G12w obniżyło średnią cenę za 1 kWh do ~0,96 zł / 1 kWh, ale tutaj bardzo dużo zależy od profilu zużycia.

Edytowane przez kapcer
Opublikowano
1 minutę temu, Qrdello napisał(a):

A do tego metoda osiągnięcia w tym kompakcie benzynowym tych niutów to też przepis na sukces: silnik o pojemności Jacka Danielsa z turbawką 2x większą od niego samego. Do tego jebitna skrzynia i wsysanie 1l oliwy na 1000 km xD no ideolo.

Tak bo diesle dużych turbo nie mają, widziałeś kiedyś 1.6 HDI? 

I kto Ci broni kupić 2.0 turbo? 

 

Z diesla się wyrasta, spokojnie :P 

  • Like 1
Opublikowano

Tak, jeździłem takim 112 konnym przez 4 lata w p508. Zero problemów. Jazda w mieście 80% do 20%. Silnik totalnie niewysilony, 112kucy z 1.6, turbawka na widoku - można ją sobie samemu obadać w razie problemu. DPF nigdy nie prany, nie zgłaszający żadnych problemów. Kupiłem z przelotem 220k, sprzedałem przy 300k.

Mocą nie grzeszyl, ale w tamtym momencie 4,5l/100 km mnie przekonywało bardziej niż bycie pierwszym spod świateł i w kostnicy w razie w też.

Opublikowano
19 minut temu, galakty napisał(a):

Diesel od dawna nie ma sensu, chyba że ktoś klepie tylko autostrady i srogie kilometry, to spoko bo zasięg jest zaletą.

 

Kiedyś, dawno temu taki 1.9 TDI palił połowę tego co 1.8-2.0 wolnossące i olej napędowy był tańszy na stacji. Dziś palą niewiele mniej, a paliwo droższe + serwis też droższy i problemy zimą oraz brak kultury pracy. 

Zależy jaki dokładnie silnik.

 

Focus MK3 zrobił 350 tys przebiegu. Z silnikiem nie działo się nic poza uszczelnianiem silnika i wymianą śrubek ale to od walnięcia miską olejową. Ani razu problemu z DPF, wtryskami, turbo. Jako jedno auto do wszystkiego dało radę. Ale wiem, że nowe diesle to już nie to samo. Każdy znajomy co ostatnio kupił TDI to na dzień dobry ekologię wywalał bo miał problemy.

  • Upvote 1
Opublikowano
36 minut temu, trepek napisał(a):

Ostatnio nowe baterie do Tesli widziałem za 11 tys zł.

Też to widziałem ale podobno to był fake ;) 

35 minut temu, bleidd napisał(a):

Prąd też będzie tylko rósł. U mnie jest 1.22 zł / 1kWh.

U mnie w dzień 1.29zł/ 1 kWh a w nocy i w weekend 0.78zł / 1kWh. - to jest cena z przesyłem i VAT23%. Do tego koszty stałe ~530zł/rok. 
W dzień działa PV ;) 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
    • @Dikson Spotkałem się z takim czymś na początku zeszłego roku na OLX, kilka takich kont zgłosiłem i je zablokowali. Widać, że jest to walka z wiatrakami, najwidoczniej dalej udaje im się oszukiwać ludzi. 
    • Gdzie w końcu kupiłeś?  Ja akurat złotego wolę i nawet w przezroczyste etui wsadzę bo mi się bardziej podoba . 
    • Długo czytałem ten temat bez konta, ale w końcu nadszedł czas na kupno OLEDa. Do tej pory własciwie byłem nastawiony na Asusa PG27UCWM, ale ostatnio też zacząłem się jednak zastanawiać nad QD, a dokładniej Dell AW3426DW. Nastawienie na WOLEDa (czy jak to się tam teraz zwie bez white pixela) było głównie z obawy przed rysami przy czyszczeniu, ale niby w tej najnowszej generacji mocno poprawili wytrzymałość ekranu. Okno mam typowo za samym monitorem, więc z tym nie powinno być problemu, bo wprost na niego nic nie świeci + w razie czego mam rolety. Sam monitor będzie na ramieniu, więc minusy i plusy podstawy tych modeli mnie nie interesują. Mogę prosić o podpowiedzi czy warto iść w QD czy jednak poczekać np. na testy tego Asusa jak już się pojawi? Ew. może popatrzeć na jakieś inne modele QD oprócz tego Della, bo jednak do tej pory siedziałem na IPS 16:9, więc będzie to spory przeskok, ale z drugiej strony wolałbym chyba od razu przejść na 4K. Monitor będzie do grania, przeglądania internetu i okazjonalnego oglądania filmów (chociaż od tego głównie mam LG C4). Z takich dodatkowych rzeczy, to też nie mam zamiaru jakoś bardzo dostosowywać się pod monitor, jak np. ukrywanie paska windows. Mam świadomość, że szybciej się przez to może wypalić. Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...